Prorok a pastor Drukuj Email
Autor: Edward Czajko   
sobota, 12 czerwca 2010 14:36

..Jakie powinny być ich wzajemne relacje?

W związku z rozwojem prorokowania w dzisiejszym Kościele pojawiają się pytania: Czy do proroków należy decydujące zdanie w kierowaniu zborem (Kościołem)? Jaka powinna być współzależność między pastorem a prorokiem? Podane poniżej przykłady ilustrują różne rodzaje konfliktów, jakie powstają między tymi, którzy prorokują, a tymi, którzy kierują zborem. Pismo Święte podaje nam kilka zasad, które pozwolą nam ustalić relacje między proroctwem a kierowaniem zborem.

Przykład pierwszy.

Od kilku miesięcy Daniel cierpiał na ból kręgosłupa, nosił przepisany przez lekarza gorset. Pewnego wieczoru, podczas spotkania modlitewnego usłyszał proroctwo Julii: "Jestem pewna, że mówi do nas Pan. Jeśli Daniel podskoczy kilka razy tak wysoko, jak tylko może, jego kręgosłup zostanie uzdrowiony". Daniela to proroctwo zaszokowało, szuka więc porady u pastora. Julia już poprzednio nieraz prorokowała i nie zawsze z dobrym skutkiem. Daniel zastanawia się więc, czy to obecne proroctwo pochodzi od Pana. Pastor mówi: "Nie sądzę, aby to było od Pana, Julio". Na to Julia wstaje i wychodzi nadąsana. Co powinien uczynić Daniel?

Przykład drugi.

Na działce, która od kilku lat jest własnością zboru ma być wybudowana nowa kaplica. Przedstawił swą ofertę przedsiębiorca, zakończyły się negocjacje, zbór zatwierdził projekt, następnego dnia mają być podpisane ostateczne dokumenty. Ale podczas nabożeństwa nagle ktoś odzywa się w te słowa: "Jestem całkowicie pewien, że otrzymałem słowa od Pana. To nie jest czas, aby budować. Wstrząsnę bowiem narodami, aby wywrócić to, co zbudowali ludzie. Jeśli teraz będziecie budować, nie będzie nad tym błogosławieństwa". Co w takim przypadku powinno uczynić kierownictwo zboru?

Przykład trzeci.

Pastor K. zaplanował kontynuowanie serii kazań z Listu do Rzymian, w związku z czym ma wygłosić jedno również w najbliższą niedzielę. W środę jednak Bóg tak poruszył jego serce, gdy rozmyślał nad tekstem z 2 Moj 18,21-23, iż wydało mu się, że właśnie na podstawie tego tekstu zbór powinien usłyszeć kazanie w nadchodzącą niedzielę. Nikomu o tym nie powiedział, ale gdy prosił Boga o wskazówki, zadzwonił telefon. Jeden z członków zboru, który miał dar prorokowania powiedział: "Pastorze, dzisiaj przez cały dzień Pan mówił do mnie o temacie kazania na niedzielę, który znajduje się w 2 Moj 18,21-23". Co powinien uczynić pastor? Mówić na podstawie Listu do Rzymian czy też 2 Moj 18,21-23?

Przykład czwarty.

Jurek kończy właśnie swoje studia w seminarium. Charyzmatyczny zbór, w którym pracuje od trzech lat, obiecał mu pokryć koszt sześciomiesięcznej opłaty za internat. Zbór jednak nie osiągnął oczekiwanych dochodów i jego budżet się zmniejszył. Pewnej niedzieli pastor wypowiada słowa proroctwa: Pan powiedział mi takie słowa: "Twoja wspólnota nie otrzymała błogosławieństwa w sprawach finansowych, ponieważ poczyniłeś plany, które nie są moimi planami. Postanowiłeś zwiększyć liczbę robotników, której ja nie zwiększam". Na skutek tego proroctwa starsi zboru powiedzieli Jurkowi, że nie otrzyma pieniędzy na opłatę, gdyż nie jest to wolą Bożą. Co Jurek powinien im odpowiedzieć?

Przykład piąty.

