Strumienie na pustyni - 03 luty Drukuj Email
Autor: L.B.Cowman   
wtorek, 03 lutego 2015 00:00

I zaraz powiódł go Duch na pustynię. (Mar. 1, 12)

Dziwny znak Boskiego porządku! „Zaraz”. Niezwłocznie po czym? Po otwarciu się niebios i zstąpieniu Ducha w kształcie gołębicy oraz głosie, który rozległ się z nieba: „Tyś jest Syn Mój miły, którego sobie upodobałem”. To nie jest anormalne przeżycie. Tobie też przyjacielu pewnie zdarzyło się przeżyć to samo. Czy nie przechodzisz przez trudne doświadczenia natychmiast po największym duchowym ożywieniu? Wczoraj wzniosłeś się wysoko ku niebiosom i śpiewałeś w zachwyceniu, w jasności dnia – dziś twoje skrzydła opadły i w sercu nie słychać tej pieśni... W południe grzały cię promienie Ojcowskiego uśmiechu, a gdy zbliżył się wieczór, czujesz się jak „na pustyni”: „Droga moja skryta jest przed Panem”.

Czy dostrzegłeś ukrytą pociechę w słowie: „zaraz”? Dlaczego „pustynia”następuje tak szybko po błogosławieństwie? Właśnie dlatego, byś zrozumiał, że jest to dalszy ciąg błogosławieństwa. Bóg zabłysnął nad tobą światłem Swego oblicza, aby cię przygotować do pustynnych miejsc życia – do Getsemane, do Golgoty. Wywyższył cię dlatego, by cię wzmocnić do dalszej pielgrzymki przez dolinę uniżenia. On cię oświeca, by posłać cię w ciemność nocy, gdzie możesz stać się pomocą dla słabych i chwiejnych. Nie zawsze możesz być na pustyni; nadajesz się do niej dopiero po wspaniałych przeżyciach nad Jordanem. Tylko po objawieniu Syna Bożego możesz unieść brzemię, które kładzie na ciebie Duch Święty: tylko chwała chrztu może dać ci siłę, aby znieść głód pustyni. Po błogosławieństwie następuje walka.

Czas doświadczenia, który pozostawia ślad w naszej duszy i przyczynia się do jej duchowego rozwoju, nie jest czymś zwykłym. Jest okresem, w którym czujemy, że całe piekło uderza na nas. Wydaje się nam, że nasza dusza wpadła w sieci i Bóg jak gdyby oddał nas w ręce szatana. Jest to trudny okres, ale zawsze kończy się zwycięstwem tych, którzy swoje serca powierzyli opiece Pana; to okres wspaniałego „potem”, pełnego pożytku i przynoszenia owocu stokrotnego, który niezawodnie następuje po doświadczeniu.