Odpoczywamy w Tobie, nasza Tarczo... Drukuj Email
wtorek, 06 stycznia 2015 14:27

Edith Gilling Cherry, urodzona w Anglii, napisała wiele pieśni, które zebrano w dwóch tomach. Pierwszy miał tytuł „Dotkniecie Mistrza” i został opracowany przez wielkiego sługę Bożego, F.B. Meyear'a, a drugi, zatytułowany „Skarby Mistrza”, przez H.C.G. Moule'a. Edith miała niezwykły dar układania pięknych pieśni na chwałę Bogu.

Edith napisała do dziś bardzo popularną pieśń pt. "Odpoczywamy w Tobie".

Pieśń ta została zaśpiewana m.in. przez pięciu misjonarzy, którzy ewangelizowali plemię Auca w Ekwadorze. Zaśpiewali ją wspólnie 8 stycznia 1956 roku, na chwilę przed swoją śmiercią – zostali zamordowani przez Indian.

Elizabeth Elliot, żona Jima – jednego z pięciu zabitych – opisała później tę historię w kilku książkach. W języku polskim ukazały się tytuły: „W cieniu wszechmogącego”, „Przez bramy nieba” i „Dzikus, mój brat”.

Pieśń „Odpoczywamy w Tobie” stała się bardzo popularna i wielokrotnie była ogromną zachętą na zgromadzeniach.

ODPOCZYWAMY W TOBIE (We Rest on thee)


Odpoczywamy w Tobie, nasza Tarczo i nasz Obrońco,
Nie idziemy razem sami w kierunku wroga,
Mocni w Twojej sile, bezpiecznie i delikatnie podtrzymywani w Tobie,
Odpoczywamy w Tobie i w Twoim imieniu idziemy.

Tak, w Twoim imieniu, Wodzu naszego zbawienia!
W tym drogim imieniu, ponad wszystkimi innymi imionami,
Jezus, nasza Sprawiedliwość, nasz pewny Fundament,
Nasz Książę pokoju i nasz Król miłości.

Idziemy w wierze, odczuwamy nasze własne, wielkie słabości,
Potrzebujemy poznawać coraz więcej Twojej łaski co dnia,
Już z naszych serc brzmi pieśń triumfu,
„Odpoczywamy w Tobie i w Twoim imieniu idziemy".

Odpoczywamy w Tobie, nasza Tarczo i nasz Obrońco,
Bitwa należy do Ciebie, Twoja będzie chwała,
Przechodząc przez perłowe bramy nieba,
Zwycięzcy, w Tobie znajdujemy odpoczynek po wieczne dni.

 
Zwycięstwo nad urazą Drukuj Email
Autor: Wiesław Didoszak   
sobota, 03 stycznia 2015 02:00

Pod koniec księgi Objawienia Jana czytamy, że tylko zwycięzcy odbiorą niebiańskie dziedzictwo. Jednym z niebezpiecznych wrogów, którego musimy pokonać jest uraza. Jest ona odczuwaniem do kogoś żalu i niechęci, to rozgoryczenie, zadra , a nawet uczucie gniewu lub nienawiści. Powodem urazy mogą być przykre i traumatyczne zdarzenia, np. niewłaściwe słowa wypowiedziane pod naszym adresem, brak docenienia, ośmieszenie, wykorzystanie, zdrada, itp.

W urazie jest coś z perwersji. Jest nam źle, gdy czujemy się urażeni, jednak nie bardzo chcemy się pozbyć tego uczucia. Niekiedy nawet odczuwamy swoistą satysfakcję chowając do kogoś urazę. Wolimy użalać się nad sobą samym i rozpamiętywać doznaną krzywdę niż szukać rozwiązania problemu i pozbyć się zadry. Uraza potrafi zadomowić się w sercu na długie lata czyniąc z nas swoich więźniów. Czasem nawet będąc w podeszłym wieku mamy żal do rodziców o to, że mieli więcej dobrych słów dla brata czy siostry niż dla nas.

Chyba wszyscy znamy uczucie urazy. Jak sobie z nią radzimy? Pouczającym przykładem ukazującym fatalne konsekwencje pielęgnowanej urazy - ale też błogosławieństwa wynikającego ze zwycięstwa nad nią - jest rodzina biblijnego patriarchy Jakuba.

Jakub kochał Boga, ale nie był doskonałym ojcem. W sposób widoczny faworyzował Józefa - jednego z najmłodszych swoich synów. Nierówne traktowanie dzieci przez rodziców rodzi w pozostałym rodzeństwie poczucie odrzucenia i bunt. Tak właśnie się stało w rodzinie Jakuba.

