Strumienie na pustyni - 13 styczeń Drukuj Email
Autor: L.B.Cowman   
wtorek, 13 stycznia 2015 17:36

Ale w tym wszystkim zwyciężamy przez tego, który nas umiłował. (Rzym. 8, 37)

Jest to coś jeszcze więcej niż zwycięstwo. To pełny tryumf w tym, że nie tylko uniknęliśmy porażki, lecz wyniszczyliśmy wrogów i pozyskaliśmy tak bogatą zdobycz, że nawet możemy dziękować Bogu, który dopuścił, że zostaliśmy wciągnięci w ten bój. Jak mamy nauczyć się „zwyciężać?”

Właśnie w walce możemy osiągnąć wychowanie duchowe, które umocni naszą wiarę i da nam podstawę do zwycięskiego życia. Doświadczenia są nieodzowne, aby wytworzyć w nas moc wiary.

Tak jak ogień nadaje odporność farbom mineralnym, a wiatry przyczyniają się ku temu, że wspaniały górski cedr głębiej zapuszcza w glebę swoje korzenie, tak dla naszego życia i utwierdzenia duchowego stają się one wychowawczą siłą. Walka duchowa należy do naszych największych dobrodziejstw, i nasz silny wróg sam nas ćwiczy do zadania mu ostatecznej klęski.

U starożytnych ludów pogańskich istniała legenda, jakoby przy każdym osiągniętym zwycięstwie nad wrogiem, zwycięzca wchłaniał fizyczną siłę ofiary i tym samym wzmacniał swoją siłę i męstwo. Tak też i przezwyciężona pokusa podwaja naszą siłę duchową i umiejętność walki. Możliwe jest bowiem nie tylko zwyciężyć wroga, lecz wziąć go do niewoli i zmusić, aby walczył w naszych szeregach.

W 11 rozdziale Izajasz opowiada o takim zwycięstwie. Filistyni byli zdecydowanymi wrogami Izraelitów i dlatego słowa proroka przesłane narodowi Bożemu wyjaśniają, że nie tylko można zwyciężać, ale również osiągnąć nad wrogiem pełny tryumf. Jak doświadczony i mądry marynarz korzysta z silnego wiatru, aby przyspieszyć bieg swego okrętu, tak możemy postępować i my w naszym duchowym życiu. Przez potęgę łaski Bożej musimy czerpać pożytek z warunków, które wydają się nam nieraz wrogie i niesprzyjające, a przy tym być zawsze gotowymi powiedzieć; „warunki, w jakich żyłem, posłużyły mi do osiągnięcia większego postępu w zwiastowaniu dobrodziejstw Bożych”.

Znany uczony zwrócił uwagę na to, ze dawniej marynarze myśleli, że stworzonka budujące rafy koralowe, instynktownie wybierają obszerne kręgi wysp atolskich jako ochronę dla swoich budowli. Obalił jednak to przekonanie i dowiódł, że w rzeczywistości owi mali budowniczowie mogą żyć i rozwijać się tylko na otwartym oceanie w orzeźwiającej pianie niespokojnych fal.

Na ogół ludzie są przekonani, że pełne zadowolenie z życia osiąga się w najbardziej sprzyjających warunkach, odgradzających nas od problemów i nieporozumień. Tymczasem właśnie, najbardziej szlachetni i mocni ludzie, świadczą o czymś zupełnie przeciwnym, a mianowicie, że wytrwałość w ciężkich przeżyciach i nieszczęściach hartuje. Ludzie ci zyskują coś, co odróżnia ich życie w pełnej obfitości i siły od stanu wegetacji ich sąsiadów. Doświadczenia kształtują charakter. „Lecz Bogu niech będą dzięki, który nam zawsze daje zwycięstwo w Chrystusie i sprawia, że przez nas rozchodzi się wonność poznania Bożego po całej ziemi” (2 Kor. 2, 14).