Chcę widzieć Cię w życiu mym Drukuj Email
Autor: Kasia Kiklewicz   
wtorek, 21 kwietnia 2015 00:00

Wywyższenie Boga jako jedynego Pana i Zbawcy jest ostatecznym celem chrześcijańskiej wiary.

Jako Kościół Jezusa Chrystusa czekamy na dzień Jego powrotu na Ziemię, gdy zajmie należny sobie tron, a każde kolano zegnie się przed Nim. Wszelki grzech zostanie usunięty. Bożki, stworzone ludzkimi rękoma zostaną obrócone w pył. Każdy się dowie, że to Jahwe jest jedynym prawdziwym Bogiem i Stwórcą. Jednak do tego czasu żyjemy na Ziemi, na której Bóg wcale nie jest wywyższony. Zamiast Niego, ludzkość wywyższa pieniądze, władzę, wygodę i przyjemność. Wywyższa bogatych, wpływowych i wykształconych, utalentowanych i zabawnych. Lecz Bóg w swojej łasce wybrał Kościół, aby wywyższał Go pośród egocentrycznego społeczeństwa.

W jaki sposób ma się to wywyższenie dokonać? Czy przez pieśni, śpiewane na nabożeństwach? Czy może przez usilne ogłaszanie Bożego panowania? Gdy coś jest wywyższone (wyróżnione, wyeksponowane, uznane za wartościowe), to przyciąga uwagę i sprawia, że wszystko, co znajduje się w pobliżu, staje się niezauważalne. Góra pojawiająca się na horyzoncie sprawia, że nagle odwracamy oczy od pola maków. „Mona Lisa” przebywająca w galerii w pewnością odciągnie nas od oglądania pozostałych obrazów, choćby były one doskonałe.

Więcej… [Chcę widzieć Cię w życiu mym]
 
Zbrodniczy proceder Drukuj Email
Autor: Waldemar Świątkowski   
poniedziałek, 20 kwietnia 2015 16:48

Wzmiankę o takim procederze znalazłem w Księdze Ozeasza. Zaintrygowało mnie to tym bardziej, że mogłem być potencjalnym uczestnikiem tego procederu. Jaki to proceder? Okropny! Porównywalny z handlem żywym towarem, z zabójstwem, z... dzieciobójstwem, czytamy o nim w 9 rozdziale, 13 wiersz: Widziałem Efraima, jak czyni zwierzyną łowną swoich synów, Efraim wyprowadza swoich synów na rzeź.

To jest oczywiste, na co przeznaczona jest zwierzyna łowna - na śmierć! Słyszałem kiedyś o filmie, którego fabuła była wręcz przerażająca. Pewien zły człowiek porywał lub zwabiał ludzi po to, by ich potem wypuścić na swoją wielohektarową posiadłość i... polować na nich jak na zwierzynę. Przy udziale psów, helikoptera i czego tam jeszcze. Straszny los tych porywanych ludzi, którzy stawali się zwierzyną łowną. Ale w księdze Ozeasza nie mamy do czynienia ze zmyśloną fabułą, z kinem. To oczywista prawda! I o ile większa tragedia. Pomyśl tylko; to nie zły człowiek porywający obcych mu ludzi, lecz rodzice czyniący ze swoich dzieci zwierzynę łowną!?! Wprost przerażające i trudne do przyjęcia!! A Jednak... Warto zastanowić się, na czym polegał ten proces - tworzenie z własnych dzieci zwierzyny łownej. W wierszu 10 czytamy, że Izrael (Efraim) stał się ohydny, kiedy przyszedł do Baal Peor.

Więcej… [Zbrodniczy proceder]
 
Gdy ciebie otoczą cierpienia i smutki Drukuj Email
Autor: Justyna   
poniedziałek, 20 kwietnia 2015 15:38

Zapraszamy do wysłuchania  wymownego świadectwa  pt."Gdy ciebie otoczą cierpienia i smutki " opowiedzianego przez ś. Justynę podczas nabożeństwa niedzielnego w dniu 19.04.2015 r. w Zborze Kościoła Zielonoświątkowego w Nowej Soli przy ul.Wyspiańskiego 13.

Można je odsłuchać również bezpośrednio ze strony naszego radia.

