Strumienie na pustyni - 16 wrzesień Drukuj Email
Autor: L.B.Cowman   
piątek, 16 września 2016 00:00

... ukryj się nad potokiem Kerit. 1 Król. 17, 3

Sługa Boży powinien poznać całą wartość życia skrytego w Bogu. Człowiek, którego czeka wysokie stanowisko wśród ludzi, powinien najpierw zająć niskie miejsce przed obliczem Bożym. Nie powinniśmy się bać, jeśli czasem nasz Ojciec Niebieski powie: „Dziecko moje, dosyć masz już tych różnych zabiegów, już dość zajmowałeś się działalnością społeczną i niepokoiłeś się bardziej, niż było potrzeba; teraz oddal się od tego wszystkiego, ukryj się nad potokiem Kerit, w miejscu samotnym, gdzie nie ma tłumów”. Błogosławiony, kto może odpowiedzieć: „Twoja wola, o Panie, niech będzie moją wolą, dążę ku Tobie! Ukryj mnie w tajemnym miejscu swojego przybytku, uspokój mnie pod Twymi skrzydłami”. Każda duchowo usposobiona osoba, która chce mieć wpływ na ludzi, musi zdobyć go w jakimś skrytym „Kericie”. Niemożliwe jest osiągnięcie duchowej mocy, nie ukrywszy się od ludzi, a nawet od samego siebie, w jakimś odosobnionym miejscu, gdzie istnieje możliwość być napełnionym mocą wiecznego Boga.

Pewien mąż Boży miał swój „Kerit” w małym pokoju na poddaszu, gdzie spędzał każdego dnia pięć godzin w ścisłej społeczności z Bogiem. Inny uważał dzień za źle spędzony, jeśli nie udało mu się być w jak najbliższej społeczności ze swoim Ojcem od ośmiu do dziesięciu godzin. Znakomity misjonarz Dawid Brainer szukał samotności z Bogiem w górach Ameryki Północnej, a Christmas Evans - w długich i samotnych podróżach wśród gór Walii. Wspomnijmy jeszcze wyspę Patmos, ciemne więzienie w Rzymie, pustynie arabskie, czy góry i doliny palestyńskie. Te miejsca na zawsze pozostaną w naszej pamięci jako „potok Kerit” tych, którzy stali się budowniczymi podstaw chrześcijaństwa na świecie. Nasz Pan znalazł swój „Kerit” w Nazarecie, na pustyni Judzkiej, wśród oliwek Betanii i samotności Gadaru. Nikt z nas nie może obejść się bez swego „potoku Kerit”, gdzie ludzkie głosy zastępują ciche wody, zasilane z tronu łaski, tam, gdzie możemy sycić się pokojem i wchłaniać moc życia skrytą w Chrystusie.