Więcej… [Zwycięstwo nad urazą]
 
Uczmy się przebaczać Drukuj Email
Autor: George Jesze   
czwartek, 01 stycznia 2015 00:00

"Odpuszczajcie, a dostąpicie odpuszczenia" Łk 6,37

Życie chrześcijańskie zaczyna się od przebaczenia. Kiedy prosimy Jezusa o przebaczenie naszych grzechów, podejmujemy wtedy najważniejszą decyzję naszego życia. Dzięki niej sam Bóg wprowadza nas w nowe życie - uporządkowane według duchowych praw i zasad. Wybaczania musimy się uczyć nieustannie i proces ten trwać będzie aż do chwili naszego odejścia do Pana! Dopóki po ziemi chodzą ludzie, którzy popełniają błędy (czyli my wszyscy bez wyjątku), mamy możliwość ćwiczenia się w przebaczaniu! Jak mówi przysłowie: "Rzeczą ludzką jest grzeszyć, a boską - przebaczać".

Więcej… [Uczmy się przebaczać]
 
Przebaczenie kluczem do uwolnienia Drukuj Email
Autor: Jacek Heidenreich   
środa, 31 grudnia 2014 00:00

  ”Bo jeśli odpuścicie ludziom ich przewinienia, odpuści i wam, Ojciec wasz niebieski." Ew. Mateusza 6:14

  Niewiele osób zdaje sobie sprawę, zwłaszcza dzisiaj, że ich życie wymaga radykalnej przemiany, a kluczem do tego jest tak naprawdę, ich właściwa postawa.

Jednymi z takich postaw opisanych na kartach Biblii są uniżenie i pokora, które absolutnie nie oznaczają jakiegoś samoponiżania się ani „masochistycznego” podejścia do siebie, tylko są, jak mówi apostoł Paweł w Liście do Filipian, w rozdziale 2 wersecie 3: „I nie czyńcie nic z kłótliwości, ani przez wzgląd na próżną chwałę, lecz w pokorze uważajcie jedni drugich za wyższych od siebie”. Jednakże, jak możemy zaobserwować, współczesny człowiek i niestety, często chrześcijanin, nie stosuje tego w swoim codziennym życiu, a przez to sam jest jak gdyby twórcą swoich problemów.

Z czym więc należy połączyć pokorę i uniżenie? Na pewno łączą się one z właściwym podejściem do bliźniego, do drugiej osoby, która jest naszym partnerem, kolegą, szefem czy nauczycielem. Ta właściwa postawa, która wynika z pokory i uniżenia, a o której mówi ap. Paweł, cechuje się tym, że potrafimy we właściwy sposób odnieść się do tych ludzi, okazując im należny szacunek. Ale te słowa także oznaczają, że potrafimy przyjąć z ich strony każdą, nawet negatywną postawę wobec nas. I mając określone wartości nie będziemy czuli się zranieni. Brzmi to pięknie i wręcz nierealnie, ale doprawdy Królestwo Boże nie jest z tego świata i posługuje się standardami oraz wartościami odbiegającymi od tej rzeczywistości, która istnieje w świecie materialnym. Niewątpliwie wyjątkowe miejsce obok pokory i uniżenia, albo powiedziałbym więcej, wynikające z pokory i uniżenia, jest przebaczenie. To znaczy umiejętność przebaczania wszystkich krzywd i zranień poprzez uwalnianie ludzi, którzy nas dotknęli w sposób raniący, od sądu naszych słów i wypowiadanie zamiast tego słów błogosławieństwa.

Czy istnieje więc związek pomiędzy przebaczeniem, a prawdziwą wolnością w Chrystusie?

Więcej… [Przebaczenie kluczem do uwolnienia]
 
Słowo Boże jest... Drukuj Email
Autor: Krzysztof Kwiecień   
wtorek, 30 grudnia 2014 01:00

Zapraszamy do wysłuchania opublikowanego na naszym serwerze ftp w folderze   Krzysztof Kwiecień ostatniego z wykładów wygłoszonych przez br. Krzysztofa Kwietnia podczas tegorocznej konferencji młodzieżowej w Woli Piotrowej.

Wykład nosi tytuł  "Słowo Boże jest...". 

Można go również  odsłuchać  bezpośrednio ze strony naszego radia.