Słuchaj 

 
Błogosławiony brak powiązań Drukuj Email
Autor: Marian Biernacki   
środa, 15 kwietnia 2015 12:03

Los człowieka często bywa dość ściśle uzależniony od jego powiązań. Spotyka nas albo dobro, albo zło, stosownie do tego, z kim wcześniej byliśmy związani. Ważne, żeby w porę to rozpoznać. Dla przykładu, związana z III Rzeszą część Gdańszczan w 1945 roku przekonała się na własnej skórze, jak bardzo w pewnym momencie mogą zaciążyć człowiekowi związki, które wcześniej zdawały się być bardzo korzystne.

Pod koniec księgi Objawienia św. Jana znajdujemy bardzo ważne proroctwo dotyczące upadku światowego systemu religijno-politycznego tj. odstępczego kościoła, nazywanego w Biblii Wielkim Babilonem. Powaga tego proroctwa dotyczy nie tylko zbliżającego się upadku samego Babilonu. Zapowiada ono również straszne rozczarowanie dla wszystkich ludzi z owym Wielkim Babilonem powiązanych.
Więcej… [Błogosławiony brak powiązań]
 
Zapomniana wartość krzyża Drukuj Email
Autor: Anna Kwiecień   
wtorek, 14 kwietnia 2015 14:44

Żyjemy w kraju, w którym na każdym wiejskim rozdrożu znajduje się kapliczka z krzyżem, w którym krzyże wiszą w mieszkaniach prywatnych i instytucjach publicznych. Czy zdajemy sobie z tego sprawę, czy nie - opatrzyliśmy się z ich widokiem. Mało tego, niektórzy z nas nawet przyzwyczaili się do przesłania, jakiego krzyż jest symbolem. 

 Wiemy, że Jezus umarł za nasze grzechy, jednak… Czasami, choć sami przed sobą się do tego nie przyznajemy, w naszej głowie pojawia się myśl „Przecież ja wcale takich wielkich grzechów nie popełniłem/łam…” i nie doceniamy znaczenia śmierci Chrystusa. Przyglądając się pokoleniu młodych chrześcijan wychowywanych w domach, w których od najmłodszych lat opowiadano im historie biblijne, chroniono przed wszelkimi szkodliwymi wpływami, tak często widzę ludzi, którzy nie doceniają łaski zaistniałej dzięki przez śmierci Chrystusa, którzy po prostu wpasowali chrześcijaństwo do swojego życia – zamiast zupełnie zbudować je na Chrystusie i wokół Niego. Często zastanawiam się, dlaczego tak się dzieje. Przyczyn wydaje się być wiele. Być może kiedyś, w bliższej lub dalszej przyszłości, uda mi się więcej o tym napisać. Dziś chciałabym tylko zacytować Johna Pipera, który – według mnie trafnie – napisał o jednym z powodów:

Więcej… [Zapomniana wartość krzyża]
 
Objawy "duchowego Parkinsona" Drukuj Email
Autor: Marian Biernacki   
sobota, 11 kwietnia 2015 22:50

 
Okrutna masakra i piękne obietnice Drukuj Email
Autor: Bartosz Sokół   
sobota, 11 kwietnia 2015 20:11

Myślę o 150 kenijskich studentach zabitych przez terrorystyczne ugrupowanie Al-Szabab i o przedziwnej obietnicy Chrystusa. Powiedział pewnego razu: “będą was wydawać i rodzice, i bracia, i krewni, i przyjaciele, i zabijać niektórych z was, i będziecie znienawidzeni przez wszystkich dla imienia mego, lecz i włos z głowy waszej nie zginie.” (Łuk 21,16-18)

Nawet włos z ich głowy nie zginie

Jezus powiedział: będą zabijać niektórych z was. Wiedział o kenijskich studentach, o strasznym dniu 2 kwietnia 2015 roku. Wiedział o granatach, egzekucjach z zimną krwią i śmiertelnie niebezpiecznych wyznaniach wiary. Wiedział o przerażeniu i zaufaniu, o modlitwach i okrzykach strachu. O gorącym jak rozżarzona stal cierpieniu najbliższych i chłodnej obojętności świata. Widział bezładnie porozrzucane stosy ciał dobrze zapowiadających się młodych ludzi, komentując krajobraz śmierci słowami, które wydają się wynosić rzeczywistość na mistrzowski poziom absurdu: nawet włos z głowy ich nie zginie! Jak to? Czy nie stracili permanentnie nie tylko włosów, ale i ostatnich oddechów?

