Strumienie na pustyni - 30 lipiec Drukuj Email
niedziela, 30 lipca 2017 00:00

... tylko kubkiem zimnej wody ... Mat. 10, 42

Jak mam postąpić? Tylko jeden raz pozwolono mi przejść tą drogą doczesnego życia. Dlatego będę okazywał miłosierdzie i dobroć w każdym wypadku, zarówno napotkanemu człowiekowi, jak i zwierzęciu. Nie będę lekceważył tej służby, ani jej unikał, gdyż więcej nie przejdę tą drogą!

Nie to, coś zrobił, mój drogi, lecz to, coś dzisiaj zaniedbał,

Ból serca sprawiło ci srogi, gdyś w modłach przed Panem swym czekał.

Tam słowa trza było pociechy, ten list jeszcze nie napisany;

Ten kwiat, który posłać gdzieś miałeś – to boli dotkliwiej niż rany!

Ten kamień, co miałeś odwalić, by brat twój mógł wyjść już na wolność;

Tej rady serdecznej nie dałeś – a dał ci po temu Pan zdolność;

W pośpiechuś nie dotknął tej ręki, nie ukoiłeś wzburzenia;

Zajęty własnymi sprawami nie widzisz bratniego cierpienia

Trza było wyświadczyć przysługę, a całkiem o tym zapomniałeś,

A przecież w ten sposób możliwość, by stać się aniołem już miałeś!

Te myśli przychodzą z wieczora, jak duchy z bolesnym wyrzutem,

I w sercu twym budzą – po czasie – i smutek, tęsknotę i skruchę.

Zbyt krótkie jest życie, mój drogi, za wiele wokoło żałości,

By czekać, aż będzie za późno okazać choć trochę litości.

I nie to, coś zrobił, mój drogi, lecz to coś dzisiaj zaniedbał,

Sprawiłoć ból serca dziś wieczór, gdyś w modłach przed Panem swym czekał.

– Adelaide Proctor

Dziel się tym co masz, a w ten sposób możesz komuś wyświadczyć większą przysługę, niż jesteś w stanie to sobie wyobrazić.