Nigdy przedtem w swoim życiu pastor N. nie zaznał takiego namaszczenia podczas swoich kazań, jak w okresie ostatnich sześciu miesięcy. Miał nadzwyczajną moc do głoszenia Słowa, a jego objawienia odnośnie do życia poszczególnych ludzi były bardzo dokładne. Jego zbór doznał prawdziwego, autentycznego ożywienia. Ludzie pokutowali, przyprowadzali dziesiątki swoich przyjaciół i znajomych do Chrystusa. Organizowano nabożeństwa ewangelizacyjne. Wielu ludzi zostało uzdrowionych, wielu też wyzwolonych od demonów. O zborze zaczęła pisać nawet miejscowa prasa. I wówczas pewnego niedzielnego poranka pastor N. oznajmia: "Pan wyraźnie mi pokazał, że zamierza przyjść powtórnie w ciągu trzydziestu dni. Jestem tego tak pewien, jak czegokolwiek, co kiedykolwiek Pan mi pokazał". Wielu wierzących mu uwierzyło. Ludzie zaczęli zwalniać się z pracy, odbierać swoje dzieci ze szkoły, aby całe dnie spędzać na modlitwie, oddawaniu chwały Bogu i ewangelizacji. Co w tym przypadku powinni uczynić starsi zboru?

Przykład szósty.

Zbór rośnie, pastor co tydzień występuje w dwu stacjach radiowych i lokalnej telewizji. Zbór opracował również plany budowy nowej, dużej świątyni, a umowy mają być podpisane następnego dnia. Ale na wieczornym nabożeństwie siostra F., starsza kobieta, mówi bardzo niezdecydowanie: "Nigdy przedtem nie prorokowałam i naprawdę nie wiem, co to znaczy, ale sądzę, iż Pan chce, abym to powiedziała: zrobiliście plany dla swojej chwały, a nie dla Mojej. I nieprawidłowo policzyliście koszty". Pastor nagle zaczyna drżeć i płakać. To proroctwo jest dla mnie - oznajmia. - Szukałem własnej chwały, a nie chwały Pana. Chciałem tego nowego budynku dla mojej własnej chwały. Nie jest nam potrzebna ta budowla. Następnie wstaje skarbnik zboru i bardzo spokojnie mówi: "To proroctwo było również dla mnie. Wiecie, ten przedsiębiorca jest moim szwagrem. Muszę wam wyznać, że wycena budowy została zrobiona źle. Ona będzie kosztowała przynajmniej dwadzieścia pięć procent drożej. Byłem nieuczciwy, zgrzeszyłem. Żałuję i rezygnuję z funkcji skarbnika". Co powinno uczynić kierownictwo zboru?

Ocenianie

W naszych czasach prorocy mogą popełniać błędy. Prorokom Starego Testamentu nie wolno było się mylić - jedno złe proroctwo i musieli ponieść śmierć (5 Moj 18,20-22). Wypowiadali oni słowa w imieniu Boga, i dlatego nieposłuszeństwo temu, co powiedzieli prorocy, znaczyło nieposłuszeństwo Bogu (5 Moj 18,19; Jr 1,9; 4 Moj 22,38). W Nowym Testamencie to samo odnosi się do apostołów. Wypowiadają oni słowa Boga i sam Bóg wymaga posłuszeństwa wypowiedzianym przez nich słowom (Ga 1,8-9; 1,11-12; 1 Kor 2,13; 2 Kor 13,3; 1 Tes 2,13; 4,8.15; 2 P 3,2). Dlatego Paweł, apostoł, odróżnia siebie od tych, którzy uważają, iż są prorokami - w czasach Nowego Testamentu - mówiąc: "Jeśli ktoś uważa, że jest prorokiem albo że ma dary Ducha, niech uzna , że to, co wam piszę, jest przykazaniem Pańskim" (1 Kor 14,37). Wcale nie sądził, że to prorocy wypowiadali "przykazania Pańskie" lub "słowo Pana", gdyż pisząc do Koryntu, gdzie było wielu proroków, powiedział: "Czy Słowo Boże od was wyszło?", sugerując, iż właśnie nie od nich (por. 1 Kor 14,36).

Oczywiście i dzisiaj prorocy otrzymują objawienie od Boga (1 Kor 14,30), ale w rozumieniu i przekazywaniu tego, co otrzymali, oraz w rozpoznawaniu tego, co pochodzi od Boga, a co od nich samych lub wskutek podstępnej sugestii wroga, nieraz popełniają błędy. Właśnie dlatego Paweł mówi: "Proroctw nie lekceważcie. Wszystkiego doświadczajcie, co dobre, tego się trzymajcie" (1 Tes 5,20-21). A w 1 Kor 14,29 powiada następująco: "A co do proroków, to niech mówią dwaj albo trzej, a inni niech osądzają".

