Badanie ogniem Drukuj Email
wtorek, 23 stycznia 2018 00:00

 
I nadeszły dni… Drukuj Email
Autor: Bartosz Sokół   
poniedziałek, 22 stycznia 2018 12:21

Bóg... Marzenie filozofów. Inspiracja artystów. Wymówka fanatyków. Od zawsze na zawsze tkwiący nieodparcie w ludzkiej świadomości. Wielu poświęciło życie, by dowieść Jego istnienia, inni spalili się, płonąc ogniem niewiary. W imię Boga ratowano. W imię Boga zabijano. W imię Boga karmiono i głodzono. Gdybyś spojrzał na ludzkość z góry, zobaczyłbyś pokolenia układające się w potężny transparent z napisem: „Bóg poszukiwany!”. Zdążył być już wszystkim w dziejach ludzkiej myśli. Zdążył umrzeć u Nietzschego i zmartwychwstać jako nieosobowa idea w dziejach XX-wiecznej moralności. Chciałbym napisać, że byłem inny. Że nie szukałem. Że nie pragnąłem. Ale nie byłem. Szukałem. Pragnąłem.

Jestem młodym człowiekiem. Nie leżę na łożu śmierci, pisząc słowa, które czytasz. Nie jestem członkiem sekty, ani ofiarą religijnej propagandy. Urodziłem się w 1990 roku w chrześcijańskiej rodzinie. Bóg był zdecydowanie czymś więcej niż narodową tradycją. Wiara czymś więcej, niż pełnym wątpliwości, martwym przyzwyczajeniem. Dorastałem z silną świadomością Boga, któremu powinienem być posłuszny. Chodząc do kościoła, słuchając kazań, próbowałem odnaleźć w całej tej religijnej harmonii jakąś znajomo brzmiącą nutę. Jakąś duchową melodię, która mogłaby zawładnąć moim sercem. Nie znalazłem. Bóg był Bogiem innych. Bogiem kazania. Bogiem wieczornej modlitwy i biblijnej historii z niebieskiej Biblii dla dzieci.

Więcej… [I nadeszły dni…]
 
Wracamy do domu Drukuj Email
Autor: Henryk Hukisz   
niedziela, 21 stycznia 2018 00:00
Jakiś czas temu mój przyjaciel miał wypadek samochodowy. Auto było do kasacji, kierowca wyszedł z niego żywy, chociaż musiał spędzić sporo czasu w szpitalu. Teraz okazało się, że wylew powstały w tym zdarzeniu dał znać o sobie. Znów szpital, śpiączka, modlitwy kościoła i wielu przyjaciół. Oczekiwanie na Bożą wolę. "Panie, uczyń cud" – wołało wielu przyjaciół.
Nagle cichy sygnał w smartfonie, jest sms. Szybko włączam i … Pan zdecydował zabrać swego wiernego sługę do DOMU. Ulga dla niego, dla rodziny i najbliższych przyjaciół, refleksja – dlaczego już teraz.
Ktoś z bliskich przyjaciół umieszcza na FB krótką eulogię – piosenkę Chrisa Tomlina „Home”. Szybko szukam na YT – jest video klip i wersja ze słowami. Wklepuję w Google i znajduję słowa, już po polsku.
Treść piosenki robi na mnie ogromne wrażenie, bo wiem jak bliska sercu jest nadzieja, jaką mamy w Chrystusie. Nadzieja lepszego życia, wolnego od grzechu, choroby, łez i problemów. Tak będzie w niebie, tak będzie już do końca, przez całą wieczność. Mając tę nadzieję, chce się śpiewać „Oh, chcę już iść do domu”.
Chris Tomlin śpiewa:
Więcej… [Wracamy do domu]
 
Podsumowanie akcji „Gdy wiadomo o co chodzi ” 2017 Drukuj Email
Autor: Redakcja RP   
sobota, 20 stycznia 2018 13:32

W dniu 31.12.2017 r. zakończyliśmy tegoroczną akcję „Gdy wiadomo o co chodzi ”.

