Po prostu z Jezusem żyć... Drukuj Email
Autor: Tomek Żółtko   
środa, 06 sierpnia 2014 18:40

 
Przebaczenie, które ma moc rozwiązać problem Drukuj Email
Autor: Roman Jawdyk   
wtorek, 05 sierpnia 2014 14:54

Już za czasów Pana Jezusa temat przebaczenia wzbudzał wiele emocji. Można złożyć to na karb zmiany prawa biblijnego, gdzie w Starym Testamencie brzmiało ono: oko za oko, ząb za ząb podczas, gdy Boży Syn głosił zupełnie coś nowego, mówiąc: Słyszeliście, iż powiedziano: Oko za oko, ząb za ząb.  A Ja wam powiadam: Nie sprzeciwiajcie się złemu, a jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi.  A temu, kto chce się z tobą procesować i zabrać ci szatę, zostaw i płaszcz.  A kto by cię przymuszał, żebyś szedł z nim jedną milę, idź z nim i dwie. Temu, kto cię prosi, daj, a od tego, który chce od ciebie pożyczyć, nie odwracaj się (Mat. 5,38-42). Apostoł Piotr, nie do końca rozumiejąc nauczanie swojego Mistrza, zadał Mu następujące pytanie: Panie, ile razy mam odpuścić bratu memu, jeżeli przeciwko mnie zgrzeszy? Czy aż do siedmiu razy?  Mówi mu Jezus: Nie powiadam ci: do siedmiu razy, lecz do siedemdziesięciu siedmiu razy (Mat. 18,21). W tym momencie uczniowie poprosili Jezusa o wzmocnienie ich wiary.

Więcej… [Przebaczenie, które ma moc rozwiązać problem]
 
A ci, którzy należa do Chrystusa, ukrzyżowali.... Drukuj Email
Autor: A.Szewczenko   
wtorek, 05 sierpnia 2014 09:26

 
Pięć pytań od Boga Drukuj Email
Autor: Mirosław Kulec   
niedziela, 03 sierpnia 2014 14:50

 
Nauka przez zabawę Drukuj Email
Autor: Daniel Watts   
sobota, 02 sierpnia 2014 17:38

Przed trzema laty, PAN wprowadził do naszego życia - Kaleba. Był zupełnie małym niemowlakiem, porzuconym w szpitalu, w którym nasza przyjaciółka pracowała jako pielęgniarka. Pierwszy rok swego życia spędził w naszym domu, podczas gdy my zajmowaliśmy się procesem adopcji. Kiedy miał roczek, adopcja zakończyła się. Sędzia ogłosił mnie i mojej żonie, że Kaleb został naszym dzieckiem. Po tym emocjonalnym przeżyciu w sądzie, powiedziano nam abyśmy udali się do Urzędu Stanu Cywilnego, gdzie otrzymamy metrykę urodzenia dla naszego syna.

Pojechałem zatem do urzędu, złożyłem potrzebne dokumenty i oczekiwałem na decyzję. Po chwili wręczono mi nową metrykę urodzenia. Ku mojemu zdumieniu, w dokumentach Kaleba było napisane, że 9 kwietnia 1993 roku, moja żona i ja, zostaliśmy jego rodzicami. Ta data była o rok wcześniejsza i pokrywała się z datą jego urodzenia. Urzędnik tłumaczył nam, że ten zapis został zapieczętowany, a dotychczasowe życie Kaleba przed adopcją, zostało wymazane. Kiedy wychodziłem z urzędu byłem wzruszony do łez. Doświadczyłem tego samego, czego Bóg dokonał w moim życiu. Moje doczesne życie przeminęło i zostałem zaadoptowany jako Jego syn. W tym potężnym doświadczeniu, otrzymałem nowy wgląd w mój status adoptowanego dziecka Boga. Doświadczenia życia są wielkim nauczycielem.

Więcej… [Nauka przez zabawę]
 
Zabawa - przejaw aktywności dziecka Drukuj Email
Autor: Marta Żuchowska   
sobota, 02 sierpnia 2014 16:34

Rozwój, rodzaje i znaczenie zabawy

Zabawa jest jednym z ważnych przejawów aktywności dziecka. Aż do rozpoczęcia nauki szkolnej stanowi ona podstawową jego działalność. Właściwie w każdej dowolnej czynności dziecka możemy znaleźć jakiś element zabawy. Dzieci uwielbiają bawić się i na zabawie spędzają każdy wolny czas. Zabawa odgrywa ważną rolę w procesie rozwoju psychicznego i społecznego dziecka, a jednocześnie może być wykorzystywana w oddziaływaniach wychowawczych i edukacji. Okres dzieciństwa to okres, w którym nauka, praca i zabawa są ściśle ze sobą związane i trudno je rozgraniczyć. Stopniowo, wraz z dojrzewaniem dziecka, w zabawach pojawia się coraz więcej elementów nauki i pracy.