Oba te zalecenia wyrażają oczekiwanie, iż zbór oceni - na podstawie Pisma oraz doświadczenia - czy w wypowiadanych przez proroków słowach słyszą głos Pana (J 10,27). Oczywiście, pastorzy i starsi oraz inni, którzy są duchowo dojrzali i mają trzeźwy osąd, tej ocenie powinni przewodzić. Znaczy to, że jeśli mamy być posłuszni temu, co mówi Pismo, to nigdy nie przyjmiemy proroctwa jako pochodzącego od Pana, jeśli nie zostanie ono rozsądzone i sprawdzone przez innych wierzących, którzy akurat są obecni podczas prorockich wypowiedzi. W przedstawionym wyżej pierwszym przykładzie Daniel słusznie postąpił, że szukał porady u pastora, gdy Julia powiedziała, żeby podskakiwał. Taka bowiem dziwna rada pociągała za sobą możliwość utraty zdrowia, więc bez pewności we własnym jego sercu oraz ze strony innych wierzących, nie powinna była być usłuchana. Julia natomiast źle postąpiła, gdy obrażona wyszła ze zgromadzenia, bo prorocy i wszyscy inni mają być poddani pastorom i starszym w Kościele (zborze), nawet wówczas, gdy nie zgadzają się z ich zdaniem (Hbr 13,17; 1 P 5,5).

Jestem zdania, iż w naszych czasach będziemy coraz częściej świadkami dobroczynnego działania proroctwa w naszych zborach i będą to nadspodziewanie dokładne szczegóły odnośnie do tego, co Pan objawia swoim dzieciom ku zbudowaniu zboru. Ale z drugiej strony ta intensyfikacja daru proroctwa pociągnie za sobą potrzebę ostrożności, a więc unikania łatwowierności, i mądrości - zgodnie z zaleceniem Pisma - zarówno przy korzystaniu z proroctwa, jak i podczas jego rozsądzania. Nie powinniśmy się obawiać, że takie rozsądzanie zmniejszy siłę proroctwa, gdyż jeśli pochodzi ono naprawdę od Pana, to wytrzyma próby jego doświadczenia.

Prorok nie zajmuje miejsca lidera

Pastor i jego pomocnicy, a nie prorocy, mają kierować i rządzić zborem. Pismo nigdy nie mówi: "bądźcie ulegli prorokom", lecz raczej "bądźcie ulegli starszym" (1 P 5,5). Paweł nie wezwał proroków ze zboru w Efezie, by udzielić im ostatnich wskazówek. Przeciwnie, 'posławszy (...) wezwał starszych zboru' (Dz 20,17). Paweł i Barnaba nie ustanowili proroków, by kierowali zborami, lecz "wyznaczyli im w każdym zborze starszych" (Dz 14,23). Pisząc do Tymoteusza Paweł mówił o "starszych, którzy dobrze swój urząd sprawują" (1 Tm 5,17), a nie o prorokach. Tytusowi polecił, by ten "ustanowił po miastach starszych" (Tt 1,5), a nie proroków. Piotr powiedział do starszych, a nie do proroków, aby "paśli trzodę Bożą, która jest między wami" (1 P 5,20).

A więc zbór nie powinien być rządzony przez proroków lub proroctwa, natomiast proroctwa mają w tym pomagać. Gdy chodzi o drugi przykład: nie należy odkładać uprzednio zaplanowanej budowy kaplicy tylko w oparciu o jedno proroctwo, które głosiło: 'To nie jest czas, aby budować". Powody i fakty bowiem, które doprowadziły do podjęcia decyzji o budowie pozostają bez zmian. Oczywiście, kierownictwo zboru może przez chwilę jeszcze raz się zastanowić, upewnić się, czy nadal są tego przekonania, iż trzeba budować, i jeśli nie ma jakiegoś wyraźnego powodu dla zmiany decyzji, należy budować. Zbór ma być kierowany, rządzony przez mądre decyzje starszych zboru, a nie przez proroków.

