Kult ciała, dobrego wyglądu i sukcesu Drukuj Email
Autor: Biernacki Marian   
środa, 07 marca 2018 15:38

Jakiś czas temu zadzwonił do mnie przyjaciel z pytaniem: Jak to jest, że gdy zaglądam w Internecie do niektórych społeczności chrześcijańskich, to widzę samych młodych, radosnych, pięknych i przystojnych chrześcijan z sukcesem wypisanym na twarzy  - a u mnie w zborze tak wielu ludzi z nadwagą, przygarbionych, nieforemnych, o twarzach naznaczonych cierpieniem i ciężarem codziennych obowiązków? Czy z nami coś jest nie tak?

A może to świat ogarnięty kultem sukcesu i wyglądu – na tyle już utorował sobie drogę do serc chrześcijan – że i zbór staje się miejscem tylko dla ładnych, zdrowych i młodych? Przecież na świecie jest całkiem sporo ludzi zwyczajnych i przeciętnych, którzy gdy spojrzą przez swoje okno – to nie mają widoku całej zatoki,  a jedynie szary mur sąsiedniego budynku. Wmawianie im i to – o zgrozo - w imię Chrystusa, że są cudowni, wspaniali, wyjątkowi, piękni, przeznaczeni do sukcesu  – itp.  – to zwykłe zakłamywanie rzeczywistości.

Do kogo adresowane jest to rozważanie? Do tych, którzy nie nadążają za świeckimi standardami dobrego wyglądu i piękna. Do wszystkich, którzy po ludzku mają marne widoki na sukces, wielką miłość, egzotyczne podróże czy chociażby lepsze zdrowie.
Więcej… [Kult ciała, dobrego wyglądu i sukcesu]
 
Cel mojego życia Drukuj Email
Autor: Cyrikas Andrzej   
sobota, 03 marca 2018 19:20

 
Nie wolno nam ich stracić! Drukuj Email
Autor: Biernacki Marian   
czwartek, 01 marca 2018 20:59
Błogosławieni jesteśmy, gdy wiarę w Jezusa Chrystusa i służbę Bogu dzielą z nami nasi najbliżsi. Szczęśliwy taki mąż i ojciec, głowa rodziny, gdy powtarzając za Jozuem, że "ja i mój dom będziemy służyli Panu" [Joz 24,15] ma żonę i dzieci w gronie najbliższych współpracowników. Nie każdemu udaje się takie postanowienia zrealizować. Jedną z poważniejszych przykrości, jakie mogą nam się zdarzyć na drodze wiary, jest odejście naszych najbliższych od Boga. Nie mniejszym bólem jest porzucenie przez nich zdrowej nauki Chrystusowej i zwrócenie się ku baśniom [2Tm 4,3-4].

Nie wymyślam problemu. Przydarzyło się to kapłanowi Heliemu [1Sm 2,12], prorokowi Samuelowi [1Sm 8,3] a nawet królowi Dawidowi [1Krl 1; 2Sm 15]. Ich synowie nie tylko nie poszli w ślady ojców, ale narobili im sporo wstydu i problemów. Zdarza się tak i dzisiaj w rodzinach niektórych pastorów, kaznodziejów i przywódców kościelnych. W miarę jak ich dzieci dorastają, przestają służyć Bogu i zaczynają prowadzić świeckie życie. Zdarza się również, że przyjmują poglądy sprzeczne z  nauką głoszoną przez ich ojców. Jak to możliwe?
Więcej… [Nie wolno nam ich stracić!]
 
Niebezpieczeństwa doktryny dobrobytu Drukuj Email
Autor: Biernacki Marian   
niedziela, 25 lutego 2018 00:00
"A to mówię, aby was nikt nie zwodził rzekomo słusznymi wywodami. Bo chociaż ciałem jestem nieobecny, to jednak duchem jestem z wami i raduję się, że jest u was ład i że wiara wasza w Chrystusa jest utwierdzona. Jak więc przyjęliście Chrystusa Jezusa, Pana, tak w nim chodźcie, wkorzenieni weń i zbudowani na nim, i utwierdzeni w wierze, jak was nauczono, składając nieustannie dziękczynienie. Baczcie, aby was kto nie sprowadził na manowce filozofią i czczym urojeniem, opartym na podaniach ludzkich i na żywiołach świata, a nie na Chrystusie" (Kol 2,4-8).

Fałszywa nauka, którą zajmiemy się w tym artykule bywa różnie określana. Zależnie od miejsca, odmiany i akcentowania poszczególnych poglądów można się spotkać m.in. z następującymi nazwami: "ruch wiary", "ruch rhema", "doktryna dobrobytu", "teologia sukcesu", "teologia pozytywnego wyznawania" itd.