Na  apel, w którym zwróciliśmy się o wsparcie finansowe związane z zapłatą za zakup usług niezbędnych do realizacji treści ze względów technicznych, na konto Radia Pielgrzym wpłynęła ofiara celowa na łączną sumę:

7.940,30 zł (siedemtysięcydziewięćsetczterdzieścizłotych 30/100)

Zgromadzone środki zostały po zaksięgowaniu rozdysponowane na pokrycie działań priorytetowych:

1. Hosting – utrzymanie serwerów i infrastruktury Radia Pielgrzym (m.in. autopiloty, powierzchnia dyskowa)

4.918,03 zł (czterytysiącedziewięćsetosiemnaściezłotych 03/100)

Kliknij poniżej rachunek dokumentujący wpłatę:

2. Zapłata za serwer

441,57zł (czterystaczterdzieścijedenzłotych 57/100)

Kliknij rachunek dokumentujący wpłatę:

3. Koszty opłat licencyjnych

3.1. Zaiks - łącznie 1.476,00 zł (369,00 zł x 4 kwartały)

3.2 Spav - łącznie 738,00 zł (184,50 zł x 4 kwartały)

3.3 Stoart - łącznie 1105,00 zł (276,30 zł x 4 kwartały)

Łącznie licencjodawcy 3.319,20 zł (trzytysiącetrzystadziewiętnaściezłotych 20/100)

Poniżej przykładowy dokument zapłaty:

4. Zapłata za domenę www.radiopielgrzym.pl

123,00 zł (stodwadzieściatrzyzłotych)

Kliknij rachunek dokumentujący wpłatę:

Łącznie wykorzystane zostaną środki na sumę 8.801,90zł  (osiemtysięcyosiemsetjedenzłoty 90/100)


Wszystkim ofiarodawcom z serca dziękujemy! Niech Was Bóg błogosławi i wspiera!

 
Klejnoty obietnic Bożych - 19 styczeń Drukuj Email
Autor: C. H. Spurgeon   
piątek, 19 stycznia 2018 00:00

Jeśli usty swymi wyznasz Jezusa Panem i uwierzysz w sercu swoim, że Go Bóg z martwych wzbudził, zbawiony będziesz. (Rzym. 10, 9)

Musi więc być wyznanie ust. Czy złożyłem je? Czy wyznałem otwarcie wiarę moją w Jezusa Zbawiciela, którego Bóg z martwych wzbudził? Odpowiedzmy na to szczerze.

Musi być wiara w sercu. Czy szczerze wierzę w zmartwychwstałego Jezusa? Czy w Nim jednym składam nadzieję na zbawienie? Czy składam je sercem? Niechże odpowiem na to, jak przed Bogiem.

Jeżeli prawdziwie twierdzić mogę, żem uznał Chrystusa i Weń uwierzył, jestem zbawiony. Bo zdanie brzmi nie: „możesz być” - lecz wyraźnie, jak ostrze lancy, jasno, jak słońce: „będziesz zbawiony”. Jako wierzący i wyznawający Jezusa, powinienem dłoń położyć na tej obietnicy i uczynić ją sprawą najważniejszą przed Bogiem - i teraz i przez żywot cały i w godzinie śmierci i w dniu sądu.

Muszę być wyzwolony z winy grzechu i z mocy grzechu i od kary grzechu i wreszcie od samej istoty grzechu. Bóg powiedział: - „będziesz zbawiony”. Wierzę w to. Będę - więc jestem zbawiony. Chwała Bogu od wieczności do wieczności!

 
Zwietrzała sól Drukuj Email
Autor: Wiesław Janik   
czwartek, 18 stycznia 2018 00:00

A cóż to takiego „zwietrzała sól”? Aby odpowiedzieć na to pytanie oraz dlaczego Pan Jezus użył takiego porównania, a także kogo ono dotyczy, dobrze będzie przypomnieć sobie, co to jest sól.

Myślę, że nikt z tym nie będzie miał problemu, gdyż sól jest rzeczą codziennego użytku, stosowaną do celów spożywczych i nie tylko.

Jak wiemy, sól jest naturalnym minerałem. Pozyskiwana jest sposobem wydobywczym w postaci kryształu w kopalniach soli, a także w niektórych rejonach świata odparowywana z wody morskiej o dużym stężeniu soli. Soli nie wytwarza się z jakiś komponentów, organizmów roślinnych czy zwierzęcych. Sól, jak już wspomniałem, jest naturalnym minerałem, który posiada szczególne właściwości. Soli niczym się nie przyprawia, ale używa się jej do produktów spożywczych jako przyprawy dla nadania dobrego smaku. Soli używa się również do konserwacji, czyli zabezpieczenia niektórych produktów żywnościowych przed zepsuciem. Sól również ma w sobie naturalną „moc” do niszczenia związków chemicznych oraz różnych żywych organizmów.

