Ostatni dzwonek Drukuj Email
Autor: Anna Kwiecień   
poniedziałek, 29 czerwca 2015 00:00

Zadzwonił ostatni szkolny dzwonek. Uroczystość zakończenia roku szkolnego dobiegła końca i większość uczniów w szalonym pędzie wybiegła ze szkoły czując upragnioną wakacyjną wolności.

Ja również opuszczam szkolne mury, ale po raz pierwszy jako przedstawiciel grupy stojącej „po drugiej stronie barykady”.  Choć ten rok był nieporównywalnie cięższy niż jakikolwiek z lat mojej niekrótkiej edukacji, wychodzę z uśmiechem i wielką – choć zupełnie inną – radością. Cieszę się, nie dlatego, że opuszczam to miejsce, ale… dlatego, że tu byłam. 

Nie zawsze jednak tak było. Choć praca spadła mi z nieba, choć miejsce, w które trafiłam przy racjonalnej ocenie było idealnym, nie cieszyłam się. Na początku o nim marzyłam, ale później – wiedząc, że jest nieosiągalne – zaplanowałam sobie zupełnie inną drogę, która skradła moje późniejsze marzenia i dążenia. Jednak cały czas w cichych westchnieniach prosiłam, aby to Bóg pokierował moim życiem, bo przede wszystkim chciałam wypełnić Jego wolę.  I nagle niemożliwe stało się możliwe. Znalazłam się w miejscu, o którym wcześniej myślałam, że jest nieosiągalne. Nie cieszyłam się jednak – nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy i już zbyt mocno byłam przywiązana do nowej wizji tego, gdzie będzie mi najlepiej. Z rozczarowania i przygnębienia wyrwała mnie reakcja znajomego na wieść o tym, że dostałam pracę: „Bóg się o Ciebie zatroszczył! :)”. Te słowa otworzyły mi oczy i upewniły w tym, że wbrew moim obecnym zapatrywaniom i uczuciom, to miejsce jest Bożą wolą dla mnie na ten rok. 

Więcej… [Ostatni dzwonek]
 
Nie wszystko w sieci jest zdrową rybą Drukuj Email
Autor: Marian Biernacki   
sobota, 27 czerwca 2015 13:29

 
Komu grozi odstępstwo? Drukuj Email
Autor: Marian Biernacki   
piątek, 26 czerwca 2015 13:24

Dziś rocznica śmierci Juliana Apostaty.  Zapisał się on w dziejach świata jako cesarz rzymski, który chciał odrestaurować pogaństwo. Urodził się w czasach, gdy chrześcijanie przestali już być prześladowani. W wieku trzydziestu lat został cesarzem i w ciągu dwuletniego zaledwie okresu panowania  starał się przywrócić w Rzymie tradycyjne kulty religijne. 26 czerwca 363 roku zginął nagle w bitwie z Persami. Istnieje przypuszczenie,  że zabił go rzymski żołnierz – chrześcijanin. Umierając Julian Apostata miał rzekomo powiedzieć: "Zwyciężyłeś Galilejczyku”, mając na myśli Chrystusa.

Apostazja cesarza Flawiusza Juliana bardzo szybko zakończyła się jego śmiercią. Nie można nawet powiedzieć, że było to odstępstwo od wiary w Jezusa Chrystusa w pełnym tego słowa znaczeniu.  Gdyby ów człowiek rzeczywiście narodził się na nowo i dał się prowadzić Duchowi Świętemu, to z pewnością nie tęskniłby za pogaństwem na rzymskich ulicach. Julian najwyraźniej nie był prawdziwym chrześcijaninem.

Więcej… [Komu grozi odstępstwo?]
 
Apostazja Drukuj Email
Autor: Stave Gallangher   
piątek, 26 czerwca 2015 00:00

 
Potem przyszedł ranek Drukuj Email
Autor: Jakub Michalak   
środa, 24 czerwca 2015 16:36

Wszyscy odeszli, nie mając nic do powiedzenia,

Stracili właśnie najdroższego przyjaciela.

