Nie ma nadziei poza Jezusem Drukuj Email
Autor: Janina Pańczak   
środa, 20 marca 2019 00:15

Kilka lat przed nawróceniem zaczęłam interesować się parapsychologią. Kupowałam książki o tej tematyce. Czytałam też horoskopy oraz instrukcje, jak organizować seanse spirytystyczne, jak być dobrym medium, jak nawiązywać kontakty z duchami. Po jakimś czasie zaczęłam słyszeć nocą głośne stukanie w drzwi, meble, coraz bliżej mnie. Byłam zadowolona, że już niedługo nawiążę kontakt z kimś ze świata duchowego. Na początku trochę się bałam. Potem mniej, ale jakiś niepokój zawsze miałam w sercu. Z czasem ten hałas słyszały też osoby, które spały ze mną w pokoju. Wkrótce spotkałam koleżankę o podobnych zainteresowaniach. Zaczęła planować nasz wyjazd do Katowic na seans spirytystyczny przy okrągłym stoliku. Bóg nie pozwolił mi jednak na głębszy kontakt ze złem.

Więcej… [Nie ma nadziei poza Jezusem]
 
Klejnoty Bożych obietnic - 20 marca Drukuj Email
Autor: C. H. Spurgeon   
środa, 20 marca 2019 00:00

Jeśli tedy trawę polną, która dziś jest, a jutro będzie w piec wrzucona, Bóg tak przyodziewa, czyż nie daleko więcej was? o małowierni! Mat. 6, 30

Szaty są drogie; ubodzy wierni mogą być w kłopocie, skąd przyjdzie im nowa odzież. Podeszwy są cienkie; jak otrzymamy świeże obuwie? Nasz Ojciec niebieski przyodziewa trawy polne z przepychem, któremu nie dorówna Salomon, czy nie ubierze własnych dzieci? Pewni jesteśmy, że chce to uczynić. Mogą być łaty i miejsca do załatania, ale odzież będziemy mieli.

Jakiś ubogi kaznodzieja widząc, że odzież, jego jest postrzępiona i zniszczona, że niemal się rozlatuje, oczekiwał jako sługa Pański, że Pan udzieli mu okrycia. Zdarzyło się, że autorowi tej książki, gdy odwiedził przyjaciela, użyczona została kazalnica tego poczciwego człowieka, i przyszło mu na myśl urządzić składkę dlań, a oto znalazło się okrycie. W wielu innych wypadkach widzieliśmy, że Pan myślał o odzieży sług Swoich.

Ten, Który stworzył człowieka w taki sposób, że po swoim upadku potrzebował odzienia, zaopatrzył go też w nie miłosiernie; a te szaty, których Pan udzielił naszym pierwszym rodzicom, były o wiele lepsze, niż te, które oni sami sobie uczynili rękoma.

 
Znormalizowani Drukuj Email
Autor: Biernacki Marian   
poniedziałek, 18 marca 2019 00:00

Niejednemu z nas się zdarzyło, że nowo zakupiona bateria łazienkowa nie pasuje do starych podłączeń, albo że wypożyczana przyczepa ma inną wtyczkę niż gniazdo w naszym samochodzie. Są to przykre chwile, bo chociaż zgadzamy się na różną jakość i wygląd nowego produktu, to jednak system połączeń powinien być znormalizowany. Mamy przecież w kraju Polski Komitet Normalizacyjny, który określa tzw. Polską Normę (PN) i pilnuje jej stosowania. Gdy coś jest wykonane zgodnie z PN, to jedno pasuje do drugiego, chociażby zostało przywiezione z drugiego krańca Polski i pochodziło od innego producenta.


Od kilku dekad zadziwia mnie fenomen jedności wiary i zgodności poglądów prawdziwych chrześcijan. Choć żyją w najdalszych zakątkach świata i nigdy wcześniej się nie spotkali, okazuje się, że tak samo wierzą. Podobnie też praktykują swą pobożność. W górach czy nad morzem, w zapadłej wiosce ukraińskiej czy na nowojorskim Manhattanie – wszędzie napotykam na ten sam sposób myślenia. Po prostu mamy tę samą Biblię. Jest w tym coś naprawdę niezwykłego. Myślę, że jest to wielka wartość, którą trzeba doceniać i o którą należy dbać. Dokładajcie starań, by zachować jedność Ducha w spójni pokoju – jedno ciało i jeden Duch, jak też zostaliście wezwani w jednej nadziei związanej z waszym powołaniem. Jeden Pan, jedna wiara, jeden chrzest, jeden Bóg i Ojciec wszystkich, który jest ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich [Ef 4,3-6].