Więcej… [Okrutna masakra i piękne obietnice]
 
Cena za bycie chrześcijaninem Drukuj Email
Autor: Nelson Bell   
środa, 08 kwietnia 2015 15:23

Być chrześcijaninem kosztuje. Zbawienie otrzymujemy darmo, kupione dla nas za cenę krwi Syna Bożego przelaną na Golgocie (Ef. 2:8). Prawdziwy chrześcijanin wie, że jeśli będzie żyć tak, jak Chrystus tego od niego oczekuje, będzie go to drogo kosztowało. Jezus powiedział: „Jeśli kto chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie i weźmie krzyż swój i niech idzie za mną” (Mat. 16:24). My często nie chcemy zapłacić tej ceny.

Więcej… [Cena za bycie chrześcijaninem]
 
Zwolnij ! Drukuj Email
Autor: Mariusz Muszczyński   
środa, 08 kwietnia 2015 11:16

Serdecznie zapraszamy do pobrania/wysłuchania zamieszczonego na naszym serwerze ftp  folder Mariusz Muszczyński  kazania   pt. ”Zwolnij !".

Można je odsłuchać również bezpośrednio ze strony naszego radia.

Słuchaj  

 
Tobie mówie: wstań! Drukuj Email
Autor: Marian Biernacki   
poniedziałek, 06 kwietnia 2015 19:06

Gdy słuchamy dobrego kazania, to dość często przychodzą nam na  myśl osoby, które naszym zdaniem powinny tego posłuchać. Rodzicie tak myślą o dzieciach, starsi o młodzieży, żona o mężu itd.  Pan Jezus jednak sam wie, do kogo chce przemówić i czasem okazuje się to bardzo zaskakujące. Zwraca się do kogoś, o kim my byśmy w danych okolicznościach nawet nie pomyśleli.

A z jakim nastawieniem zaczynasz czytać to rozważanie w niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego? Czego się spodziewasz? Że będzie jakaś nauka o Zmartwychwstaniu. Ale dla kogo? Czy spodziewasz się, że Słowo Boże będzie osobiście do Ciebie?

Więcej… [Tobie mówie: wstań!]
 
Zasłona świątyni Drukuj Email
Autor: A. M. Parker   
sobota, 04 kwietnia 2015 19:20

Zarówno Namiot na pustyni, jak i miejsca najświętsze w późniejszych Świątyniach, zbudowano według wzorca otrzymanego od Boga. „I wystawią Mi świątynię, abym zamieszkał pośród nich, dokładnie według wzoru przybytku i wzoru wszystkich jego sprzętów, które ci pokażę, tak wykonacie” (II Ks. Mojżeszowa 2,8-9). „...Dawid dał Salomonowi, swemu synowi, plan [...] wszystkiego, co sobie umyślił, dziedzińców świątyni PANA [...] i wszystkich przyborów co do służby w świątyni PANA [...] zgodnie z pismem z ręki PANA pochodzącym...” (I Ks. Kronik 28,11-12. 19).

Zakończona praca stanowiła więc widzialne i namacalne odzwierciedlenie zamysłu Bożego w sprawie oddawania Bogu czci przez człowieka. Każdy szczegół niebieskiego planu jest pełen symboliki i przykuwa naszą uwagę. Zasłona Świątyni nie jest wyjątkiem.

Więcej… [Zasłona świątyni]
 
Tylko Jezusa samego Drukuj Email
Autor: Marian Biernacki   
piątek, 03 kwietnia 2015 15:17
Tytułowe słowa pochodzą z ewangelicznego opisu cudownego przemienienia Jezusa na górze. Trzej towarzyszący Panu Jezusowi uczniowie mieli niezwykłe przeżycie. Zobaczyli na chwilę Mojżesza i Eliasza rozmawiających z ich Mistrzem. Szybko jednak pojawił się obłok i zakrył im tę scenę.  Z obłoku natomiast usłyszeli: Ten jest Syn mój umiłowany, jego słuchajcie. A nagle, rozejrzawszy się wokoło, już nikogo przy sobie nie widzieli, tylko Jezusa samego [Mk 9,7-8]. Nie zdążyli wziąć od tych wielkich mężów Bożych nawet autografu. Wszystko zniknęło i tylko sam Jezus, taki jak wcześniej, im pozostał.

