Pokora - zapomniany klejnot (9) Drukuj Email
Autor: Dariusz Suszek   
poniedziałek, 24 czerwca 2013 00:00

Słyszałem kiedyś anegdotę, opartą na ponoć prawdziwym wydarzeniu, o dwóch pisarzach z Ameryki, którzy napisali wspaniałą książkę pod tytułem "Pokora i jak ją osiągnęliśmy". Jednak jej wydanie poprzedził proces sądowy pomiędzy autorami o to, czyje nazwisko ma być pierwsze na stronie tytułowej... Na temat pokory łatwiej jest pisać niż ją praktykować! A mimo to temat ten nie jest wcale popularny. Trudno znaleźć jakąś chrześcijańską konferencję na temat pokory. Nie spotkałem się też z ofertą "Szkoły Pokory" tak jak reklamują się szkoły proroctwa, ewangelizacji czy uwielbienia. Nawet kazanie na ten temat ciężko jest gdzieś znaleźć czy usłyszeć.

Dlaczego pokora jest tak pomijana i zepchnięta gdzieś w najciemniejszy kąt chrześcijańskiego nauczania ? Czy tak w popularnym dziś nurcie nauczania o synach i córkach Króla królów, dziedzicach w Chrystusie, powodzeniu i błogosławieństwie, zwycięstwie i autorytecie wierzącego lub naszej pozycji w Chrystusie jest jeszcze miejsce dla pokory?

Więcej… [Pokora - zapomniany klejnot (9)]
 
Pokora - zapomniany klejnot (8) Drukuj Email
Autor: Leszek Wrzecionko   
niedziela, 23 czerwca 2013 03:00

Nie chodzi o to aby postępować tak by nie zasługiwać na pochwałę. Mamy robić wszystko jak najlepiej potrafimy, dając z siebie wszystko co najlepsze.

Ale jak reagujemy wtedy, gdy mimo bardzo dobrze wykonanych obowiązków zostajemy niezauważeni, nikt nas nie pochwali, nie podziękuje nam, a zamiast zasłużonej pochwały spotyka nas krytyka, a nawet nagana. Czy pojawia się żal, bunt, zniechęcenie, rozgoryczenie?

Nie chodzi o to aby pracować, wykonywać swoje obowiązki tak, aby nas nie doceniono, nie darzono szacunkiem za to co robimy i kim jesteśmy.

Ale co czujemy, jak reagujemy gdy mimo naszych starań nikt nas nie doceni, gdy inni, którzy może nie zasługują są bardziej doceniani niż my, gdy inni, którzy w naszej ocenie mniej się starają są wyżej ocenieni?

Czy nas to boli, czujemy się urażeni, obrażamy się i mówimy już nie będę się starał?

Albo jak się zachowujemy i co czujemy gdy jesteśmy ekspertami w danej dziedzinie, a z naszym zdaniem nikt się nie liczy, nie nas, ale innych pytają o zdanie i o radę?

Jak się zachowujemy i co czujemy gdy inni zostają wybrani, a my w oczach świata przegrywamy, gdy mimo naszych umiejętności inni zostają uznani za lepszych.

Czy pojawia się zazdrość, gniew, oburzenie?

A co się dzieje w naszych sercach i myślach gdy zostaniemy niesłusznie podejrzewani, gdy zostajemy skrzywdzeni, zranieni, wyśmiani?

Czy pojawia się rozgoryczenie, załamanie, smutek?

Więcej… [Pokora - zapomniany klejnot (8)]
 
Pop - chrześcijaństwo Drukuj Email
Autor: Bartosz Sokół   
niedziela, 23 czerwca 2013 00:00

Doczekaliśmy czasów, w których za wszelką cenę próbuje się przekonać niewierzących, że chrześcijaństwo w zasadzie jest cool, a kościół jest fajnym sposobem na spędzanie wolnego czasu. Ewangelista Jan stwierdził, że przez Chrystusa stała się łaska i prawda. Obawiam się, że nie powinniśmy mieć nic do zaoferowania ludziom, którzy gardzą prawdą i nie poszukują łaski. Kłóci się to jednak z powszechnym dążeniem do "pomnażania wpływu" i "rozwijania potencjału". Wiele amerykańskich kościołów zachęca więc do członkowstwa za pomocą darmowych wejściówek do kina, pola golfowego na kościelnej posesji (dołki od Betlejem do Golgoty) lub pasażu handlowego w korytarzu prowadzącym na salę nabożeństw. Pop-chrześcijaństwo stara się zdobyć Kowalskiego obietnicą wielu ciekawych rozrywek, stając w szranki z boiskiem, kinem lub serialem.