Więcej… [Zwietrzała sól]
 
Wy jesteście solą ziemi Drukuj Email
Autor: Senk Marek   
czwartek, 18 stycznia 2018 00:00

<

 
Glina i sól w ręku Mistrza Drukuj Email
Autor: DPŻ   
środa, 17 stycznia 2018 23:00

W naszym codziennym życiu, a w szczególności w gospodarstwach domowych, spotykamy się z gliną występującą w różnych postaciach, gdyż uchodzi ona za dobry materiał służący do wyrobu różnego rodzaju naczyń. Glina znajduje także miejsce w nauczaniu Biblii.

Innym elementem występującym w codziennym życiu jest sól, która nadaje smak potrawom, konserwuje je a także uzupełnia w organizmie potrzebne minerały. Trudno nam w dobie dzisiejszej cywilizacji wyobrazić sobie brak soli lub gliny.

Należy zwrócić na to głębszą uwagę, ponieważ Biblia odpowiednie relacje między Bogiem a człowiekiem, porównuje do: garncarza i gliny o czym możemy przeczytać w Księdze Izajasza 64,8: „Lecz teraz, Panie, Ty jesteś naszym Ojcem, my jesteśmy gliną, a Ty naszym Stwórcą i wszyscyśmy dziełem twoich rąk!”.

Więcej… [Glina i sól w ręku Mistrza]
 
Nowy pastor Drukuj Email
środa, 17 stycznia 2018 00:00

Pastor Jeremiah Steepek  przebrał się za bezdomnego i poszedł do kościoła liczącego 10.000 członków, gdzie miał być tego ranka przedstawiony jak główny pastor.

Przyszedł do kościoła, który miał wkrótce objąć, 30 minut wcześniej, gdy ludzie schodzili się na zgromadzenie. Tylko 3 osoby z 7-10.000 przywitało go, mówiąc: „Hello”. Prosił ludzi o drobne na jedzenie. NIKT z kościoła nie dał mu. Poszedł do kaplicy, usiadł z przodu i został poproszony przez osoby wprowadzające, aby zechciał usiąść z tyłu. Pozdrawiał ludzi, ale w odpowiedzi był pozdrawiany nieobecnymi i wrogimi spojrzeniami , a ludzie patrzyli na niego z góry i osądzali go.

Siedząc z tyłu kościoła, wysłuchał ogłoszeń itd. Kiedy już wszystko zostało zrobione, starsi wyszli na scenę i byli bardzo podekscytowani możliwością przedstawienia nowego pastora kościoła zgromadzeniu….

Więcej… [Nowy pastor]
 
Uwielbienie, które podoba się Bogu Drukuj Email
Autor: Czerniejewski Waldemar   
wtorek, 16 stycznia 2018 02:00

Serdecznie zapraszamy do wysłuchania archiwalnego kazania  pt."Uwielbienie, które podoba się Bogu" wygłoszonego  przez br. Waldemara Czerniejewskiego.

Można je odsłuchać również bezpośrednio ze strony naszego radia.

Słuchaj 

 
Klejnoty obietnic Bożych - 16 styczeń Drukuj Email
Autor: C. H. Spurgeon   
wtorek, 16 stycznia 2018 00:00

Stanie się, że ktobykolwiek wzywał Imienia Pańskiego, wybawiony będzie. (Joel 2, 32)

Dlaczego nie wzywam Jego Imienia? Dlaczego biegam do tego i owego sąsiada, gdy Bóg jest blisko i chce mój najsłabszy nawet głos usłyszeć? Czemu tworzę projekty, a obmyślam plany? Czemuż nie składam siebie i ciężaru mego zaraz na Pana? Droga prosta jest najlepsza - dlaczego więc zaraz nie biegnę do żywego Boga? Próżno szukać będę wyzwolenia gdzie indziej; wszak je znajdę je u Boga, boć tutaj mam Jego królewskie „stanie się”, a ono daje mi pewność.

