Strumienie na pustyni - 23 październik Drukuj Email
Autor: L.B.Cowman   
poniedziałek, 23 października 2017 00:00

... ziściła się każda obietnica z wszystkich jego dobrych obietnic ... (1 Król. 8, 56)

Nadejdzie dzień, kiedy zrozumiemy znaczenie każdego „nie”, które Bóg wypowiedział w ciągu przemijania naszego codziennego życia. Tak, czy inaczej Bóg wynagradza nasze straty. Bardzo często, gdy Boże dzieci niepokoją się tym, że nie otrzymują odpowiedzi na swoje modlitwy, Bóg odpowiada na nie daleko obficiej niż tego oczekiwały! Chwilami darowane nam bywają zadatki wspaniałego działania Bożego, lecz jego pełne objawienie pozostaje jeszcze przed nami.

O, jak radosnym pocieszeniem jest posiadanie wiary, która nie śpieszy się, lecz cierpliwie oczekuje Pana, oczekuje wyjaśnień, które w końcu będą dane – przy objawieniu się Jezusa Chrystusa.

Czy zdarzyło się kiedykolwiek, by Bóg zabrał coś człowiekowi, nie oddawszy stokrotnie? A co, jeśli oddanie opóźni się, jeżeli nie nastąpi natychmiast? Czy dzień Bożej pracy ogranicza się do naszego dnia dzisiejszego? Czy On nie posiada pola działania poza granicami tego maleńkiego światka? Czy wrota mogił otwierają się, aby nas wprowadzić wyłącznie do mroku i wiecznego milczenia? Ale nawet gdybyśmy ograniczali nasze poglądy do krótkiego dnia teraźniejszego życia, z pewnością można powiedzieć, że Bóg nigdy nie dopuszcza smutku do serca ludzkiego, nie mając na widoku obdarzenia go obfitszą łaską i radośniejszym błogosławieństwem. Człowiek, który umie czekać – osiągnął wysoki poziom chrześcijańskiego życia w łasce Bożej.