Zmień język


Nasza witrynę odwiedziło od 30 sierpnia 2008r.
Szczęśliwi, którzy mają czyste serce Drukuj Email
Autor: lcwords   
niedziela, 22 listopada 2009 17:41

Pewien człowiek przyszedł do Jezusa i zapytał:

– Nauczycielu, co dobrego mam uczynić, aby zdobyć życie wieczne?

– Czemu Mnie pytasz o to, co dobre? Jest tylko jeden Dobry. A jeśli chcesz osiągnąć życie, zachowuj przykazania.

– Które? – Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, czcij ojca i matkę oraz miłuj swego bliźniego, jak siebie samego.

– Czego jeszcze mi brak? Tego wszystkiego przestrzegałem.

– Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj swój dobytek i rozdaj ubogim, a cały twój skarb znajdzie się w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną.

Gdy młody człowiek to usłyszał, odszedł smutny, bo miał wielki majątek.

Był tak przywiązany do rzeczy które posiadał, że nie mógł sobie wyobrazić życia bez nich.

"Szczęśliwi, którzy mają czyste serce, ponieważ oni będą oglądać Boga." Ewangelia Mateusza 5:8 i 19:16-22

 
Oczekiwania i pragnienia męża i żony Drukuj Email
Autor: Grażyna Kożusznik   
sobota, 21 listopada 2009 00:00

Nie zakładaj, że wiesz wszystko na temat pragnień i oczekiwań swojej żony.
Nie zakładaj, że twój mąż wie wszystko na temat twoich pragnień i oczekiwań…


Oczekiwania odgrywają decydującą rolę w relacjach i w pewnym stopniu ukształtowały w naszej wyobraźni koncepcję idealnego związku. Życie małżeńskie może być pełne satysfakcji lub pozbawione jej - w zależności od tego, czy to, co się dzieje, odpowiada oczekiwaniom współmałżonków. W relacjach międzyludzkich oczekiwania mają różnorodny kształt, rozmiar i różnorodne skutki, zarówno dobre jak i złe.

Więcej… [Oczekiwania i pragnienia męża i żony]
 
Krwią ochrzczeni Drukuj Email
Autor: Maciej Maliszak   
czwartek, 19 listopada 2009 00:56

„(…) prawdziwi chrześcijanie nie wodą z kranu ale krwią ochrzczeni

co idziecie jak owce między wilki

wstydzę się was kiedy biegam od siebie do siebie

grymaszę na niewinne cierpienie lekkomyślnie

poważny umawiam się aż z trzema lekarzami żeby nie umrzeć

kiedy nie chcę być chlebem zmielonym dla Boga1

Żyjemy w czasach, w których niezwykle trudno być chrześcijaninem. Dzisiaj w wielu krajach chrześcijanie nie wodą z kranu, lecz własną krwią są chrzczeni. Według danych różnych organizacji obrony praw człowieka, rocznie za wiarę w Jezusa Chrystusa śmiercią męczeńską umiera około 180.000 osób.

Więcej… [Krwią ochrzczeni]
 
Szczęśliwi, którzy są świadomi swej nędzy Drukuj Email
Autor: lcwords   
czwartek, 19 listopada 2009 00:33

Dwaj ludzie wybrali się do świątyni, aby się modlić. Jeden faryzeusz, a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak się w myślach modlił:

Boże, dziękuję ci, że nie jestem jak inni ludzie: zachłanny, oszust, rozpustnik, lub jak ten celnik. Zachowuję post dwa razy na tydzień, płacę dziesięcinę ze wszystkich dochodów.

Celnik natomiast stanął na uboczu i nie miał odwagi spojrzeć w niebo, ale bił się w piersi i mówił:

Boże, okaż łaskę mnie grzesznemu.

Tym opowiadaniem posłużył się Jezus, zwracając się do tych, którzy byli przekonani o swej doskonałości, a innymi gardzili. To nie faryzeusz, ale celnik wrócił do domu usprawiedliwiony.

Szczęśliwi, którzy są świadomi swej nędzy, bo mają udział w Królestwie Niebios.

Ew. Łukasza 18:9:14 i Ew. Mateusza 5:3

 
Moje pocieszenie Drukuj Email
Autor: Donata Maliszak   
poniedziałek, 16 listopada 2009 09:49

Choroba naszej wówczas czteroletniej córki, spadła na nas nagle i niespodziewanie. Zaczęło się pewnej nocy, tuż po świętach Wielkanocnych. Obudził nas jej głośny płacz. Następnego dnia już miała kłopoty z chodzeniem a kolejnego znajdowałam się z nią w szpitalnej izolatce. Sześć tygodni bólu, strachu i ciągłego cierpienia. Byliśmy z mężem przestraszeni i załamani. Przerażała nas i denerwowała niemoc lekarzy. Wiedzieliśmy jednak, że oprócz lekarzy mamy jeszcze Kogoś, kto jest o wiele potężniejszy od nich, Kogoś, kto ma moc uzdrowić nasze dziecko jakąkolwiek chorobą by nie było dotknięte. Modliliśmy się więc. Mąż pościł, prosząc Boga o uzdrowienie małej. Poinformowaliśmy o chorobie Córki wszystkich przyjaciół z naszego miasta i innych miejsc w Polsce, a także za granicą. Modliło się o nią mnóstwo osób, wielu też pościło. Czekaliśmy z nadzieją na zmianę, jednak poprawa nie następowała, przeciwnie, było gorzej.

