Naucz modlić się Boże do Ciebie Drukuj Email
Autor: Administrator   
sobota, 26 stycznia 2019 07:00

 
Modlitwa Drukuj Email
sobota, 26 stycznia 2019 00:00

Codziennie w południe pewien młody człowiek zjawiał się przy drzwiach kościoła i po kilku minutach odchodził.
Nosił kraciastą koszulę i podarte dżinsy tak, jak wszyscy chłopcy w jego wieku. Miał w ręku papierową torebkę z bułkami na obiad.

Proboszcz, trochę nieufny, zapytał go kiedyś, po co tu przychodzi. Wiadomo, że w obecnych czasach istnieją ludzie, którzy okradają również kościoły.

Przychodzę pomodlić się - odpowiedział chłopak.
Pomodlić się... Jak możesz modlić się tak szybko?

Więcej… [Modlitwa]
 
Ucz innych modlić się Drukuj Email
Autor: Edwin i Lilian Harvey   
piątek, 25 stycznia 2019 20:00

„Jeden z uczniów rzekł do Niego: Panie naucz nas modlić się, jak i Jan nauczył uczniów swoich” (Łukasz 11:1)

Pragnieniem i celem apostołów było to, aby kościół się modlił. Nie zaniedbywali łaski ochotnego dawania. Nie byli nieświadomi miejsca, jakie zajmowała w życiu duchowym działalność religijna i praca.

Ale żadna z tych rzeczy, ani wszystkie razem, w ocenie apostołów i ważności nie mogły być porównane w ich konieczności i ważności z modlitwą. Używali najbardziej świętych próśb, najbardziej gorliwego zachęcania, największych słów pobudzających, aby skłonić do najważniejszego obowiązku i konieczności, jaką jest modlitwa. E.M. Bounds

W podróżach do innych krajów John R. Mott miał zwyczaj badania źródła duchowych przebudzeń, które przemieniały całe społeczeństwa. Zawsze, kiedy udało mu się dotrzeć do źródła, stwierdzał, że była nim modlitwa wstawiennicza. Mówi tak; „Słyszałem o człowieku, który spędzał trzy godziny dziennie w modlitwie wstawienniczej.”

Kiedy ktoś pytał go: „Jak możemy pomnożyć liczbę modlitw wstawienniczych?”, odpowiadał: „Kiedyś podawałem wiele punktów na ten temat, jak nakłonić ludzi do modlitwy, ale zdecydowałem, że jedynym sposobem, aby ich pozyskać jest ten, kiedy ja będę się modlił.” Wybrane

Więcej… [Ucz innych modlić się]
 
Dziki kraj? Czas wyjeżdżać z Polski? Drukuj Email
Autor: Sokół Bartosz   
piątek, 25 stycznia 2019 10:00

Zabójstwo Prezydenta Adamowicza wstrząsnęło nami tak mocno, ponieważ wyjątkowo wyraźnie ukazało absurdalnie nienaturalną postać zła. Zła, które uderzyło na oczach kamer, bez łagodzących narracji, masek i pudru. Kiedy wysychają powoli łzy żałobników, a lokalny świat wraca na zwyczajne tory, warto spojrzeć z szerszej perspektywy nie tylko na niewątpliwą tragedię w Gdańsku, ale i na formy jej recepcji w naszych własnych sercach.

Gdzie uciec z “dzikiego kraju”?

Począwszy od tamtego dramatycznego wieczoru atakowany jestem zewsząd wpisami o “dzikim kraju”. O tym, że “czas wyjeżdżać z Polski” i że “naród zdziczał”. Że klasa polityczna składa się z ludzi najgorszego sortu, a debata publiczna zrodziła po długiej ciąży polityczne zabójstwo. Że winna jest nienawiść kryjąca swoją włochatą twarz – w zależności od sympatii autorów – gdzieś w szeregach faszyzujących prawicowo narodowców lub faszyzujących lewicowo bojówek Owsiaka; wśród zaślepionych pogardą posłów PiS lub zdradzieckich prowokatorów z PO. Przewijam pośpiesznie facebookową tablicę, ale już kolejne zdjęcie oznajmia, że „ciągle straszą nas imigrantami, terrorystami, a tymczasem dzikość naszego narodu sprawia, że zaczynamy wybijać się sami”.