Wszystko, co powiedział, a teraz nie żyje,

Więc to tak miało się skończyć?

Sny, które śnili - nie to zobaczyli.

Teraz On nie żyje i nie ma Go.

Ogród, więzienie, młotek, gwóźdź,

Jak noc może być tak długa?

Więcej… [Potem przyszedł ranek]
 
Trójjedyność Boga a kryzys rodzicielstwa Drukuj Email
Autor: Bartosz Sokół   
wtorek, 23 czerwca 2015 06:29

Czuję się nieco niekomfortowo pisząc o ojcostwie, ktoś mógłby zauważyć bowiem słusznie, że nie mam pojęcia jak to jest być ojcem. Dzięki Bogu, mam jednak pojęcie o tym jak to jest być synem. Niniejszy tekst zrodził się właśnie w takiej perspektywie, motywowanej dodatkowo realną groźbą przedwczesnej utraty jednego z rodziców.

Wydaje mi się, że sposób w jaki panujące stosunki społeczne definiują relację rodziców z dziećmi odzwierciedla duchową kondycję cywilizacji. Jeśli w istocie tak jest, to przyznać należy, że nasze czasy wystawiają sobie niepokojące świadectwo moralnego upadku. Myślę, że świadomy chrześcijanin powinien zadać sobie przy tej okazji kilka pytań. Dlaczego instytucja rodziny coraz częściej przypomina ruiny średniowiecznego zamku, którego jakimś dziwnym trafem nie przerobiono jeszcze na kolejny moralny supermarket? Dlaczego postuluje się konieczność zredefiniowania istoty małżeństwa, stwarzając jednocześnie cieplarniane warunki dla dynamicznie wzrastającej liczby rozwodów? Dlaczego pop-kultura świętuje frywolne związki, traktując miłość jak autobus, do którego z założenia wsiada się tylko na chwilę? Dlaczego tysiące maluchów domagają się w domach dziecka odrobiny uwagi, mając i tak więcej szczęścia od milionów tych, które usunięto z ciał matek równie sprawnie jak zbędne plamy na naskórku zbuntowanej nastolatki?

Więcej… [Trójjedyność Boga a kryzys rodzicielstwa]
 
Pełny respekt Drukuj Email
Autor: Marian Biernacki   
sobota, 20 czerwca 2015 19:01

W rocznicę zatwierdzenia Wielkiej Pieczęci Stanów Zjednoczonych

 
Napisałem, aby radość wasza była pełna Drukuj Email
Autor: Marian Biernacki   
piątek, 19 czerwca 2015 18:21

Jest taki rodzaj radości, który zawiera w sobie jakąś porcję rozczarowania sobą samym. Na przykład, wyruszając w daleką podróż postanowiłem na tyle trzymać się przepisów drogowych, aby nie narazić się na żaden mandat. Wyjeżdżając jednak z jakiejś miejscowości za szybko przyśpieszyłem i zostałem zatrzymany. Groził mi mandat, lecz policjant mi odpuścił i skończyło się na pouczeniu. Cóż za radość! Pomyślmy jednak przez chwilę. Czy rzeczywiście mam powody do pełnej radości?  Owszem, mogę się cieszyć, że mi się upiekło. Mogę nawet innym opowiedzieć o „ludzkim” policjancie, lecz radość z niezapłacenia mandatu nie jest radością najwyższych lotów. Pełną radość pod tym względem miałbym wówczas, gdybym zakończył podróż bez złamania przepisów.
Więcej… [Napisałem, aby radość wasza była pełna]
 
Niekoniecznie długie, lecz pełne Drukuj Email
Autor: Aleksandra Kwiecień   
środa, 17 czerwca 2015 10:38

„Panie, daj nam żyć takim życiem i umrzeć taką śmiercią, które przyniosą obfity owoc dla życia wiecznego” – taką inskrypcję Amy Carmichael znalazła w Indiach na grobie pewnego misjonarza. Te słowa przypominają mi się, gdy myślę o historii Jima i Elisabeth Elliotów.