Kazanie musi zawierać co najmniej trzy dowcipy, dwie rozluźniające historyjki i jeden wzruszający moment, żeby Kowalski nie pomyślał, że jednak mógł zostać w domu przed telewizorem. Uwielbienie bez świateł, dymu i świetnie wystylizowanych wokalistów może wyglądać dość marnie w porównaniu z MTV, należy więc za wszelką cenę zadbać o odpowiednią oprawę. No i relacje, rzecz jasna. Kowalski musi czuć, że jest w kościele najważniejszy, a jego potrzeby i oczekiwania spędzają sen z powiek liderów. Na wszelki wypadek, trzeba pokazać mu, że sławni i bogaci też wierzą, jest więc w doborowym, elitarnym towarzystwie. Pop-chrześcijaństwo charakteryzuje się kompleksem niższości i nieustannym pragnieniem dorównania niewierzącym. Z zainteresowaniem śledziłem akcję, podczas której kilku popularnych celebrytów zdobyło z miejsca miano bohaterów wiary, przyznając się do Jezusa.


Więcej… [Pop - chrześcijaństwo]
 
Pokora - zapomniany klejnot (7) Drukuj Email
Autor: Maciej Wilkosz   
piątek, 21 czerwca 2013 02:00

Żyjemy w świecie, w którym pokora nie jest poszukiwanym towarem. Nie ceni się jej i nie wydaje milionów dolarów na jej reklamę. Brylujący w mediach politycy, biznesmeni, sportowcy i gwiazdy muzyki zdają się nie mieć takiego pojęcia w swoim słowniku. Pokora wyszła z użycia jako anachroniczny przeżytek czasów patriarchalnego i legalistycznego społeczeństwa. Mało kto poszukując pracy, napisałby w swoim curriculum vitae, że jest – pokorny. Wolimy być asertywni i pewni siebie. Pokorę co najwyżej uważa się za domenę mnichów zamkniętych za murami wysokogórskich klasztorów. Jest zupełnie nieprzydatna we współczesnym świecie współzawodnictwa i rynkowej konkurencyjności.

Więcej… [Pokora - zapomniany klejnot (7)]
 
Pokora - zapomniany klejnot (6) Drukuj Email
Autor: Mariusz Muszczyński   
piątek, 21 czerwca 2013 00:00

Pokorni są zwykle mądrzy w prosty sposób. Tak życiowo, normalnie, bez wymądrzania się. Potrafią być cisi, choć wiedzą więcej. Im człowiek wie więcej, tym głębszą staje się studnią, z której woda się sama nie wylewa. Są z reguły szczęśliwi z tego kim są i co mają.

Pokora nie jest wartością stałą, więc każdemu zdarzają się na tym polu porażki. Ktoś słusznie zauważył, że lepiej być uniżonym niż poniżonym.

Jeśli sami nie potrafimy się ugiąć, wtedy Pan Bóg czasem musi nas łamać. Poniżenie jest zawsze trudniejsze i bardziej bolesne. Jeśli się sami uniżamy, nie będzie potrzeby poniżania. O tym właśnie mówił Jezus w ilustracji o uczcie. Jeśli ktoś od razu zajmuje miejsce w pierwszym rzędzie, może zostać poniżony, gdy będzie się musiał przesiąść. I odwrotnie, ktoś skromny dostąpi zaszczytu zasiadania wyżej.
Jezus powiedział, uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca. Widać w tym stwierdzeniu silne powiązanie pomiędzy słowami, a postawą serca.

Więcej… [Pokora - zapomniany klejnot (6)]
 
Pokora - zapomniany klejnot (5) Drukuj Email
Autor: Waldemar Świątkowski   
środa, 19 czerwca 2013 01:00

Gdybyś miał wybrać dwie z przeciwstawnych sobie rzeczy: pychę lub pokorę, którą byś wybrał?

Raczej pychę. Ona czyni cię ważnym, znaczącym, wygranym, a nie przegranym. Słowa, które z nią współgrają, to: niezależny, przebojowy, zdecydowany, potrafiący narzucić swoją wolę, nie dający sobie w kaszę dmuchać. To się nam podoba.

Pokorny, to w powszechnym rozumieniu cichy, słaby, mizerny, lekceważony, ot niedorajda. Taki, którym można pomiatać.

Więc co byś wybrał? Czyż nie pychę? I ją właśnie wybieramy – nie trzeba się wysilać, pocić, płacić jakiejś wielkiej ceny. Przychodzi sama z siebie i zawsze bierze górę, choćby nad pokorą.

Pokorę zostawiamy dla słabych i mało znaczących, tych z końca kolejki. Nikt jej nie pożąda.

Czym jest pokora?

