Strumienie na pustyni - 27 grudzień Drukuj Email
Autor: L.B.Cowman   
niedziela, 27 grudnia 2015 00:00

Dostał się w żelazne kajdany. Ps. 105, 18

Odwróć te słowa i przetłumacz na nasz język w takim sensie: żelazo weszło w jego duszę. Czy tak nie było? Smutek i niedostatki, brzemię niesione w młodości, życie pełne przeciwieństw – wszystko to sprzyja rozwojowi żelaznej wytrzymałości i mocy decyzji, wytrwałości i męstwa, co jest niezbędną podstawą do budowania szlachetnego charakteru.

Nie uchylaj się od cierpień! Znoś je w milczeniu, pokornie i z cierpliwością, i bądź przekonany, że to Boży sposób wlewania żelaza w twoje duchowe życie. Świat potrzebuje żelaznych rycerzy, żelaznych batalionów, żelaznych muskułów, stalowych mięśni. Bogu potrzebni są święci z żelaza. Aby zmienić przyrodzoną naturę człowieka w naturę żelazną, Bóg dopuszcza, by ludzie cierpieli, ponieważ nie ma na to innego sposobu, jak tylko droga cierpień.

Czy twoje najlepsze lata upływają w przymusowej jednostajności? Czy otaczają cię sprzeciwy, niezrozumienia i pogarda, które hamują twe kroki, podobnie jak gęsta wiklina i porosty utrudniają drogę drwala - pioniera? Nabierz otuchy! Twój czas nie jest stracony. Bóg przeprowadza cię przez żelazny sposób życia. Żelazna korona cierpień uprzedza złotą koronę chwały. Żelazo wchodzi w twoją duszę, aby stała się mocna i odważna.

Nie będziesz już baczył na szorstkość twej drogi,

Na chłód, co dokucza, południa żar srogi;

Nie zboczysz z twej ścieżki na lewo – na prawo,

Nie zadrżysz przed nocą – lecz pójdziesz w przód żwawo,

– Gdyż droga ta wiedzie do Domu!