Uff… Wygląda na to, że tuż za granicami naszego “dzikiego kraju” rozciąga się ziemia płynąca mlekiem i miodem, w której ochroniarze zawsze są w stanie powstrzymać zabójcę. Na szczęście nie muszą, bo schizofrenicy paranoidalni nigdy nie sięgają po noże i pistolety, a nieliczni kryminaliści po wyjściu z więzienia zajmują się już tylko działalnością profilaktyczną w pobliskich przedszkolach. Oczywiście w tych “normalnych” krajach politycy nigdy nie giną w zamachach, a partie polityczne wyprzedzają się w okazywaniu miłości, ograniczając swoją publiczną bytność wyłącznie do merytorycznej prezentacji programu. Bo jeśli “czas wyjeżdżać z Polski”, to chyba tylko tam?

Więcej… [Dziki kraj? Czas wyjeżdżać z Polski?]
 
Ostatnia godzina Drukuj Email
Autor: Piotr Karel   
czwartek, 24 stycznia 2019 14:32

 
Przylgnij do Pana Drukuj Email
Autor: Luber Andrzej   
czwartek, 24 stycznia 2019 14:27

 
Odpowie ci bracie tylko Bóg Drukuj Email
środa, 23 stycznia 2019 00:00

 
Strumienie na pustyni - 22 styczeń Drukuj Email
Autor: L.B.Cowman   
wtorek, 22 stycznia 2019 00:00

Na miejsce puste (Mat. 14, 13)

W czasie pauzy, nie słychać muzyki, lecz „w czasie pauzy rodzą się nowe dźwięki”. W melodii naszego życia muzyka bywa niekiedy przerywana „pauzą”, a my z braku zrozumienia przypuszczamy, że jest to koniec pieśni.

Pan Bóg czasami zsyła przymusowe „wczasy” w postaci: choroby, niezrealizowanych planów, próżnych wysiłków. Stwarza nieoczekiwaną „pauzę” w hymnie naszego życia, a my zaczynamy się smucić, że nasze głosy zmuszone są zamilknąć, i że brak ich w powszechnym chórze, nieustannie wznoszącym uwielbienie ku Stwórcy. Jak zachowuje się prawdziwy muzyk w stosunku do „pauz”? Zwróćcie uwagę, że on nie przestaje liczyć taktu, a potem, zdecydowanie i prawidłowo, podchwytuje następną nutę, jak gdyby nie nastąpiła żadna przerwa w melodii. Nie bez określonego planu pisze Pan Bóg nuty naszego życia; na nas zaś spoczywa obowiązek nauczenia się melodii, nie martwiąc się „pauzami”.

Więcej… [Strumienie na pustyni - 22 styczeń]
 
Bracia święci Drukuj Email
Autor: Georg Tumanok   
poniedziałek, 21 stycznia 2019 00:00

Serdecznie zapraszamy do wysłuchania  kazania  pt."Bracia święci" wygłoszonego przez br. Georga Tumanoka podczas wizyty w Polsce w roku 1999 r. Tłumaczy  br. Mirosław Kulec.

Można je odsłuchać również bezpośrednio ze strony naszego radia.

Słuchaj 

 
Klejnoty obietnic Bożych - 19 styczeń Drukuj Email
Autor: C. H. Spurgeon   
sobota, 19 stycznia 2019 00:00

Jeśli usty swymi wyznasz Jezusa Panem i uwierzysz w sercu swoim, że Go Bóg z martwych wzbudził, zbawiony będziesz. (Rzym. 10, 9)

Musi więc być wyznanie ust. Czy złożyłem je? Czy wyznałem otwarcie wiarę moją w Jezusa Zbawiciela, którego Bóg z martwych wzbudził? Odpowiedzmy na to szczerze.

Musi być wiara w sercu. Czy szczerze wierzę w zmartwychwstałego Jezusa? Czy w Nim jednym składam nadzieję na zbawienie? Czy składam je sercem? Niechże odpowiem na to, jak przed Bogiem.

Jeżeli prawdziwie twierdzić mogę, żem uznał Chrystusa i Weń uwierzył, jestem zbawiony. Bo zdanie brzmi nie: „możesz być” - lecz wyraźnie, jak ostrze lancy, jasno, jak słońce: „będziesz zbawiony”. Jako wierzący i wyznawający Jezusa, powinienem dłoń położyć na tej obietnicy i uczynić ją sprawą najważniejszą przed Bogiem - i teraz i przez żywot cały i w godzinie śmierci i w dniu sądu.

Muszę być wyzwolony z winy grzechu i z mocy grzechu i od kary grzechu i wreszcie od samej istoty grzechu. Bóg powiedział: - „będziesz zbawiony”. Wierzę w to. Będę - więc jestem zbawiony. Chwała Bogu od wieczności do wieczności!