Dlaczego na ten temat?
Więcej… [Niebezpieczeństwa doktryny dobrobytu]
 
Nie uczyłam się rachować Drukuj Email
sobota, 24 lutego 2018 00:00

 
Ciernista droga do wewnętrznego pokoju Drukuj Email
Autor: Zofia z Lubska   
piątek, 23 lutego 2018 15:34

Jestem kobietą po osiemdziesiątce. Zdecydowałam się na świadectwo mojego życia ze względu na ostatnie cudowne dwa lata.

Od dzieciństwa towarzyszył mi strach: o moje życie, moją rodzinę, moje dzieci, moją wieczność. Rodzice poskramiali impulsywność małej dziewczynki, pokazując palcem na wiszące święte obrazy na ścianach. Mówili: „Zosiu, bądź grzeczna! Bozia patrzy i będzie karać niegrzeczne dzieci!” Myślę, że tę lekcję wzięli od moich dziadków. Bałam się „Bozi”, choć w cerkwi mogłam usłyszeć dobre wiadomości o Panu Jezusie, a szczególnie to, że nie jest srogim, gniewnym i pozwala, aby dzieci do Niego przychodziły. Kiedy pragnęłam mieć lalkę, wołałam: „Panie Jezu, Ty wiesz, że ja tak bardzo chcę tę lalkę” i... otrzymałam taką jak chciałam. Kiedy w domu była bieda i nie było chleba, rodzice narzekali, a ja, wierząc, prosiłam Jezusa o pomoc i... w dziwnych okolicznościach pojawiał się chleb.

Więcej… [Ciernista droga do wewnętrznego pokoju]
 
W jaki sposób przemawia Biblia? Drukuj Email
Autor: Don Fleming   
środa, 21 lutego 2018 21:16

Odpowiedzialność czytelnika

Ludzie wierzący mogą być pewni, że Bóg w nich mieszka i ich naucza. W liście do Koryntian Paweł napisał: „A myśmy otrzymali nie ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, abyśmy wiedzieli, czym nas Bóg łaskawie obdarzył (1 Kor 2, 12).

Praca Ducha Świętego w nas nie oznacza jednak, że jesteśmy zwolnieni z obowiązku czytania i rozważania Biblii. Gdyby tak było, Bogu nie zależałoby na zachowaniu Jego księgi. Ochraniał ją jednak przez wieki po to, by Duch Święty mógł użyć czegoś obiektywnego, historycznego i faktycznego w nauczaniu swego ludu. Bóg dał swym naśladowcom Ducha Świętego nie po to, by studiowanie Biblii stało się niepotrzebne, ale by nabrało znaczenia.

Kiedy czytelnicy zrozumieją okoliczności, w jakich Duch Święty natchnął oryginalne pisma, będzie to punkt wyjścia, do zrozumienia, jak Duch Święty chce prawdy te zastosować obecnie w ich życiu. Biblia ma w sobie żywą moc i dopiero, gdy to sobie uświadomimy, jej treść zacznie do nas przemawiać. Jeśli pragniemy, by czytanie Biblii przyniosło nam pożytek, mamy pewną odpowiedzialność: musimy pracować nad zrozumieniem tego, co czytamy - jeśli poprosimy o Bożą pomoc, możemy być pewni, że ją otrzymamy.

By pomóc wierzącym zrozumieć Swoje Słowo, Bóg wyznaczył nauczycieli, ludzi, których do tej pracy wyposażył. Mogą oni nauczać słowem mówionym lub pisanym, tak, jak robili to nauczyciele w czasach Nowego Testamentu. Jednak wierzący powinni badać wszystko, czego słuchają i co czytają, a żeby robić to prawidłowo, muszą wiedzieć, jak rozumieć Biblię.

Więcej… [W jaki sposób przemawia Biblia?]
 
Siedem cech życia duchowego Drukuj Email
Autor: Wrzecionko Leszek   
wtorek, 20 lutego 2018 18:02

 
Wzajemne uświęcenie w rodzinie Drukuj Email
Autor: Konstanty Wiazowski   
niedziela, 18 lutego 2018 00:00

Rodziny, w których był wierzący mąż i niewierząca żona, świadczyły o tym, że w Koryncie po uwierzeniu głowy domu nie dokonywano chrztu całych domów, czyli wszystkich domowników, jak chcą tego dzisiejsi zwolennicy tego zwyczaju.

