| Na kolana swe |
|
|
| Autor: Zand | |||
| piątek, 11 grudnia 2009 02:00 | |||
|
I. Bywa, że czuję jak Słabości sznur oplata, sił mi brak Później znów, w skrzydłach wiatr Nad szczyty gór, jak orzeł wznoszę się W smutku, w radości wiem już jak, Jak przeżyć mam
Na kolana swe Klękam bo Miłością swą Chcesz zmieniać mnie Wiem, że jest moc, gdy tak trwam W obecności Twej
I tam, gdzie nikt, nikt nie widzi mnie, Modlitw mych, słuchać chce Mój wielki Pan Mój Bóg, Emanuel Zamykam oczy, jasność Twa Rozprasza mrok!
Ref: Na kolana swe Na kolana swe Klękam bo Miłością swą Chcesz zmieniać mnie Wiem, że jest moc, gdy tak trwam [W dzień i w nocy, nieustannie] W obecności Twej
Na kolanach swych Klęczę bo miłością swą Zmieniłeś mnie Teraz już wiem, gdzie jest moc Tak potężna, oooo, moc ogromna, W obecności Twej!
|