Więcej… [Znormalizowani]
 
Naiwne nadzieje na wpływ Drukuj Email
Autor: Biernacki Marian   
niedziela, 17 marca 2019 00:00

Od dawna już zauważam, że niektórzy ludzie wierzący mocno nakręcają się myślą o wywieraniu wpływu na swoje miasto, region, a nawet na cały naród. Idea pozytywnego wpływania na społeczeństwo zdaje się dobrze wpisywać w cele misyjne współczesnego Kościoła. Modlimy się, szkolimy, organizujemy, pomagamy materialnie, wydajemy pieniądze i trudzimy się, bo chcemy wpływać na ludzi. Próbujemy bardziej się do nich zbliżyć, nawiązać z nimi bliższe kontakty, umocnić swą pozycję społeczną i dać się im poznać z jak najlepszej strony. Spodziewamy się, że dzięki temu nasz wpływ będzie silniejszy i uzdrowimy życie całych społeczeństw.

Więcej… [Naiwne nadzieje na wpływ]
 
Wybór Sodomy Drukuj Email
Autor: Henryk Hukisz   
czwartek, 14 marca 2019 02:00

Sodoma jest jednym z pierwszych miast jakie spotykamy w Biblii na tzw. Liście Narodów, która jest równocześnie genealogią rodziny Noego i geograficznym rozmieszczeniem ludności po potopie. Znajdujemy tutaj pierwszą wzmiankę o Sodomie, która w większości przypadków występuje razem z Gomorą. Te miasta, położone na południowym krańcu Morza Martwego, mają niestety niechlubną konotację, gdyż kojarzą się z grzesznym trybem życia, i to w najgorszym znaczeniu. 

Więcej… [Wybór Sodomy]
 
Świat nie jest domem mym Drukuj Email
czwartek, 14 marca 2019 01:00

 Albert E. Brumley (1905–1977) urodził się na farmie bawełny niedaleko miasta Spiro, w stanie Oklahoma.  Przed rozpoczęciem pisania pieśni chrześcijańskich uczęszczał do starego Instytutu Muzycznego w Harlod (Hartford Musical Institute), w stanie Arkansas w 1926 roku pod okiem swojego mentora EM Barlett’a. Brumley nie miał pieniędzy na naukę, jednak za sprawą Batlett’a otrzymał pozwolenie na dalsze pozostanie na uczelni, a nawet zamieszkanie w jego domu. Ten akt dobroci natchnął Alberta E. Brumley’a do napisania wielu wspaniałych pieśni. Brumley został członkiem Kwartetu Hartford, śpiewał w basach, a czasami grał na fortepianie.

W 1929 roku napisał swoją najbardziej znaną pieśń “I”ll Fly Away” ( “Odlecę stąd”) [red. bardzo popularna pieśń w Stanach Zjednoczonych, szczególnie często śpiewana podczas nabożeństw i uroczystości pogrzebowaych].  Napisał ją kiedy zbierał bawełnę i śpiewał pieśń “If I Had Wings Of An Angel” (“Jeżeli miałbym anielskie skrzydła”). Wtedy pomyślał o odleceniu stąd do nieba.

Więcej… [Świat nie jest domem mym]
 
Albo - albo... Drukuj Email
Autor: Edward Czajko   
czwartek, 14 marca 2019 00:00

A przystąpiwszy Elijasz do wszystkiego ludu, rzeki: I długoż będziecie chramać na obie strony? Jeśli Pan jest Bogiem, idźcież za Nim... A tak wzięli cielca, którego im dał, a zgotowawszy wzywali imienia Baalowego od poranku aż do południa, mówiąc: O Baalu, wysłuchaj nas! Ale nie było głosu, ani kto by odpowiedział.