Więcej… [Pokora - zapomniany klejnot (5)]
 
Bez prawa powrotu Drukuj Email
środa, 19 czerwca 2013 00:00


 
Rozdwojeni? Drukuj Email
Autor: Bartosz Sokół   
wtorek, 18 czerwca 2013 00:00

Największe wyzwanie mojego życia? Być tym samym człowiekiem za kazalnicą i klawiaturą.

Straszliwie łatwo nauczyć się życia w dwóch równoległych światach. Człowiek posiada w sobie  nieustanną pokusę, by stworzyć dwie definicje chrześcijaństwa. Jedną na użytek niedzielnego nabożeństwa, a drugą - sobotniego wieczoru przed telewizorem. Brak duchowej czujności sprawia, że zaczynamy funkcjonować w dwóch wzajemnie przenikających się rzeczywistościach, nie zdając sobie nawet sprawy z ich istnienia. 

Więcej… [Rozdwojeni?]
 
Pokora - zapomniany klejnot (4) Drukuj Email
Autor: Roman Jawdyk   
poniedziałek, 17 czerwca 2013 02:00

Pokora to temat zupełnie nieakceptowany w etyce współczesnego świata, jednak stanowiący ważny element nauczania Biblii.

Pan Jezus nawoływał do niej, mówiąc: Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych (Mat. 11,29).

Boży Syn, wskazując na samego siebie, dotyka tematu, który był niejako Jego „wizytówką”, sposobem na życie połączone z Ojcem. Poniższe wypowiedzi dotyczące osoby Pana Jezusa są przecież tak jednoznaczne:

  • I chociaż był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał (Hebr. 5,8);
  • Wtedy rzekł Jezus: Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że Ja jestem i że nic nie czynię sam z siebie, lecz tak mówię, jak mnie mój Ojciec nauczył (Jana 8,28);
  • A Ten, który mnie posłał, jest ze mną; nie zostawił mnie samego, bo Ja zawsze czynię to, co się jemu podoba (Jana 8,29).

Powyższe cytaty wskazują na całkowite poddanie się przez Pana Jezusa woli Ojcowskiej. Eksponowanie Bożych prawd oraz stawianie Boga na pierwszym miejscu, ponad wszystkim, sprawia, że możemy na Pana Jezusa spojrzeć jako na doskonały przykład posłuszeństwa i pokory.

Więcej… [Pokora - zapomniany klejnot (4)]
 
Pokora tajemnicą uwolnienia Drukuj Email
Autor: Andrew Murray   
niedziela, 16 czerwca 2013 00:01

„Takiego bądźcie usposobienia, jakie było w Chrystusie Jezusie:... wyparł się samego siebie i przyjął postać sługi... uniżył samego siebie i był posłuszny aż do śmierci, i to do śmierci krzyżowej. Dlatego Bóg wielce go wywyższył.” (Flp 2,5-7)

Drzewo nie może rosnąć, jeśli nie pozostanie związane z korzeniem, który je wydał; a dopóki żyje, może rozwijać tylko taki kształt życia, jaki zawarty był w jego nasieniu. Dopiero wtedy, gdy w tym świetle spojrzymy na upadłego człowieka, zrozumiemy, jak bezwarunkowo konieczne i jakiego rodzaju jest zbawienie, przyniesione nam przez Jezusa Chrystusa.

Kiedy Szatan, ongiś najwspanialszy pośród aniołów, uniósł się przeciwko Bogu w bezmiernej pysze, jego istota zmarnowała się całkowicie i został strącony z niebios. Wtedy to spróbował wciągnąć do swojej rebelii pierwszych ludzi, częstując ich trucizną pychy. Obiecał im, że będą równi Bogu, że będą wiedzieli, co jest dobre, a co złe. A człowiek pozwolił się olśnić ową pozornie tak wspaniałą propozycją i przyjął truciznę.

Więcej… [Pokora tajemnicą uwolnienia]
 
Pokora - zapomniany klejnot (3) Drukuj Email
Autor: Jan Guńka   
sobota, 15 czerwca 2013 02:00

W dobie obecnej gdzie dominuje człowiek sukcesu, moc, władza, pogoń za zyskiem, za sławą, gdzie słyszymy hasło: „Cel uświęca środki” taka cecha człowieka jak pokora jest oceniana negatywnie, wręcz wzgardzana. W ocenie wielu ludzi pokorni to mięczaki, od których nie można się spodziewać wymienionych na wstępie osiągnięć.

W ramach tego artykułu zajmiemy się pokorą z biblijnego punktu widzenia.

