Korzeń rosnący w górę Drukuj Email
wtorek, 03 lutego 2015 00:00

 "....bacząc, żeby nikt nie pozostał z dala od łaski Bożej, żeby jakiś gorzki korzeń rosnący w górę, nie wyrządził szkody i żeby przezeń nie pokalało się wielu." (Hbr 12:15)

 
Strumienie na pustyni - 03 luty Drukuj Email
Autor: L.B.Cowman   
wtorek, 03 lutego 2015 00:00

I zaraz powiódł go Duch na pustynię. (Mar. 1, 12)

Dziwny znak Boskiego porządku! „Zaraz”. Niezwłocznie po czym? Po otwarciu się niebios i zstąpieniu Ducha w kształcie gołębicy oraz głosie, który rozległ się z nieba: „Tyś jest Syn Mój miły, którego sobie upodobałem”. To nie jest anormalne przeżycie. Tobie też przyjacielu pewnie zdarzyło się przeżyć to samo. Czy nie przechodzisz przez trudne doświadczenia natychmiast po największym duchowym ożywieniu? Wczoraj wzniosłeś się wysoko ku niebiosom i śpiewałeś w zachwyceniu, w jasności dnia – dziś twoje skrzydła opadły i w sercu nie słychać tej pieśni... W południe grzały cię promienie Ojcowskiego uśmiechu, a gdy zbliżył się wieczór, czujesz się jak „na pustyni”: „Droga moja skryta jest przed Panem”.

Więcej… [Strumienie na pustyni - 03 luty]
 
"Czucie" nie wystarczy... Drukuj Email
niedziela, 01 lutego 2015 00:00













Zobacz artykuł Bartosza Sokoła pt."Zbrodnia uwielbienia bez nawrócenia"

 
Dopaść, czy przepędzić? Drukuj Email
Autor: Marian Biernacki   
sobota, 31 stycznia 2015 19:54

Pozwólcie, że wspomnę dziś największą z zapisanych w historii ludzkości, tragedię morską. 30 stycznia 1945 roku sowieckie torpedy dopadły niemiecki statek pasażerski Wilhelm Gustloff unoszący na swoim pokładzie około 10 tysięcy uciekinierów. Głównie byli to niemieccy cywile; kobiety, dzieci i ranni żołnierze. Uciekali przed nadciągającą Armią Czerwoną. Był silny mróz, a nie wszyscy pomieścili się w środku.  Na wysokości Helu stanowiący wielką szansę ucieczki okręt stał się dla większości z nich lodowatą trumną. Przeżyło jedynie około tysiąca osób.

O zatopieniu Wilhelma Gustloffa mówi się różnie. Było to bestialstwo sowietów , czy uzasadniony odwet na wrogach? Nie wdając się w tę dyskusję proponuję chwilę refleksji biblijnej na temat tego rodzaju sytuacji.

Więcej… [Dopaść, czy przepędzić?]
 
Na kolanach Drukuj Email
piątek, 30 stycznia 2015 00:00


Kliknij na obrazku :)

Usłyszałem niedawno świadectwo pewnego Rosjanina, który obiecał sobie w życiu, że nigdy przed nikim nie uklęknie.

Gdy był jeszcze chłopcem, ci którzy klękali przed innymi stawali się pośmiewiskiem całego podwórka. Kiedy ten mężczyzna dorósł, dorobił się znacznego majątku, pięknych samochodów, poznał wiele wpływowych osób, dobrych i złych – niby osiągnął wszystko, ale nadal był nieszczęśliwy. W końcu uzależnił się od narkotyków na tyle poważnie, że od jednego z handlarzy usłyszał, że nie ma już dla niego ratunku. W wieku dwudziestu pięciu lat był gotów umrzeć, zresztą lekarze nie dawali mu większych szans – jego organizm był zupełnie wyniszczony trybem życia i nałogami.

Więcej… [Na kolanach]
 
Co cię pobudza do służenia Bogu? Drukuj Email
Autor: Szymon Matusiak   
czwartek, 29 stycznia 2015 17:41

Pewnego razu Pan Jezus został zaproszony przez faryzeusza Szymona na posiłek. Jednakże to spotkanie, które miało być zwykłym przyjęciem z udziałem niezwykłego gościa zakończyło się w nieoczekiwany sposób. Przeczytajmy Ewangelię według Łukasza 7:36-50.

Więcej… [Co cię pobudza do służenia Bogu?]
 
Bolesne odkrywanie Drukuj Email
środa, 28 stycznia 2015 00:00

"Mojżesz spędził 40 lat w królewskim pałacu, myśląc, że jest kimś, potem żył przez 40 lat na pustyni odkrywając, że bez Boga był nikim; a ostatecznie spędził 40 lat odkrywając to, jak z Bogiem nikt może być kimś." Dwight L. Moody

 
Dostępna za darmo, ale nie tania... Drukuj Email
poniedziałek, 26 stycznia 2015 20:00

 
O życiu oczami kobiety Drukuj Email
Autor: Anna Kwiecień   
poniedziałek, 26 stycznia 2015 17:24

Obserwując bliźnich próbowałam stworzyć mapę, na którą – niczym poszukiwacz skarbów – chciałam nanieść wszystkie czyhające na mnie niebezpieczeństwa, zaznaczyć pułapki w które wpadli inni, tak abym mogła szczęśliwie ominąć te miejsca. 