I stało się, gdy był czas sprawowania ofiary śniednej, przystąpił Elijasz prorok, i rzekł: Panie, Boże Abrahama, Izaaka i Izraela! dziś niech poznają, żeś ty jest Bogiem w Izraelu,, a jam sługa twój, a żem według słowa twego uczynił to wszystko. Wysłuchaj mię, Panie, wysłuchaj mię, abym - poznał ten lud, żeś ty, Panie, jest Bogiem, gdybyś zaś nawrócił serca ich. Tedy spadł ogień Pański i pożarł całopalenie, i drwa, i kamienie, i proch; a wodę, która była w rowie, wysuszył. Co gdy ujrzał wszystek lud, upadli na oblicze swe, i rzekli: Pan jest Bogiem, Pan ci jest Bogiem.
(1Krl 18,21,26.36-39).

"I DŁUGO BĘDZIECIE CHRAMAĆ NA OBIE STRONY?". Słowa te zostały wypowiedziane w przełomowej, pod pewnym względem, chwili w życiu ludu Bożego okresu Starego Przymierza. Wypowiedział je Eliasz, jeden z największych proroków Starego Testamentu. Jedynie on spośród proroków nie oglądając śmierci - jak podaje nam tekst biblijny - przeniesiony został w ognistym wozie do nieba. Tylko jemu, obok Mojżesza dane było stanąć u boku naszego Pana na Górze Przemienienia. Do pełnienia misji prorockiej powołał Bóg Eliasza w tym czasie, kiedy odstępstwo Izraela osiągnęło chyba swój szczyt. Oto w Izraelu, północnej części niegdyś jednolitego królestwa Salomona, panują król - odstępca Achab i poganka Jezabela, główna inspiratorka niezbożnych czynów króla. Głównie w wyniku przeklętej aktywności królowej lud Boży został sprowadzony na drogę bałwochwalstwa.

Więcej… [Albo - albo...]
 
Po co są znaki czasu? Drukuj Email
Autor: Biernacki Marian   
środa, 13 marca 2019 00:00

Każdy kierowca wie, że znaki drogowe są po to, aby wiedział, co za chwilę napotka na drodze i jak w związku z tym powinien się zachować. Jego rola za kierownicą polega na odczytywaniu pojawiających się znaków i uwzględnianiu ich w dalszej drodze. Każde inne oznakowania też zasadniczo służą informacją, z czym mamy lub będziemy mieć do czynienia. Oznakowanie można uwzględnić albo je zignorować. Nie ma sensu się mu sprzeciwiać, chyba, że jest nietrafne i zakłamuje rzeczywistość.

Podobnie jest ze znakami czasu. Bóg oznakował ludziom wierzącym nadchodzące czasy i spodziewa się, że będziemy Jego znaki prawidłowo rozpoznawać i uwzględniać. Powiedział też do tłumów: Gdy widzicie chmurę zbliżającą się z zachodu, zaraz mówicie: Nadciąga ulewa i wkrótce rzeczywiście pada. A gdy wiatr wieje z południa, mówicie: Będzie upał i rzeczywiście jest. Obłudnicy! Potraficie właściwie odczytywać znaki na ziemi i niebie, więc jak to się dzieje, że nie umiecie rozpoznać obecnego czasu [Łk 12,54-56].

Więcej… [Po co są znaki czasu?]
 
Powołanie a obdarowanie Drukuj Email
Autor: Piotr Zaręba   
niedziela, 10 marca 2019 00:00

 
Ogień, który przynosi życie Drukuj Email
Autor: Biernacki Tomasz   
sobota, 09 marca 2019 10:00