W przykładzie czwartym zaistniał inny błąd. Być może budżet zboru się zmniejszył i zbór nie jest w stanie pomóc finansowo Jurkowi, ale pastor i starsi zboru powinni mieć odwagę usiąść i szczerze o tym z Jurkiem porozmawiać, próbując jednocześnie znaleźć jakieś inne rozsądne rozwiązanie. Wybrali jednak drogę najłatwiejszą: oparli się na proroctwie. Jurek również powinien z nimi szczerze porozmawiać i powiedzieć im, iż uważa, że powołując się na nieprawdziwe proroctwo po prostu nie dotrzymali obietnic. Albowiem proroctwo, które pochodzi od Pana, nie prowadzi nas do łamania obietnic.

Zdrowa nauka - podstawą prowadzenia zboru

Trzeźwa, zdrowa nauka Słowa Bożego, a nie proroctwo, powinna być głównym źródłem kierowania w zborze. Istnieje ścisły związek między kierowaniem zborem a trzeźwą, zdrową nauką Pisma Świętego. Wśród starszych byli ci, 'którzy podjęli się zwiastowania Słowa i nauczania' (1 Tm 5,17) i to właśnie starszy miał być "dobrym nauczycielem" (1 Tm 3,2; por. Tt 1,9). Nic zaś nie jest powiedziane o jakiś starszych, których pracą jest prorokowanie, ani też nie jest powiedziane, że starszy ma być "dobrym prorokiem"', lub że starsi powinni "trzymać się zdrowego prorokowania".

Pełniąc swoją kierowniczą funkcję Tymoteusz miał pilnować siebie samego i swego "nauczania" (1 Tm 4,16). Nigdzie zaś nie jest powiedziane, iż ma pilnować swojego prorokowania. Jakub ostrzegał, że ci, którzy nauczają, otrzymają "surowszy wyrok", a nie ci, którzy prorokują (Jk 3,1).

Warto zauważyć, że gdy pierwotny Kościół miał do rozwiązania bardzo poważny problem doktrynalny, to ustalenia nastąpiły w wyniku "długiego rozpatrywania" (Dz 15,7-21), a nie w wyniku jakiegoś proroctwa, choć prorocy byli tam obecni (Dz 15,32; niewątpliwie Agabus też - por. Dz 11,27-28; 21,10). Tak więc Kościół stale miał być poddany zdrowej nauce Słowa Bożego, i żadne proroctwo nie miało prawa nauczać niczego wbrew Pismu Świętemu (1 Kor 14,37-38).

Odnośnie do przykładu piątego, czyli oznajmienia przez pastora N., że Pan przyjdzie za trzydzieści dni. W tym przypadku zasada kierowania zgodnie z nauką Pisma Świętego została zastąpiona kierowaniem za pomocą 'natchnionego' proroctwa. Ale popełniono tutaj oczywisty błąd. Jezus mówi nam, że 'o tym dniu i godzinie nikt nie wie' (Mk 13,32), i w związku z tym jest śmieszne, gdy niektórzy mówią, że mimo wszystko możemy znać miesiąc lub rok.

Wprost nie sposób, by ktokolwiek wiedział, kiedy Jezus powróci, i każdy, kto głosi, iż wie, absolutnie nie ma racji. Albowiem Pismo Święte mówi, że "Syn Człowieczy przyjdzie o godzinie, której się nie domyślacie" (Mt 24,44).

Pastor N. zatem nie miał racji, i w związku z tym starsi zboru powinni zająć właściwe stanowisko. Jeśli zbór ma zostać zachowany, to muszą otwarcie powiedzieć pastorowi, by publicznie wycofał swoje twierdzenie jako niezgodne z Pismem Świętym. W innym bowiem przypadku, po trzydziestu dniach ludzi w zborze spotka rozczarowanie i nastąpi koniec przebudzenia. Takie problemy pojawiają się raz po raz. Bywa, że chrześcijanie, którzy bardzo kochają Pana, ale nie są ugruntowani w "całej woli Bożej" (Dz 20,27), otrzymują "objawienie od Pana" (lub tak sądzą), by rzucić pracę, zostawić swoje żony lub mężów (a następnie pobrać się z kimś ogarniętym tym samym duchem ożywienia), zaniedbać swoje domy i rodziny, dokonać rozłamów w zborach, sprzedać swoje domy i biznesy, przeprowadzić się gdzieś indziej, pozostawić owocną służbę lub też stać się zwolennikami nowych doktryn, których nigdy przedtem nie nauczano w Kościele.