Życie pełne, niekoniecznie długie

Jim Elliot napisał kiedyś w swoim pamiętniku znamienne słowa: „Nie pragnę długiego życia, pragnę pełnego, tak jak Ty, Panie Jezu”. Ten młody, pełen zapału i gorliwości chrześcijanin nie zdawał sobie wtedy sprawy, że zakończy swoje życie jako misjonarz-męczennik zanim jeszcze skończy trzydzieści lat. Śmiem jednak sądzić, że nawet gdyby o tym wiedział, nie przeraziłoby go to. Całe swoje życie powierzył Bogu, a w jego sercu płonęła pasja szerzenia Dobrej Nowino o Jezusie Chrystusie tym, którzy nigdy jeszcze o niej nie słyszeli. Chrystus był Jego życiem, dlatego podobnie jak apostoł Paweł był przekonany, że śmierć może być zyskiem – „Nie jest głupcem ten, kto oddaje coś, czego nie może zatrzymać, za coś czego nie może stracić”. Jim zdawał sobie sprawę, że życie człowieka jest parą, jak pisał apostoł Jakub, że jego końcem prędzej czy później jest śmierć. Nikt nie jest w stanie tego zatrzymać. Dlatego też chciał w pełni wykorzystać je służąc temu, czego – był o tym przekonany – nie może utracić. Żył więc dla chwały Chrystusa, niestrudzenie służąc sprawie rozszerzania Bożego Królestwa na ziemi.

Więcej… [Niekoniecznie długie, lecz pełne]
 
Przecięcie ropienia Drukuj Email
wtorek, 16 czerwca 2015 00:00


 
Każdy zbór ma swego ....żandarma Drukuj Email
Autor: Marian Biernacki   
sobota, 13 czerwca 2015 22:40


 
O konieczności nowego narodzenia Drukuj Email
Autor: Wiesław Kulawiec   
sobota, 13 czerwca 2015 21:06

Serdecznie zapraszamy do wysłuchania  kazania  pt."Musisz się na nowo narodzić" wygłoszonego przez br. Wiesława Kulawca.

Można je odsłuchać również bezpośrednio ze strony naszego radia.

Słuchaj 

 
Przyjdź do Ojca Drukuj Email
piątek, 12 czerwca 2015 10:56

O tobie myślał On zanim powstał świat,
dla Niego cenna jest każda twoja łza.
Tak bardzo kocha, że swojego Syna dał
dokonało się, więc możesz przyjść.

I nic nie zrobisz by On bardziej kochał cię
nie zamknie swoich drzwi, choć wie o grzechach twych.
Tak bardzo kocha, że swojego Syna dał,
dokonało się, więc możesz przyjść.

Więcej… [Przyjdź do Ojca]
 
Dobre uczynki są ważne Drukuj Email
Autor: Otto Willenbrecht   
czwartek, 11 czerwca 2015 00:00

W większości zborów nie mówi się zbyt dużo o dobrych uczynkach! Uważa się, że mogłoby to sprawić wrażenie zbliżania się do kościoła rzymskiego lub biblijnych faryzeuszy.
Taka ostrożność jest uzasadniona, gdyż w historii chrześcijaństwa zbawiające i uwalniające poselstwo Biblii było zbyt długo zniekształcane niebiblijną nauką o usprawiedliwieniu z uczynków. Także dzisiaj niemało jest ludzi, którzy uważają, że dobrymi uczynkami zjednają sobie Boga lub zasłużą na niebo.

Więcej… [Dobre uczynki są ważne]
 
<< pierwsza < poprzednia 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 następna > ostatnia >>

Strona 135 z 159