Więcej… [Pokora - zapomniany klejnot (3)]
 
Pokora - zapomniany klejnot (2) Drukuj Email
Autor: Wojciech Gajewski   
czwartek, 13 czerwca 2013 02:00

Studium terminu pokora w Starym i Nowym Testamencie

Artykuł ma na celu przeanalizowanie hebrajskiego i greckiego ekwiwalentu polskiego terminu pokora i wyprowadzenie wniosków w świetle Biblii. Być może pozwoli to uniknąć pułapek, jakie czyhają przy popularnym posługiwaniu się słowami pokora i pokorny. Przychodzi mi na myśl między innymi popularne powiedzenie: pokorne ciele dwie matki ssie. Ta życiowa postawa oznacza strategię, dzięki której rezygnując ze swojego stanowiska w konkretnej sprawie, ma się na uwadze osiągnięcie doraźnej korzyści dla siebie. Prawdziwa pokora nie ma nic wspólnego z radosną deklaracją: jestem bardzo pokorny i jestem z tego strasznie dumny. Podobne postawy są w rzeczywistości zaprzeczeniem biblijnego rozumienia pokory.

  • Anaw : pokorny w Starym Testamencie

Podstawowym terminem hebrajskim określającym człowieka pokornego jest przymiotnik ʻanaw (pochodny od czasownik ʻanah). Oznacza w pierwszej kolejności ubogiego, słabego, poniżonego, poddanego, jak na to wskazuje forma czasownikowa: potrzebować pomocy, przylgnąć do ziemi (paść na kolana), podporządkować się, cierpieć, być uciskanym, zgnębionym, bać się, upokorzyć, poniżyć, pohańbić, umartwić. Termin ten jest także synonimem gwałtu (zhańbić: Rdz 34:2; Pwt 21:14; 22:24.29), a także postu czy innych dobrowolnych, choć uciążliwych ślubów (por. Lb 30). Wybór tego terminu wiąże się z koncepcją zależności. Ubodzy są uzależnieni od dobroci i łaski możnych. Aby zorientować się w znaczeniu, jakie wiąże się z użyciem terminu ʻanaw przywołajmy kilka przykładów.

Więcej… [Pokora - zapomniany klejnot (2)]
 
Pokora - zapomniany klejnot (1) Drukuj Email
Autor: Ludmiła i Kazimierz Sosulscy   
wtorek, 11 czerwca 2013 02:00

Pokora – klejnot niewidoczny

Naturą pokory jest jej niewidoczność, przezroczystość. Apostoł Piotr mówi np. o „ukrytym wewnętrznym człowieku z niezniszczalnym klejnotem łagodnego i cichego ducha”. I słusznie, bo pokora jest takim stanem naszego umysłu, kiedy nie mamy żadnej chęci wywyższania się. Jesteśmy zwyczajnie normalni.

Słyszałem kiedyś kaznodziejski przykład o tym, jak w pewnym środowisku postanowiono uhonorować tych najskromniejszych. Medale zawisły na piersiach trzech osób, ale zaraz na drugi dzień jedna z nich musiała się rozstać ze swoim odznaczeniem. Dlaczego? Okazało się, że medal nadal dynda na jej piersi. A oto autentyczne wydarzenie, o którym opowiedziano mi przed laty. Podczas oficjalnego spotkania z bardzo ważnym urzędnikiem, pewien dygnitarz przepuszczał w drzwiach wszystkich swoich kolegów polityków, co następnie skomentował: „W pokorze nikt mnie nie wyprzedzi”. Mój rozmówca sądził, że tak sobie zażartował, ale okazało się, że zostało to powiedziane całkiem serio.

Więcej… [Pokora - zapomniany klejnot (1)]
 
W jaki sposób doświadczamy Bożej miłości? Drukuj Email
Autor: John Piper   
niedziela, 09 czerwca 2013 01:00

Doświadczanie miłości Bożej, nie tylko rozmyślanie o niej, powinno być naszym nadrzędnym pragnieniem. W niej właśnie dotykamy realności Boga, a co za tym idzie - radości. Jest także fundamentem głębokiej i wspaniałej pewności, że nasza nadzieja „nie zawodzi” (List do Rzymian 5:5), a to z kolei pomaga nam „chlubić się nadzieją chwały Bożej” (List do Rzymian 5:2) i wytrwać w ciężkich próbach wiary. 

Jednak czy doświadczenie Bożej miłości ma ten sam wymiar dla każdego wierzącego? Nie. Gdyby każdy człowiek był na jednakowym poziomie doświadczania Bożej miłości, Paweł nie modliłby się za Efezjan, żeby „ zdołali pojąć ze wszystkimi świętymi, jaka jest szerokość i długość, i wysokość i głębokość, i mogli poznać miłość Chrystusową, która przewyższa wszelkie poznanie” (List do Efezjan 3:18-19) . Modlił się o to dlatego, że niektórzy z nich byli ubodzy w poznaniu miłości Bożej w Chrystusie.

Więcej… [W jaki sposób doświadczamy Bożej miłości?]
 
<< pierwsza < poprzednia 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 następna > ostatnia >>

Strona 77 z 80