Więcej… [Zabawa - przejaw aktywności dziecka]
 
Nie łudźcie samych siebie Drukuj Email
Autor: Marian Biernacki   
piątek, 01 sierpnia 2014 15:26


28 lipca 2014 roku miało miejsce dość interesujące wydarzenie. Papież Franciszek odwiedził pastora zielonoświątkowego, Giovanniego Traettino w jego domu w Casercie, a potem spotkał się z kilkusetosobową grupą włoskich zielonoświątkowców w sali gromadzeń tamtejszego zboru Pojednanie. Przemawiając do nich, przeprosił za prześladowania, z jakimi spotykali się ze strony katolików. Wyraźnie też powiedział, że traktuje ich, jako braci w wierze.

Chociaż jako chrześcijanin przynależący do Kościoła Zielonoświątkowego mógłbym czuć się poruszony, a nawet wyróżniony owym niezwykłym gestem zwierzchnika Kościoła Rzymskokatolickiego w stosunku do moich współwyznawców we Włoszech, to jednak odczuwam bardziej obawę niż zadowolenie. Dlaczego?

Więcej… [Nie łudźcie samych siebie]
 
Kolumbia - Chet Bitterman Drukuj Email
Autor: GPCH   
czwartek, 31 lipca 2014 18:13

Zakapturzeni i uzbrojeni partyzanci z marksistowskiego ugrupowania rewolucyjnego, znanego jako M-19, związali dwunastu dorosłych i pięcioro dzieci, którzy znajdowali się w siedzibie Misji Tłumaczy Biblii im. Wycliffe'a w Bogocie w Kolumbii. - Gdzie jest wasz dyrektor? Gdzie jest Al Wheeler? - dowódca partyzantów wrzeszczał prosto w twarz jednej z sekretarek. - Chcemy Wheelera!

- Nie zróbcie jej krzywdy - padła szybka odpowiedź. - Wheelera tu nie ma.

Partyzant najeżył się, jakby chciał uderzyć tego, kto to powiedział, ale potem zmienił zdanie. - Dobrze. Zabierzemy ciebie zamiast niego. Ruszamy!

Więcej… [Kolumbia - Chet Bitterman]
 
Dar losu – starość Drukuj Email
Autor: Czesław Budzyniak   
wtorek, 29 lipca 2014 15:45

Idę w stronę ciszy i nieznanej przestrzeni. Idę na spotkanie z moim przeznaczeniem, tam, skąd nigdy się nie wraca – nigdy!

Człowiek urodzony z niewiasty żyje krótko i jest pełen niepokoju. Wyrasta jak kwiat i więdnie; ucieka jak cień i nie ostaje się. (…) Bierzesz na zawsze nad nim górę – i odchodzi; zmieniasz jego oblicze – i odprawiasz go. (…) Dopóki ma ciało, odczuwa ból, dopóki jest w nim tchnienie, smuci się (Job. 14, 1–2.20.22; podkr. – Cz.B.).

Nasze ludzkie życie osadzone jest w przestrzeni, w której człowiek szuka sobie domu, chleba, szuka Boga i zmierza ku swemu przeznaczeniu. Jednak nasze domy zbudowane przez nas z czasem pustoszeją i zapadają się, pozostawiając ślad, że kiedyś tu był dom i było życie. Taki smutny widok ukazuje nam możliwość przejścia do innego domu, domu w niebie. W naszym domu na ziemi zwykle rodzi się pragnienie i tęsknota do tego domu wiecznego. Pragnienie kieruje nas ku wyżynom dobra i prowadzi aż do świata niewidzialnego. To pragnienie jest dziedzictwem człowieka i zmierza razem z nim ku wieczności, tam, gdzie jest Dom Ojca naszego. Dlatego ciągle coś domaga się, abyś szedł dalej i dalej, bo tylko tam możesz osiągnąć swój cel i swoje pragnienie, które nosisz w sobie. Tam jest to, za czym tak naprawdę tęsknisz i czego potrzebujesz. Tu, na ziemi, jesteś tułaczem i przechodniem wygnanym z raju swego dzieciństwa, naznaczonym piętnem życia, nie rozumiejącym wielu rzeczy. Nie rozumiejącym swojego przeznaczenia, często pogrążonym w samotnym cierpieniu.

Więcej… [Dar losu – starość]
 
Poświęć im trochę uwagi Drukuj Email
Autor: Marian Biernacki   
poniedziałek, 28 lipca 2014 00:00

Zmarły leżał rok przed grającym telewizorem. Przez ponad rok zwłoki starszego mężczyzny leżały w jego domu w stanie Nowy Jork, przy włączonym na pełny regulator telewizorze, zanim odkryła je przypadkiem policja. 70-letni mieszkaniec Long Island widziany był przez sąsiadów po raz ostatni w grudniu 2005 roku. Służby wezwane z powodu pękniętej rury odkryły w czwartek jego szczątki w małym stopniu dotknięte rozkładem.

