Strumienie na pustyni - 17 wrzesień Drukuj Email
Autor: L.B. Cowman   
czwartek, 17 września 2015 00:00

„... Pan to jest. Niech więc czyni, co jest dobre w oczach jego” (1 Sam. 3,18)

Naucz się we wszystkim widzieć Boga, a On wleje pokój do twojej duszy i opromieni wszystko co widzisz. Być może, iż okoliczności, mrok i smutek, który nas ogarnął, pozostaną bez zmiany; warunki nie zmienią się; lecz jeśli Chrystus, jako Pan i Wychowawca kierujący naszym życiem, przybliży się na nasze wołanie, wtedy „otoczy nas radością wybawienia”.

Widzieć Go i być przekonanym, że w swej mądrości jest nieomylny, Jego moc niezmienna, a miłość nigdy nie ustaje, wiedzieć, że nawet przy najsurowszym obchodzeniu się z nami, On szuka naszego ubogacenia duchowego – są to wartości, które pomagają człowiekowi, by w chwili rozstania się z ukochaną osobą, wielkiego smutku, czy utraty majątku, mógł powiedzieć: „Pan dał, Pan wziął, niech będzie imię Pańskie błogosławione” (Joba 1, 21).

Tylko wtedy, gdy we wszystkim widzimy Boga, jesteśmy w stanie cierpliwie i z miłością odnosić się do tych, którzy nam dokuczają i przyczyniają smutku i utrapienia. Patrzymy wtedy na takich ludzi jako na narzędzia, których Bóg używa do wykonania swoich delikatnych i mądrych zamierzeń w stosunku do nas; i w końcu będziemy wewnętrznie wdzięczni im za błogosławieństwa, otrzymane za ich pośrednictwem. Tylko w takich warunkach możemy na zawsze pozbyć się ducha szemrania i uczuć buntowniczych.