 
Mądrzy, a dali się ogłupić Drukuj Email
Autor: Henryk Hukisz   
piątek, 18 stycznia 2019 14:43

Jakieś ćwierć wieku temu, gdy pierwszy raz pojechałem do Norwegii, zakochałem się w tym pięknym kraju. Później, kilkakrotnie odwiedzałem przyjaciół tam mieszkających. Podróż odbywałem samochodem. Kilka godzin z Poznania do Świnoujście, później promem jakieś siedem godzin do Ystad i znów samochodem przez Szwecję, jeszcze raz prom przez fiord, aby w końcu znaleźć się u przyjaciół.

W grudniu ubiegłego roku leciałem samolotem. Pilot przywitał sympatycznie podczas kołowania na poznańskiej Ławicy. Za chwilę samolot szybował już w przestworzach, aby po około 80-ciu minutach wylądować na norweskiej ziemi. Pomyślałem sobie przez chwilę: “Ilu z pasażerów rozumie zasady aerodynamiki, dzięki którym ten kilkudziesięcio tonowy kolos tak swobodnie unosi się w powietrzu?” A jednak, pomimo, że nie rozumieją tych tajników lotu, spokojnie oddają się w ręce kapitana i producentów maszyny.

Dziś rano, po obudzeniu się, zszedłem do kuchni aby włączyć ekspres do kawy i zdałem się na tajniki programu, który spowodował, że ziarnka kawy zostały zmielone w odpowiedniej ilości, później woda zagotowała się i napełniła kubek już jako świeża i pachnąca kawa. Do opiekacza włożyłem dwie “sznytki” chleba, a do odtwarzacza CD moją ulubioną płytę z muzyka “worship”, jaką lubię rano słuchać. Wiem, że opiekacz służy do chleba a odtwarzacz do płyt kompaktowych, nigdy odwrotnie. Tak już jest, że urządzenia są stworzone do określonych celów i nikt zdrowo myślący, w ramach równouprawnienia przedmiotów, nie wkłada płyty CD do opiekacza, chociaż działanie tych urządzeń pozostaje dla niego tajemnicą.

Więcej… [Mądrzy, a dali się ogłupić]
 
Pan mnie dotknął Drukuj Email
piątek, 18 stycznia 2019 00:00


1. Skuty ciężkim obciążeniem,
Pod ładunkiem wstydu, win,
Teraz znowu cały jestem
Odkąd dotknął mnie Boży Syn.

Ref.: Pan mnie dotknął, Pan mnie dotknął!
Radość płynie duszą mą.
Odtąd znowu cały jestem.
Dotyk Pana, który sprawił to.

2. Ręka Pana mnie dotknęła.
Już nie żyję ja lecz On.
Wielbię Zbawcę aż po wieczność.
Gdy mnie wezwie, pójdę Doń.
Więcej… [Pan mnie dotknął]
 
Jezus jest większy niż myślisz Drukuj Email
Autor: Henryk Dedo   
czwartek, 17 stycznia 2019 00:00

 
Zróżnicowana równość Drukuj Email
Autor: Henryk Hukisz   
czwartek, 17 stycznia 2019 00:00

Gdy udzielałem ślubu nowożeńcom, zapamiętałem podstawowy tekst przysięgi, jaką wypowiadali podczas tej uroczystości. Natomiast, gdy miałem taką okazję w Stanach Zjednoczonych, zauważyłem, iż przyszli małżonkowie wypowiadali tekst, który się różnił. Pan Młody po klasycznym początku, “Ja... biorę Ciebie...”, wypowiadał mniej więcej takie słowa - “Z najgłębszą radością przyjmuję Cię do mojego życia, abyśmy razem stanowili jedno. Podobnie jak Chrystus dla Jego ciała, Kościoła, będę dla Ciebie kochającym i wiernym mężem. Zawsze będę sprawował przywództwo nad Tobą tak, jak Chrystus nade mną, wiedząc, że Jego panowanie jest jednym z najświętszych pragnień mojego życia. (...)”

Natomiast Pani Młoda, po wstępnym oświadczenie “Ja ... biorę Ciebie...”, mówiła “Z najgłębszą radością wchodzę z Tobą w nowe życie. Jak obiecałeś mi swoje życie i miłość, tak ja również z radością oddaję swoje życie i w zaufaniu podporządkowuję się Tobie ze względu na Chrystusa. Tak jak kościół jest uległy Chrystusowi, tak ja będę dla Ciebie (...)”.

Więcej… [Zróżnicowana równość]
 
<< pierwsza < poprzednia 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 następna > ostatnia >>

Strona 12 z 123