Więcej… [Poświęć im trochę uwagi]
 
Dziecko w rodzinie Drukuj Email
Autor: Czesław Bassara   
niedziela, 27 lipca 2014 00:00

"...Lecz dom sprawiedliwych ostoi się" Prz 12,7

Dom to miejsce pokoju, schronienia, nie tylko przed nieprawością ale od wszelkiego terroru, nawałnic i podziałów. Bóg ustanowił dom, aby był ostoją ludzkiego istnienia.

Czy słyszałeś płacz zagubionego dziecka w rozpaczy wołającego: "ja chcę do domu, do domu..."?

O czym myśli zmęczony pracą ojciec? O tym, aby jak najszybciej znaleźć się w domu. Każdy dorosły zapewne z nostalgią wspomina ciepło swojego rodzinnego domu.

Dom, aby spełniać wyznaczone mu przez Boga zadanie powinien składać się z następujących osób:

  - Chrystusa jako Głowy domu,
  - ojca,
  - matki,
  - dzieci (jeśli Bóg w Swej łasce postanowił je darować).

Tylko wtedy, kiedy Głową domu jest Chrystus, błogosławieństwo spływa i na rodziców i na dzieci. Potwierdzają to liczne życiorysy ludzi, którymi posługiwał się Bóg. Jeżeli Chrystus nie jest najważniejszy w domu, to nic nie będzie się właściwie układać, bo brak będzie Jego błogosławieństwa.

Więcej… [Dziecko w rodzinie]
 
Ojciec w oczach dziecka Drukuj Email
Autor: Czesław Bassara   
sobota, 26 lipca 2014 18:58

Stary Testament niesie liczne przykłady ojców i ich dzieci. Ukazuje często wpływ ojca na następne pokolenia. Z jednej strony mamy na przykład Abrahama, ojca wiary a z drugiej Manassesa, który „nawet swoich synów oddał na spalenie", „ ...oddawał się wróżbiarstwu, czarom i gusłom..." (II Król. 33,6).

Dzieci Abrahama mogły się swoim ojcem chlubić, dzieci Manassesa (jeśli przeżyły) musiały się swo­jego ojca wstydzić.

Więcej… [Ojciec w oczach dziecka]
 
Mamo, ja jeszcze nie chcę spać - czyli jak i kiedy odpoczywać? Drukuj Email
Autor: Marta Żuchowska   
piątek, 25 lipca 2014 18:05

Żadnemu rodzicowi nie jest obca taka sytuacja, w której w sposób stanowczy musiał nakłaniać swoją pociechę do zaprzestania wszelkich działań i udania się na spoczynek. Sen jest naturalnym, fizjologicznym sposobem odpoczywania, wpisanym w nasze ziemskie funkcjonowanie przez samego Stwórcę. Już na samym początku Bóg, oddzielając światło od ciemności i ustalając ramy dnia i nocy (I Mojż. 1,4-5), określił czas działania i czas odpoczynku. Rytm: aktywność, odpoczynek, aktywność, odpoczynek - dotyczy nie tylko funkcjonowania człowieka, ale całego świata przyrody (zwierząt, roślin). Zaburzenie tego rytmu, brak snu, narastający brak odpoczynku powoduje coraz większe zmęczenie, coraz mniejszą wydajność działania, coraz większe wyczerpanie organizmu, zaburzenia fizjologiczne i psychiczne, utratę zdrowia, a nawet życia (np. nerwice, zawały). Po prostu - człowiek nie jest w stanie żyć bez snu i bez odpoczynku.

Więcej… [Mamo, ja jeszcze nie chcę spać - czyli jak i kiedy odpoczywać?]
 
Obóz koncentracyjny - Mary Skotsobaugh Drukuj Email
Autor: GPCH   
niedziela, 20 lipca 2014 19:45

- ... siedem, osiem, dziewięć - ty! Wystąp! - hitlerowiec wrzasnął na kobietę. Komendant obozu rozkazał, aby co dziesiąta więźniarka została stracona. Miała to być kara za ucieczkę dwóch kobiet poprzedniej nocy.

- Proszę, zmiłuj się nade mną! Mam dziecko - błagała kobieta.

Mary Skotsobaugh stała następna w rzędzie. W swoim sercu usłyszała głos:

- Wystąp do przodu i powiedz, że ty chcesz umrzeć zamiast niej.

- Dlaczego? - odpowiedziała.

Więcej… [Obóz koncentracyjny - Mary Skotsobaugh]
 
<< pierwsza < poprzednia 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 następna > ostatnia >>

Strona 95 z 107