 Kilka lat temu miałam poważny problem, kiedy ktoś pytał mnie czym się interesuję. Zawsze to pytanie wprawiało mnie w zakłopotanie. Owszem miałam pewne zainteresowania, ale... Jak wytłumaczyć jednym słowem, że interesują mnie ludzie?... Ich zwyczajne życie, sposób postrzegania rzeczywistości, kreowania małej codzienności, ich zwyczaje i obyczaje, wyznawane wartości, priorytety, przyjmowane postawy i zachowania w różnych sytuacjach. Jak wytłumaczyć, że moje zainteresowanie historią to nie daty, wielkie bitwy, podboje Napoleona i polityka Józefa Piłsudskiego, tylko losy szarego człowieka w kontekście czasów w jakich przeszło mu żyć? Jak wyjaśnić, że interesuje mnie codzienność na tle wielkich wydarzeń historycznych i zwyczajne życie uwarunkowane obyczajami i kulturą w jakie zostało wpisane? Jak?...

Więcej… [O życiu oczami kobiety]
 
Z punktu widzenia niebios Drukuj Email
Autor: Jakub Michalak   
sobota, 24 stycznia 2015 16:00

Dziś stanąłem przed górą,

Na którą nie mam sił się wspiąć,

A zmagania tej podróży uczyniły mnie słabym,

Zarówno w ciele i w umyśle,

Z miejsca, gdzie stoję, na szczyt

Jest odległość, którą sam nie osiągnę,

Zatem ta podróż tysiąca kroków zaczyna się

Właśnie tu - na moich kolanach.

 
Wkrótce wzbiję się jak orzeł,

Wysoko na skrzydłach łaski,

Daleko do niebios,

Gdzie prawie ujrzę Bożą twarz,

Rosnąc w Jego wspaniałości,

Do wyżyn, których nigdy nie znałem,

To, co kiedyś wyglądało jak góra,

To tylko wzgórze z punktu widzenia niebios.

Więcej… [Z punktu widzenia niebios]
 
Gdy Bóg wyciąga dłoń Drukuj Email
Autor: Danny Kirby   
czwartek, 22 stycznia 2015 17:24

Zapraszamy do pobrania/wysłuchania  kazania pt. "Gdy Bóg wyciąga dłoń"  wygłoszonego przez  br. Danego Kirby  w zborze CHWZ w Polkowicach.

Br. Danny Kirby - to wieloletni współpracownik w służbie pastora Berta Clendennena oraz przez kilka lat pełniący posługę pastora nauczającego w zborze pastora Dawida Wilkersona.

Można je odsłuchać również bezpośrednio ze strony naszego radia.

Słuchaj  

 
Chleb zaspokoi tylko jeden rodzaj głodu... Drukuj Email
Autor: Karl Kraus   
czwartek, 22 stycznia 2015 00:00

Nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych. ( Ew. Mat. 4:4)

Ludzie, którzy doznali prawdziwego głodu, opowiadają, że potrafi on być tak dominujący, iż usuwa każdą inną myśl, każde inne pragnienie. Człowiek chce jeść, tylko jeść, jedzenie jest wszystkim. Szczęściem jest wtedy dla niego zaspokojenie głodu. Ale gdy wreszcie ma chleb i się nim nasycił, to znowu boi się, że go zabraknie. Jest niespokojny, staje się zapobiegliwy, chce mieć go na tyle, aby być pewnym, że ma pod dostatkiem jedzenia na dziś i na jutro.

Zaspokojenie głodu, dostatek chleba, a nawet zapasy nie przynoszą jednak spodziewanego uspokojenia i szczęścia. Syty człowiek stwierdza, że nie żyje się po to, aby jeść, ale je się po to, aby żyć. Dopiero wtedy uświadamia sobie swoje prawdziwe potrzeby, poznaje, że ma nie tylko ciało, ale i duszę. Dociera do niego, że nie wolno wszystkich sił, swego czasu, swojej energii przeznaczać na zdobywanie i gromadzenie żywności, na zaspokajanie potrzeb ciała. Nie da to ani szczęścia, ani świadomości właściwego wykorzystania swego życia. Człowiek oprócz chleba i bardziej niż Chleba potrzebuje Słowa Bożego, potrzebuje darów łaski i miłości Bożej.

Więcej… [Chleb zaspokoi tylko jeden rodzaj głodu...]
 
Pozwól odejść złości Drukuj Email
Autor: Zachariasz Brusiło   
wtorek, 20 stycznia 2015 20:58

Kazanie pt. "Pozwól odejść złości" - wygłoszone 15 stycznia 2015r. w Zborze CHWZ w Zabrzu przez br. Zachariasza Brusiło.

 
Pusta scena Drukuj Email
Autor: Administrator   
wtorek, 20 stycznia 2015 20:40

"Pusta scena" - jedna z tych pieśni, w których najważniejsze są słowa. Piękne wykonanie Patrycji Niewolik.

 
<< pierwsza < poprzednia 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 następna > ostatnia >>

Strona 77 z 96