To wymowne zakończenie cudu przemienienia Jezusa przychodzi mi na myśl, gdy obserwuję zachowanie wielu dzisiejszych chrześcijan, zwłaszcza w dniach poprzedzających główne święta chrześcijańskie. Otóż odnoszę wrażenie, że z roku na rok coraz większą wagę zdają się oni przykładać do wizualnych symboli, przedmiotów kultowych i gestów o charakterze obrzędowym. Urządza się inscenizacje głównych wydarzeń ewangelicznych. Akt wyznawania grzechów łączy się z przybijaniem do krzyża karteczek symbolizujących poszczególne grzechy wiernych. Fazę okresu oczekiwania określa się zapalaniem kolejnej świecy. Kazanie Słowa Bożego domaga się użycia rozmaitych akcesoriów a miejsce zgromadzenia ludzi biblijnie wierzących coraz częściej zamienia się w strojną szopkę.
Więcej… [Tylko Jezusa samego]
 
Najtrudniejsza rada Drukuj Email
Autor: Anna Kwiecień   
piątek, 03 kwietnia 2015 00:00

Stałam na jednej z ulic pewnego dużego miasta. Był piękny wiosenny dzień, ale wszystko dookoła widziałam w odcieniach szarości z powodu przygniatającego mnie ciężaru bezsilności. Chwilę wcześniej wyszłam z gabinetu lekarskiego: „Nie mogę Pani pomóc. Dolegliwości, które Pani ma są reakcją organizmu na zbyt duży stres. Proszę, ograniczyć sytuacje stresogenne.”

Stałam bezradna na ulicy – owe „dolegliwości” zaczęły bardzo utrudniać mi codzienność, a zalecenie lekarza wcale nie podnosiło mnie na duchu. Równie dobrze mógłby mi kazać nie oddychać…

Zadzwoniłam do mamy. Wysłuchała mnie i po chwili ciszy dała najtrudniejszą rade, jaką kiedykolwiek w życiu usłyszałam: „Jesteś dorosła, zrobisz to, co uważasz za słuszne. Wydaje mi się jednak, że powinnaś w poście i modlitwie szukać Boga, szukać zrozumienia tej sytuacji, prosić o mądrość i Bożą wskazówkę”. Nigdy wcześniej nie zgadzałam się z czymś, co jednocześnie wzbudzało we mnie tak mocny sprzeciw. Mama miała racje, ale… ja chciałam odpowiedzi teraz, już, natychmiast. Chciałam konkretnej wskazówki, lekarstwa, które zaczęłoby działać od zaraz. Mama wskazał mi drogę długą, mozolną i pełną niewiadomych. Pomimo tego, że przyznawałam jej słuszność, przeciwko jej radzie buntowała się cała moja natura współczesnego człowieka.

Więcej… [Najtrudniejsza rada]
 
Strumienie na pustyni - 02 kwiecień Drukuj Email
Autor: L.B.Cowman   
czwartek, 02 kwietnia 2015 09:55

Zwrócili się ku pustyni, a oto ukazała się chwała Pańska w obłoku. (2 Mojżeszowa 16, 10)

Zawsze szukaj srebrnego podbicia obłoku, a kiedy go znajdziesz, niech wzrok twój skoncentruje się na nim, a nie na ciemnym, ołowianym środku chmury.

Jakkolwiek by ci było ciężko, nie poddawaj się rozpaczy! Człowiek pozostający w rozpaczy nie może być pożyteczny i nie ma sił przeciwstawić się szatanowi. Nie potrafi też w modlitwie wstawiać się za innymi.

Uciekaj przed najmniejszą oznaką przybliżania się tego śmiertelnego wroga, jak od jadowitego węża i nie zwlekaj, jeśli nie chcesz leżeć w prochu, co może być następstwem gorzkiej porażki.

Szukaj obietnic Bożych i przy każdej z nich powiedz sobie głośno: „ta obietnica dla mnie jest dana”. Kiedy wpadniesz w zwątpienie, lub upadniesz na duchu, wylewaj serce swe przed Bogiem i proś Go, aby zabronił wrogowi bezlitośnie napadać na ciebie.

Więcej… [Strumienie na pustyni - 02 kwiecień]
 
<< pierwsza < poprzednia 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 następna > ostatnia >>

Strona 133 z 154