Paweł mówi: "Ja wiem, że po odejściu moim wejdą między was wilki drapieżne, nie oszczędzając trzody, nawet spomiędzy was samych powstaną mężowie mówiący rzeczy przewrotne, aby uczniów pociągnąć za sobą" (Dz 20,29-30).

Gdy będziemy wchodzić w okres wielkiego przebudzenia, pojawi się wielu proroków mówiących rzeczy brzmiące bardzo duchowo, ale niezgodne z nauką Pisma Świętego. Jezus nas ostrzega: 'Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i czynić będą wielkie znaki i cuda, aby, o ile można, zwieść i wybranych. Oto przepowiadałem wam' (Mt 24,24-25).

Ponadto, obok tych naprawdę fałszywych proroków, będą również prawdziwi chrześcijanie i prawdziwi prorocy, którzy po prostu popełniają błędy. Podobnie jak wielcy kaznodzieje mogą popełniać błędy w niektórych dziedzinach swojego nauczania, jak wielcy ewangeliści popełniają błędy w niektórych swoich planach i decyzjach podczas kampanii ewangelizacyjnych, jak ci, którzy mają dary uzdrawiania mogą popełniać błędy źle rozpoznając wolę Bożą podczas modlitwy o chorych, tak samo wielcy prorocy mogą popełniać błędy w niektórych swoich proroctwach. 'Dopuszczamy się bowiem wszyscy wielu uchybień' (Jk 3,2).

Pismo Święte musi być stale naszą ostateczną normą i miarą w rozsądzaniu wszystkich proroctw.

Czy znaczy to jednak, iż - w świetle tych wszystkich ostrzeżeń i niebezpieczeństw - mamy unikać i zaniedbywać proroctwa z obawy przed nadużyciem? Na pewno nie! Powinniśmy zachęcać do właściwego używania proroctwa, ponieważ Pismo Święte mówi, byśmy tak czynili (1 Kor 14,1; 1 Tes 5,20). Jeśli bowiem obawa przed falsyfikatem może nas odstraszyć od rzeczy prawdziwej, to wówczas zwycięstwo odniesie szatan.

Potwierdzać, wspierać, napominać

Ostatnia zasada przedstawia pozytywną rolę proroctwa w odniesieniu do kierowania zborem (Kościołem). Proroctwo może bowiem dodawać otuchy, napominać, a nawet doprowadzać do pokuty każdego członka zboru, także jego przywódców. Paweł mówi, że ten, kto prorokuje "mówi do ludzi ku zbudowaniu i napomnieniu, i pocieszeniu" (1 Kor 14,3). I kiedy wierzący prorokują, czasami "wychodzą na jaw" "skrytości serca" człowieka (1 Kor 14,25). Kiedy pastor K. odebrał telefon (przykład trzeci) w sprawie kazania na tekst 2 Moj 18,21-23, otrzymał potwierdzenie czegoś, co było już w jego sercu. Potężna inspiracja Pana w jego sercu odnośnie do tego tekstu współgrała ze słowem proroctwa, dając mu dodatkowe potwierdzenie, iż to jego odczucie pochodziło od Boga. Powinien więc tej niedzieli z całym przekonaniem głosić kazanie na tekst z Księgi Wyjścia, bo jest to słowo, które tej niedzieli pragnie przekazać Bóg. Proroctwo miało tutaj przede wszystkim 'zachęcić, dodać otuchy' i zbudować wiarę przez to, co prawdopodobnie i tak pastor K. by uczynił; i tak mógłby tej niedzieli mówić na tekst z Księgi Wyjścia. Proroctwo dało tu przede wszystkim dodatkowe potwierdzenie, nie nadało jakiegoś nowego kierunku.

Jeśliby, z drugiej strony, pastor wcale nie myślał o kazaniu na podstawie 2 Moj 18, to wówczas, nawet gdyby prorok zadzwonił i niejako nakazując powiedział: "Pan chce, byś tej niedzieli przemawiał na podstawie tekstu z 2 Moj 18", pastor nie powinien tego zrobić wyłącznie na podstawie przekazanego proroctwa. Powinien raczej rozważyć to proroctwo tak samo, jak rozważyłby zwyczajne słowo kogoś, kto mógłby powiedzieć: "Pastorze, sądzę, iż zbór wiele skorzystałby z kazania na temat z Wj 18".

