Cudowna, Boża łaska Drukuj Email
Autor: Zand   
piątek, 24 października 2008 00:00

Autor hymnu „Cudowna, Boża łaska”, John Newton, urodził się w Anglii w 1725 roku. Przez krótki czas pracował w królewskiej marynarce, szybko jednak zajął się handlem niewolnikami. Punktem zwrotnym w jego życiu był sztorm tak gwałtowny, że natychmiast zmył z pokładu marynarza, który obejmował po nim wachtę. Chociaż Newtonowi udało się wytrwać na stanowisku do końca nawałnicy, zdał sobie sprawę z własnej bezradności i uświadomił potrzebę Bożej łaski.

Mimo iż handlem niewolnikami zajmował się jeszcze przez kolejne lata, Bóg wykorzystywał ludzi i okoliczności aby w końcu przyprowadzić go do siebie.

Z czasem Newton odczuł, że Bóg powołuje go do służby pasterskiej. W 1764 otrzymał do poprowadzenia kościół, co było prawdziwym cudem, co było prawdziwym cudem, gdyż nie posiadał wykształcenia. Hymn „Cudowna Boża łaska” stworzył we współpracy z wierzącym poetą Williamem Cowperem, prawdopodobnie w okolicy świąt Bożego Narodzenia w 1772. Pieśń posiada nieskomplikowaną melodię, którą łatwo zaaranżować i dostosować do różnych stylów muzycznych, nic więc dziwnego, że została ona nagrana w różnych wersjach ponad 1800 razy!

Fragmenty, które widać na teledysku pochodzą z filmu „Głos wolności” (ang. „Amazing Grace”, 2006) i przedstawiają Williama Wilberforce'a, męża stanu, który poświęcił całe swoje życie polityczne kwestii delegalizacji niewolnictwa w Anglii oraz na świecie. Spotykał się z Newtonem, którego uważał za swojego przyjaciela i doradcę. Był osobą niepozorną, choć bardzo elokwentną i stanowczą. James Boswell, biograf najbardziej znanych osób swojej epoki, napisał o nim: „Ujrzałem coś, co z początku zdawało mi się być maleńką krewetką, gdy jednak zacząłem nasłuchiwać uważnie, zaczęła ona rosnąć i rosnąć, aż zmieniła się w wieloryba”.

Wpływ jaki Wilberforce i Newton wywarli na Anglię swoich czasów był niesamowity. Udało im się dokonać odbudowy moralnych podwalin i przygotować grunt pod Erę Wiktoriańską – okres powrotu do chrześcijańskich wartości i ideałów. Francis Place, który nie miał nic wspólnego z ewangelicznym chrześcijaństwem, napisał o okresie aktywności Newtona i Wilberforce’a: „Jestem tego pewien i nic nie ryzykuję twierdząc, że więcej dobrego spotkało ludzi w ostatnich trzydziestu latach niż w ciągu ostatnich trzystu. W okresie tym stali się oni mądrzejsi, lepsi, skromniejsi, uczciwsi, mężniejsi i godni szacunku jak nigdy przedtem”. .

Na pomniku Wilberforce'a ufundowanym w 1840 w Opactwie Westminsterskim znajduje się długie epitafium, którego zakończenie brzmi następująco:

„Nie zmarł niezauważony ani zapomniany przez swój kraj: parlamentarzyści Anglii, wraz z Lordem Kanclerzem i Marszałkiem Parlamentu, przenieśli jego ciało w uroczystej procesji, by znalazło spoczynek wśród innych wielkich zmarłych i złożyli je tutaj do dnia, gdy z łaski Jezusa Chrystusa, swego jedynego Odkupiciela i Zbawcy (któremu poświęcił całe życie i którego tak bardzo starał się wywyższyć w swoich pismach), powstanie na nowo, w dniu zmartwychwstania sprawiedliwych”.

opr. Andrzej Zychla