Strumienie na pustyni - 07 grudzień Drukuj Email
Autor: L.B.Cowman   
środa, 07 grudnia 2016 00:00

  ... Nie poczujecie wiatru ani nie ujrzycie deszczu, a jednak dolina ta napełni się wodą tak, iż pić będziecie wy i wasze stada, i wasze bydło. Ale to jeszcze mało w oczach Pana, więc wyda też Moabitów w wasze ręce. 2 Król. 3, 17. 18

Po ludzku myśląc, było to po prostu niemożliwością - ale nic nie jest za trudne dla Boga. Nieznacznie, bezszelestnie, z niewiadomych źródeł, których nawet istnienie zdaje się nieprawdopodobne - płynęły wody przez całą noc. A gdy nastał poranek, wszystkie doły napełnione były krystalicznie czystą wodą, w której odbijały się promienie porannego słońca, spływające sponad czerwonych wzgórz Edomu.

Niewiara zawsze oczekuje jakiegoś zewnętrznego znaku. Religia wielu ludzi obraca się głównie w sferze uczuć i nie są przekonani o jej prawdziwości, jeśli nie towarzyszą ich religijnemu życiu jakieś szczególne zjawiska. Największy triumf wiary polega jednak na tym, aby się uciszyć i duchowym wzrokiem patrzeć na Tego, który jest prawdziwym Bogiem. Wiara odnosi wielkie zwycięstwo, kiedy potrafimy słuchać Pana. Gdy znajdziemy się przed jakimś nieprzebytym „morzem” problemów i słyszymy głos naszego Mistrza mówiącego: „Stój i wypatruj wybawienia Pańskiego!”, powinniśmy stać, a potem słysząc: „Idź naprzód” - ruszamy, nie widząc żadnego znaku, ani odpływającej fali i umoczywszy nogi w wodzie, idziemy dalej! Ujrzymy bowiem przed sobą rozdzielające się wody i drogę, którą możemy kroczyć przez środek morza!


Gdy oglądamy jakieś nadzwyczajne działanie ręki Bożej, czy to w przypadku uzdrowienia, czy też jakiegoś innego wspaniałego wybawienia, to największe wrażenie robi niewątpliwie ta okoliczność, że Bóg uczynił daną rzecz w zupełnej ciszy i prostocie, bez sensacji lub stwarzania temu wydarzeniu jakiejś dramatycznej oprawy. Sprawia to w nas poczucie całkowitej nicości w obliczu Jego Majestatu. Okazuje się, że Wszechmogący Bóg jest w stanie dokonywać tak wielkich cudów bez najmniejszego wysiłku i bez jakiejkolwiek pomocy z naszej strony.

Nie jest sprawą wiary ciągle zadawać Mu pytania lecz być posłusznym. Doły zostały wykopane, a woda przypłynęła ze źródeł pochodzenia ponadnaturalnego. Jest to piękna lekcja dla nas, pokazująca jak mamy wierzyć!

Czy pragniesz duchowego błogosławieństwa? Przygotuj „doły”, a Bóg je napełni. Uczyni to w najbardziej nieoczekiwanych chwilach, a jednocześnie w jak najbardziej nietypowy sposób. Obyśmy posiadali taką wiarę, która potrafi istnieć bez udziału cielesnego wzroku, która by oczekiwała Bożego działania także wtedy, gdy nie ma śladu wiatru, ani deszczu!