Strumienie na pustyni - 16 sierpień Drukuj Email
Autor: L.B.Cowman   
środa, 16 sierpnia 2017 00:00

Tęsknie oczekiwałem Pana ... Ps. 40, 2

Nie zawsze jest łatwo pokładać nadzieję w Panu. Cierpliwa nadzieja, to rzadko spotykana cnota.

Bardzo pocieszająca jest pewność, że Pan murem otacza swój naród – patrząc na mur z punktu widzenia ochrony. Lecz gdy z biegiem czasu mur staje się tak za wysoki i nic przez niego nie widać, wtedy człowiek zaczyna się niepokoić co do możliwości wyswobodzenia się kiedykolwiek z wąskiej strefy wpływu i służby, w którą został „zamknięty” i czasami trudno mu zrozumieć, dlaczego jest pozbawiony szerszego otoczenia – ciężko mu świecić w tym miejscu, na którym jest postawiony.

Bóg ma cel w tym wstrzymywaniu człowieka. Czytamy, że: „Pan kieruje krokami męża, wspiera tego, którego droga mu się podoba” Ps. 37, 23.

W tym miejscu, na marginesie swojej Biblii, Jerzy Müller zapisał: „również powstrzymuje”. Bardzo to jest smutne, gdy ludzie przełamują Boże mury. Zasadniczym prawidłem orientacji chrześcijanina powinno być: pozostawać zawsze na tym miejscu, gdzie Bóg go postawił i tak długo, dopóki się nie podniesie „słup obłoku” (2 Mojż. 13, 21).

Gdy nauczymy się pokładać nadzieję w Panu i we wszystkim szukać Jego kierownictwa, to otrzymamy moc, która da możliwość spokojnym i pewnym krokiem chodzić z Bogiem. Wielu z nas pozbawionych jest tej mocy i pragnie ją otrzymać. Lecz Bóg daje potrzebną moc dla wypełnienia włożonego przezeń na nas obowiązku. Mieć mocną nadzieję w Panu i poddać się Jego kierownictwu – oto tajemnica mocy. Wszystko zaś, co postanowimy i zrobimy wbrew woli Bożej, okaże się stratą czasu i siły. Czekaj na Jego kierownictwo! Czy życie musi być niepowodzeniem, gdy jesteśmy zmuszeni stać bezczynnie, obserwując następowanie potężnych, pieniących się przypływów i odpływów? Bynajmniej, w takich wypadkach zwycięstwo będzie zawierać się w cierpliwym oczekiwaniu i w mocnej nadziei. Taka sytuacja tysiąckrotnie jest trudniejsza, niż dni gorączkowej działalności

w pierwszych szeregach ludzi pulsujących życiem. Trzeba wielkiego bohaterstwa, aby cierpliwie pozostać na miejscu, mieć mocną nadzieję i nie upadać na duchu. Poddać się woli Bożej, odstąpić działalność i szacunek innym, a samemu radować się, patrząc na szczęśliwy tłum idących obok czynnych ludzi, dążących swoją drogą. Największe bohaterstwo życia polega na tym, aby „dokonawszy wszystkiego ostać się” Efez. 6, 13.