W przykładzie szóstym widzimy przykład właściwego proroctwa. Nie przynosiło wskazówek takich, jak: "Nie budujcie", ale po prostu objawiało ukryty grzech w życiu ludzi, i to w taki sposób, że wzbudzone poczucie grzechu było wyraźnym wynikiem pracy Ducha Świętego. W tym przypadku kierownictwo zboru nie otrzymało bezpośredniej wskazówki ze słowa proroctwa, zyskało jednak poznanie nowych faktów odnośnie do pastora i budynku. Mając tę informację, powinni wstrzymać sprawę budowy, by przez następne kilka tygodni dokładnie rozważyć sytuację.

Proroctwo często może być pomocne kierownictwu zboru dzięki temu, że pozwala zobaczyć wyraźniej własne motywy, dodaje otuchy i zachęty, buduje duchowo, jak również objawia grzech.

Nie chcę powiedzieć, że proroctwa nigdy nie mogą wskazać kierunku działania i powiedzieć ludziom, co mają czynić. Jednakże jest rzeczą interesującą, że nigdzie Pismo Święte nie mówi, że prorocy w Kościele Nowego Testamentu mają udzielać wskazówek odnośnie do tego, co ludzie mają czynić lub czego nie czynić. Na tym polega różnica między prorokami Nowego i Starego Testamentu, którzy spełniali wówczas taką funkcję, jaką dzisiaj spełnia dla nas Pismo Święte. Chodzi o przekazywanie nieomylnego Słowa Bożego i często też wypowiadanie słowa na temat tego, co Bóg chce, by ludzie czynili.

Owszem, mamy w Nowym Testamencie jedno miejsce, które jest przykładem dyrektywnego proroctwa, które jednak okazało się błędne. Kiedy uczniowie w Tyrze "za sprawą Ducha mówili Pawłowi, żeby nie szedł do Jerozolimy" (Dz 21,4), to Paweł mimo to poszedł, będąc pewny woli Bożej bardziej niż prorocy.

A więc myślę, że powinniśmy wykazać mądrość i uznać to, co dojrzali przywódcy w ruchu zielonoświątkowym i charyzmatycznym mówią od wielu lat. Mówią oni mianowicie, że dyrektywne proroctwo jest najbardziej narażone na nadużycia, na manipulację poprzez wpływ naszych ludzkich pragnień czy subtelny wpływ demoniczny, który trudno od razu zweryfikować, chyba że wyraźnie sprzeciwia się nauce Pisma.

Kiedy więc przywódcy zboru (Kościoła) słyszą dyrektywne proroctwo, powinni być bardzo ostrożni i czujni, i dopóty nie zachęcać ludzi do postąpienia tak, jak głosi proroctwo, dopóki w inny sposób nie otrzymają potwierdzenia tego, co zostało im podane przez owo proroctwo.

Bóg daje nam proroctwo nie po to przede wszystkim, byśmy byli nim w życiu prowadzeni, ale dla naszego "zbudowania, napomnienia i pocieszenia" (1 Kor 14,3). Kiedy zaś potrzebujemy kierownictwa Bożego, zarówno jako zbór, jak i jako jednostki, to powinniśmy głównie posługiwać się nauką Pisma Świętego i uświęconą mądrością (Jk 1,5-8) oraz radą ludzi dojrzałych i doświadczonych (Prz 11,14; 24,6).

Jakie zatem powinny być relacje między służbą proroka a kierownictwem zboru (Kościoła)? Obie służby mają się uzupełniać, nie tracąc oczywiście swojej tożsamości. Nawet jeśli ci, którzy kierują zborami, mają dar prorokowania, to i tak kierować powinni nie w oparciu o wypowiadane proroctwa, lecz na podstawie nauki Pisma Świętego i dojrzałej, doświadczonej mądrości danej przez Boga w odpowiedzi na modlitwę.

Opracowanie: Edward Czajko

Według:

Wayne Grudem, The Gift of Prophecy in the New Testament and Today, Kingsway Publications, Eastbourne, 1990. Prof. dr Wayne Grudem jest wykładowcą teologii biblijnej i systematycznej w Trinity Evangelical Divinity School w Deerfield pod Chicago. Należy do tzw. trzeciej fali przebudzenia charyzmatycznego.

© "Chrześcijanin", nr 07-08/1999

http://www.chn.kz.pl/index.php?id=artykuly&link=1999/07-08/prorok.html