Pragnąc zapobiec rozwodom małżeństw mieszanych, Paweł tak pisze do Koryntian:
Albowiem mąż poganin uświęcony jest przez żonę (wierzącą) i żona poganka uświęcona jest przez wierzącego męża; inaczej dzieci wasze byłyby nieczyste, a tak są święte. Tekst ani bezpośrednio czy nawet pośrednio nie odnosi się do chrztu i można byłoby dyskutować, czy w tym kontekście należy go poruszać. Czynimy to jednak ze względu na to, że jest to tekst dosyć trudny, a poza tym zwolennicy chrztu niemowląt, zarówno katolicy jak i ewangelicy, uważają go za odpowiedni do uzasadnienia swojego sposobu tej praktyki. Świętość dzieci urodzonych w chrześcijańskiej lub półchrześcijańskiej rodzinie stanowi dla nich podstawę do udzielania im chrztu już w niemowlęctwie.

Więcej… [Wzajemne uświęcenie w rodzinie]
 
Dziwne drogi Drukuj Email
Autor: J.Yates   
piątek, 16 lutego 2018 00:00

Rozbitek, który jako jedyny ocalał z katastrofy morskiej, został wyrzucony przez fale na brzeg bezludnej wyspy. Modlił się do Boga, żeby go ocalił i codziennie lustrował horyzont, ale pomoc nie nadchodziła.

Wyczerpany, zdołał zbudować prowizoryczny szałas i przeniósł tam swój skromny dobytek. Któregoś dnia wracając z polowania zobaczył, że jego szałas się pali, a czarne kłęby dymu unoszą się wysoko do nieba. Nic gorszego nie mogło mu się przydarzyć. Jego zbolałe serce pogrążyło się w rozpaczy.

Jednak rankiem następnego dnia do wyspy podpłynął statek i zabrał rozbitka na pokład :

- Skąd wiedzieliście, gdzie mnie szukać? - pytał załogę.
- Spostrzegliśmy sygnał dymny - padła odpowiedź.

Choć teraz możemy sobie tego nie uświadamiać, nasze obecne kłopoty mogą nam w przyszłości przynieść pomyślność.

 
Abba, Ojcze. Dlaczego nie inaczej? Drukuj Email
Autor: Biernacki Marian   
czwartek, 15 lutego 2018 20:17
Prowadzący w Centrum Chrześcijańskim NOWE ŻYCIE w Gdańsku sobotnie poranne modlitwy mężczyzn, Marcin, poruszył dziś kwestię nieprzetłumaczonego w Biblii słowa "Abba", adresowanego do Boga Ojca. Coraz częściej słyszymy jak tu i ówdzie ludzie pozwalają sobie na czułe spolszczanie tego zwrotu, mówiąc do Boga -  "Tato" albo "Tatusiu".  Wywiązała się dyskusja.
Więcej… [Abba, Ojcze. Dlaczego nie inaczej?]
 
Kształtowanie chrześcijańskiego charakteru Drukuj Email
Autor: www.dlajezusa.pl   
wtorek, 13 lutego 2018 00:00

Każdy człowiek ma charakter, lecz nie każdy charakter jest dobry. Nikt nie rodzi się z dobrym charakterem. Rodzimy się z określonymi predyspozycjami, które wcale nie przesądzają o ostatecznym kształcie naszej osobowości. Co to znaczy dobry charakter? I co stanowi kryterium owego dobra?

Więcej… [Kształtowanie chrześcijańskiego charakteru]
 
Bóg nas powołuje i kształtuje Drukuj Email
Autor: Poręba Andrzej   
wtorek, 13 lutego 2018 00:00

 
Strumienie na pustyni - 12 luty Drukuj Email
Autor: L.B.Cowman   
poniedziałek, 12 lutego 2018 00:00

...Ojciec wasz niebieski wie... (Mt. 6, 32)

Ktoś zwiedzając szkołę dla głuchoniemych, napisał na tablicy pytania dla dzieci. Jedno z pytań brzmiało: „Dlaczego Bóg stworzył mnie z darem słuchu i mowy, a was głuchymi i niemymi?”

To pytanie było strasznym ciosem dla małych dzieci. Siedziały nieruchome, jakby sparaliżowane tym przeraźliwym słowem: „Dlaczego?” Po chwili wstała mała dziewczynka. Z drżącymi wargami i z oczyma pełnymi łez podeszła do tablicy, wzięła kredę i zdecydowanie napisała drogocenne słowa: „Zaprawdę, Ojcze – takie było Twoje upodobanie”. Co za odpowiedź! Podnosi ona nas ku górze. Podkreśla wieczną prawdę, której mogą zaufać zarówno najdojrzalsi wierzący jak i najmłodsze dziecko Boże – prawdę, że Bóg objawia się nam jako Ojciec.

Więcej… [Strumienie na pustyni - 12 luty]
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 8 z 105