Nie potrzebuję pytać, czy mam Go wzywać, gdyż słowo „ktobykolwiek” jest bardzo szerokie i wiele obejmujące. „Ktobykolwiek” oznacza mnie, gdyż oznacza wszystkich i każdego, który wzywa Boga. Pójdę więc za Słowem Bożym i zaraz wezwę pełnego chwały Pana, Który udzielił tak szerokiej obietnicy.

Potrzeba moja jest pilna, a nie wiem, jak ją zaspokoję, ale to nie moja rzecz. Ten, Który obietnicę dał, znajdzie środki i drogi, aby jej dotrzymać. Moja rzecz jest słuchać Jego przykazań; nie moja rzecz kierować Jego radami. Jam jest Jego sługą, nie kierownikiem Jego spraw. Wezwę Go, a On mnie wybawi.

 
Bojaźń - wielki szacunek do Tego przed obliczem którego stoimy Drukuj Email
Autor: Skowroński Andrzej   
poniedziałek, 15 stycznia 2018 00:00

Kazanie wygłoszone przez br. Andrzeja Skowrońskiego w CHWZ w Zabrzu.

 
Klejnoty obietnic Bożych - 13 styczeń Drukuj Email
Autor: C. H. Spurgeon   
sobota, 13 stycznia 2018 00:00

Tego, który do Mnie przyjdzie, nie wyrzucę precz. (Jan 6, 37)

Czy istnieje przykład, żeby Pan odrzucił przychodzącego Doń? Nie ma takiego i nie będzie. Wśród potępionych w piekle dusz nie ma żadnej, która by rzec mogła: „Szłam do Jezusa i odepchnął mnie”. Niemożliwe jest, abym ja lub ty stał się pierwszym, któremu Jezus nie dotrzyma słowa. Nie dopuśćmy, by powstało takie podejrzenie.

Przypuśćmy, że idziemy do Jezusa teraz w sprawie zła dzisiejszego. Bądźmy pewni - nie odmówi nam posłuchania - nie odepchnie nas. Ci z nas, którzy byli tam często oraz ci, którzy nigdy tam nie byli, pójdźmy Doń razem, a przekonamy się, że przed żadnym z nas nie zamknie drzwi Swojej łaski.

„Ten przyjmuje grzeszników”, ale nie odtrąca żadnego. Przychodzimy Doń w słabości i grzechu, z drżącą wiarą, małą wiedzą i słabą nadzieją; ale On nas nie odpycha. Przychodzimy z modlitwą, a modlitwa ta urywa się; z wyznaniem, ale wyznanie to jest za słabe; z chwałą, ale chwała ta jest zbyt mała w stosunku do Jego Ofiary: - On jednak przyjmuje nas. Przychodzimy chorzy, nieczyści, słabi i niegodni; ale On żadną miarą nie odrzuca nas. Pójdźmy więc dzisiaj ponownie do Niego, Który nigdy nie odrzuca precz.

 
Szlak dla wszystkich, czyli o tryumfie postępowego Kościoła Drukuj Email
Autor: Bartosz Sokół   
piątek, 12 stycznia 2018 00:00
Rzecz działa się 2040 roku. Zainteresowanie najwyższym szczytem świata uległo radykalnej redukcji - przewodnicy spoglądali ze strachem w puste kalendarze, a okoliczni mieszkańcy liczyli straty spowodowane załamaniem się lokalnej turystyki.

Samotność Mount Everestu
Przeciętny obywatel ziemi zatracił zmysł piękna, obcując z naturą wyłącznie za pomocą trójwymiarowych widokówek na ekranach smartfonów. Technologiczna rewolucja wyparła tradycyjną turystykę, bowiem świat zwiedzało się teraz wyłącznie w ramach wirtualnej i interaktywnej rzeczywistości Internetu. Wspinaczka na Mount Everest stała się zatem smętną pieśnią przeszłości, odległym wspomnieniem minionych czasów. Cena za postawienie stóp na szczycie Mount Everest okazywała się zbyt wysoką dla beneficjentów nowej cywilizacji - nie było chętnych na długie przygotowania, wyczerpującą wspinaczkę i akceptację ryzyka. Wszystko to było przecież antytezą panującej kultury, ubóstwiającej szybkość, wygodę, rozrywkę i bezpieczeństwo.
Więcej… [Szlak dla wszystkich, czyli o tryumfie postępowego Kościoła]
 
<< pierwsza < poprzednia 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 następna > ostatnia >>

Strona 11 z 106