Więcej… [Moje pocieszenie]
 
Bóg... Drukuj Email
Autor: Zand   
piątek, 13 listopada 2009 18:56

...kocha nas bez względu na to jak wiele albo jak niewiele osiągnęliśmy, czy osiągamy. Jego miłość jest bezwarunkowa i trwa, bez względu na okoliczności…

"Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł" (Rzymian 5:8)

Czy gdybym zdobył ten szczyt, dopłynął do brzegu,

wygrał każdą z bitew, czy kochałbyś mnie bardziej?

A gdybym był zawsze na szarym końcu,

zrównał się z całą resztą, przegrał to, co kiedyś już wygrałem?

To czy kochałbyś mnie mniej?

Czym sobie zasłużyłem, Boże, że posłałeś swego Syna by umarł za mnie?

W świecie, który się zmienia, jest rzecz, która pozostaje prawdziwa

Twoja miłość, która trwa, miłość, której się trzymam!

Mówisz, że należę do Ciebie...

 

 

 
Podaj im swoja dłoń Drukuj Email
Autor: GPCH   
wtorek, 10 listopada 2009 14:53

Pieśń Podaj im dłoń, w wykonaniu Beaty Bednarz, została skomponowana i nagrana specjalnie z okazji tegorocznego Dnia Modlitwy za Prześladowany Kościół (producentem nagrania jest organizacja Głos Prześladowanych Chrześcijan ).

Towarzyszy jej poruszający teledysk z ujęciami osób prześladowanych za wiarę w Jezusa w wielu różnych krajach świata.

 
Prześladowani, ale nie porzuceni Drukuj Email
Autor: GPCH   
wtorek, 10 listopada 2009 14:51

W filmie "Prześladowani, ale nie porzuceni" nasi bracia i siostry opowiadają o odrzuceniu, którego doświadczają ze strony ludzi i o Bożej wierności. Niech będzie dla Ciebie inspiracją do wytrwałej modlitwy wstawienniczej za prześladowanych chrześcijan.

Film ten powstał na zlecenie Światowego Aliansu Ewangelicznego (World Evangelical Alliance), koordynującego Międzynarodowy Dzień Modlitwy za Prześladowany Kościół. Jego polską wersję językową przygotowała Fundacja Głos Ewangelii.

 
Wiara bez uczynków Drukuj Email
Autor: Zand   
piątek, 06 listopada 2009 01:00

Laurie and Vanessa są przyjaciółkami, spotykają się co wtorek w restauracji, żeby zjeść wspólny lunch. Vanessa opowiada o swoich pechowych randkach, Laura o ukochanym synku.

Poznały się jakiś czas temu na spotkaniu modlitewnym w kościele, obie są chrześcijankami.

Po lunchu zaczepia je na parkingu pewien mężczyzna:

- Przepraszam, że przeszkadzam, ale czy mógłbym Panie prosić o kilka dolarów albo chociaż o te resztki jedzenia?

- Nie! - odpowiada zdecydowanie Laurie - Ale możemy się o Pana pomodlić. Jestem pewna, że Bóg pana pobłogosławi!

- Dziękuje… ale nie skorzystam… - odpowiada mężczyzna i odchodzi…

- Bardzo dziwne …Vanessa i Laurie żegnają się i wsiadają do swoich samochodów.

Mężczyzna, który zaczepił je na parkingu ma na imię Roger. W zeszłym roku stracił dobrą pracę w firmie konsultingowej. U jego żony, Terry, zdiagnozowano raka wątroby. Roger zaciągnął pożyczkę hipoteczną, żeby pokryć koszty chemioterapii. Nowotwór się cofnął, ale Roger nie był już w stanie zarobić tyle, żeby na bieżąco płacić wszystkie rachunki. Po pewnym czasie nastąpił nawrót choroby. Terry zmarła 2 tygodnie później. Roger stracił wszystko i zamieszkał w samochodzie.

Najbardziej szokujące jest jednak zakończenie całej historii: okazuje się, że w samochodzie mieszka ktoś jeszcze, ktoś kto nie jadł nic od kilku dni…

"Jeśli brat albo siostra nie mają się w co przyodziać i brakuje im powszedniego chleba, a ktoś z was powiedziałby im: Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i nasyćcie, a nie dalibyście im tego, czego ciało potrzebuje, cóż to pomoże? Tak i wiara, jeżeli nie ma uczynków, martwa jest sama w sobie."(Jakuba 2:15-17)

 
Zupełnie zależni Drukuj Email
Autor: Zand   
czwartek, 29 października 2009 00:00

Wierzę, że Bóg przekazuje pewne obrazy. Cztery lata temu pojawił się w naszym życiu właśnie taki obraz. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, ale Bóg wiedział.

W 20 tygodniu ciąży moja żona została zaatakowana przez wirusa, powodującego różnorakie uszkodzenia. Moja córeczka, maleńka Abby miała wylew do mózgu jeszcze w brzuszku mamy i urodziła się poważnie upośledzona.

Ma wadę wzroku: jej oczy widzą, ale jej mózg nie przetwarza tych obrazów. Urodziła się głucha: nie słyszy zupełnie nic. Ale kiedy ją tulę, kiedy ją podrzucam Abby czuje się zupełnie szczęśliwa. Jej życie jest zupełnie zależne ode mnie. Abby jest dla mnie obrazem dziecięcej wiary, zupełnego zaufania i polegania na Jezusie.

Wszyscy jesteśmy jak Abby – jesteśmy zupełnie zależni od Ojca, który trzyma nas mocno, szepcząc do naszego ucha: Kocham Cię…

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 10 z 11