Strumienie na pustyni - 19 marca Drukuj Email
Autor: L.B.Cowman   
sobota, 19 marca 2016 00:00

Najmilsi! Nie dziwcie się, jakby was coś niezwykłego spotkało, gdy was pali ogień, który służy doświadczeniu waszemu, ale w tej mierze, jak jesteście uczestnikami cierpień Chrystusowych, radujcie się, abyście i podczas objawienia chwały jego radowali się i weselili. 1 P 4, 12.13

Wiele godzin oczekiwania potrzeba było do tego, ażeby wzbogacić harfę Dawida i wiele godzin czuwania na pustyni, aby i w naszych sercach zgromadzić psalmy uwielbienia i śpiewu duchowego dla pokrzepienia osłabłych na tej ziemi, i ku temu – by napełnić radością dom naszego Ojca w niebie.

I cóż właściwie przygotowało syna Isajego do tych pieśni, których nikt inny z ludzi na ziemi nie był zdolny ułożyć? Wściekłość i okrucieństwo występnych ludzi, którzy wywołali w jego duszy wezwanie Boga na pomoc.

A wtedy nawet słaba nadzieja na miłosierdzie Boże rozkwitła, jako pieśń radości o wielkim wybawieniu i bezgranicznej miłości wszechmogącego Boga. Każdy smutek stawał się nową struną jego harfy, a każde wybawienie – nowym motywem uwielbienia. Zaoszczędzenie Dawidowi jednego momentu cierpień, jedno przeoczone i niedocenione błogosławieństwo, uniknięta trudność lub niebezpieczeństwo, stałyby się dla nas stratą kilku przepięknych melodii wdzięcznego piewcy Psalmów, w których dzieci Boże znajdują wyraz swoich cierpień, lub uwielbiania Boga. Ufność w Bogu i poddanie się Jego woli jest równoznaczne ze społecznością z Nim w Jego cierpieniach, co prowadzi do tego, że stajemy się odbiciem obrazu Syna Bożego. A zatem, jeśli naczynie naszego serca ma być powiększone dla duchowego zrozumienia, to nie lękaj się rozszerzonego zakresu cierpień, jakie cię czekają. Boska umiejętność współczucia dla innych, powinna się w nas rozwijać, gdyż tchnienie Ducha Świętego w nowym stworzeniu, nigdy nie zmieniało człowieka w stoika, lecz czyniło jego serce bardziej delikatnym i wiernym.

Dzięki składam temu, który mnie wzmocnił, Chrystusowi Jezusowi, Panu naszemu, za to, że mnie uznał za godnego zaufania, zleciwszy mi tę służbę. 1 Tym. 1, 12.

Angielskie tłumaczenie Wayla podaje tutaj cenną myśl: „...który mnie doświadczył, zanim mi powierzył...”