Kiedy zatrzymamy się w naszym codziennym biegu i wybierzemy na najzwyklejszy spacer możemy zachwycić się genialnością przyrody. Szczególnie w przeddzień wiosny, gdy widzimy jak na drzewach pojawiają się pączki, które wkrótce wypuszczą świeżo-zielone liście. Postęp nauki pomaga nam zrozumieć złożone procesy jakie zachodzą w przyrodzie. Ciężko to wszystko ogarnąć naszym ograniczonym rozumem. W jaki sposób jest to tak cudownie zrównoważone i zależne jedne od drugiego. Za jakiś czas pojawią się owady, które spełnią swoją określoną rolę w zapyleniu kwiatów. Skąd się znajdą w odpowiednim miejscu i gdzie nauczyły się swoich zadań? Nie słyszałem o specjalnych owadzich szkołach. Rodzą się z pewną zaprogramowaną wiedzą, tak jak człowiek po przyjściu na świat umie już samodzielnie oddychać bez przechodzenia odpowiedniego kursu. Tak zostało to zaprojektowane i stworzone przez Boga. To wytłumaczenie ma dla mnie znacznie więcej sensu niż forsowana wciąż w szkołach teoria ewolucji. Używając czystej logiki – więcej argumentów przemawia według mnie za tym, że te niezwykle skomplikowane procesy zostały zaprojektowane przez arcymądrego Architekta, niż za tym, że są one wynikiem samoistnego kształtowania się świata po Wielkim Wybuchu. Również inżynierowie korzystając z rozwiązań, które podpatrują w naturze pośrednio przyznają, że stoi za nimi Ktoś niezwykle mądry.

Więcej… [Ogień, który przynosi życie]
 
Ogień Pana Drukuj Email
Autor: Roman Jawdyk   
sobota, 09 marca 2019 00:00

Ogień – zjawisko tak dobrze znane każdemu człowiekowi, wzbudzające pozytywne i skrajnie negatywne skojarzenia. Ogień, który przez dawne kultury był czczony, ale też budził zgrozę. Nie można dzisiaj wyobrazić sobie życia bez ognia w gospodarstwie domowym i tak samo w bardzo zaawansowanych technologiach. Jednocześnie jest tak trudny do okiełzania w momencie utraty nad nim kontroli…

Ogień, w którym zostaje ukazana moc i autorytet Boga, i wymierzona sprawiedliwość

Przyjrzyjmy się Słowu Bożemu, w którym ogień jest mową Boga skierowaną do człowieka. Pierwszy przykład, jakim się posłużymy, to droga Izraela przez pustynię. Bóg prowadzi swój naród w warunkach skrajnie niesprzyjających człowiekowi. Pustynia kojarzy się z brakiem pożywienia, wody, burzami piaskowymi i różnego rodzaju niebezpieczeństwami. Podróż tak wielkiego tłumu – około trzech milionów ludzi – którego przeważająca część to kobiety i dzieci, nie wspominając o dobytku, który tylko utrudniał podróż… Z ludzkiego punktu widzenia trudno dziwić się Żydom, że towarzyszyło im poczucie zagubienia. Bóg Izraela wychodzi naprzeciw Mojżeszowi i ukazuje swoją moc i obecność. Opisano to w II Księdze Mojżeszowej w następujący sposób: Obłok Pana bowiem był nad przybytkiem w dzień, w nocy zaś był w nim ogień przed oczyma całego domu izraelskiego w ciągu całej ich wędrówki (II Mojż. 40, 38; wyróżnienia w cytatach moje – R. J.).  Naród izraelski miał widoczny znak Bożej miłości i obecności. Ogień był znakiem błogosławieństwa i Bożej obecności.

Więcej… [Ogień Pana]
 
Siedem pytań Drukuj Email
Autor: Dariusz Suszek   
piątek, 08 marca 2019 11:27

 
Ty nie jesteś sędzią Drukuj Email
Autor: Henryk Dedo   
środa, 06 marca 2019 11:01

 
Milczenie jest ... złotem? Drukuj Email
Autor: Karel Piotr   
środa, 06 marca 2019 00:00

Milczenie jest..... złotem! Czy to aby prawda?

Chciałbym, abyśmy dziś - nie tyle pomilczeli, ile porozmawiali na temat milczenia. Czy milczenie jest złotem ( czymś dobrym), czy też odwrotnie czymś złym?

W jakiej sytuacji możemy i powinniśmy milczeć, a kiedy zaś milczenie jest najmniej wskazane?

Kiedy milczenie jest złotem, kiedy zaś nie wolno nam milczeć?

Co Biblia mówi na temat milczenia?

Więcej… [Milczenie jest ... złotem?]
 
<< pierwsza < poprzednia 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 następna > ostatnia >>

Strona 14 z 128