Słuchaj

 
Przebaczyć czy nie przebaczyć? Drukuj Email
Autor: Sochacki Paweł   
sobota, 27 grudnia 2014 19:16

Nie ma na świecie ludzi, którzy w ciągu swojego życia nie zostali w jakiś sposób skrzywdzeni przez innych. Zranieniu możemy ulec wszędzie tam, gdzie mamy kontakt z inni ludźmi, niezależnie czy są to bliskie relacje czy przypadkowe znajomości. Rany na naszej duszy są ubocznym skutkiem relacji w jakie wchodzimy z innymi ludźmi. Pojawiają się w wyniku kontaktu z ludźmi wrogo do nas usposobionymi, ale także poprzez kontakt z osobami bliskimi, nawet najbliższą rodziną.

Jak do nich dochodzi? Biblia wyjaśnia: „Kto mówi nierozważnie, rani jak miecz; lecz język mędrców leczy”. (Przyp. Sal. 12:18). Zranienie powstaje w wyniku nierozważnych, niesprawiedliwych, zepsutych słów jakie wypowiadamy pod czyimś adresem bezpośrednio do tej osoby lub osób trzecich. Zdarza się, że takie raniące słowa wielokrotnie słyszymy we własnym domu. Wymagający rodzice mówią o swoich dzieciach źle, nazywając ich „nieudacznikami” czy „śmierdzącymi leniami”. Mąż może ranić własną żonę mówiąc, że nigdy nie potrafi niczego zrobić dobrze, a żona męża - porównując go do idealnego w jej mniemaniu męża sąsiadki lub koleżanki. Dzieci ranią się wzajemnie wyśmiewając z czyjegoś wyglądu, niemodnych ubrań czy gaf.

Więcej… [Przebaczyć czy nie przebaczyć?]
 
To jest Boże Narodzenie Drukuj Email
Autor: Anna Kwiecień   
czwartek, 25 grudnia 2014 13:51

Czym dla mnie jest Boże Narodzenie?

Pozwolę sobie przywołać kilka obrazów, które pojawiają się w moich myślach, kiedy zadaję sobie to pytanie…

Na regale z książkami stoi kartka. Na czerwonym tle widnieje wygrawerowany złotymi literami napis: Jesus is the Reason for the Season (Jezus jest przyczyną Świąt). Patrząc na kartkę przenoszę się na chwilę w przeszłość. Pewnego grudniowego dnia, po ośnieżonej, górskiej, krętej drodze przez las jechał samochód. Na przednim siedzeniu obok kierowcy siedziała nastolatka kontemplująca piękno otaczającego krajobrazu i słowa utworu puszczonego z samochodowego odtwarzacza:

Kiedyś w dzieciństwie marzyliśmy o dniach świąt,
O podarunkach swych, dla wszystkich nas,
Ale nikt nie myślał o tym, że gdy się narodził Pan,
Największym darem On stał się nam

Dla nas On przyszedł i dał życie swe,
Dla nas On przyszedł, aby cierpieć na śmierć,
Aby świat, co się zgubił, mógł wszystko w Nim mieć,
I znaleźć już w Nim życia sens.

Drugi obraz to

Więcej… [To jest Boże Narodzenie]
 
Oto święta Drukuj Email
Autor: Anna Kwiecień   
czwartek, 25 grudnia 2014 00:00

To jest Boże Narodzenie
Czy ciężko Ci zasnąć tej nocy
Odpoczywając przy świątecznych lampkach
Czy jest coś, o czym mogłeś zapomnieć?
Poza kokardami i jemiołą,
Zapakowanymi prezentami pod choinką
Jest coś więcej niż to, o czym pomyślałeś?

Czy straciliśmy przyczynę naszego corocznego świętowania?

Czym jest Boże Narodzenie?
Gdyby Zbawiciel nigdy nie został położony w żłobie.

Czym jest Boże Narodzenie bez Chrystusa?

Pamiętaj o tym wydarzeniu,
Boży prezent został owinięty w pieluszki,
Pod gwieździstym niebem pewnej cudownej i świętej nocy.
Pasterze usłyszeli śpiew aniołów,
Mędrcy przynieśli dary,
Pokój na świecie zaczął się w Betlejem
Czy straciliśmy przyczynę naszego corocznego świętowania?

Czym jest Boże Narodzenie?
Gdyby Zbawiciel nigdy nie został położony w żłobie.
Czym jest Boże Narodzenie?
Gdyby aniołowie nigdy nie śpiewali „Chwała nowonarodzonemu Królowi”?
Czym jest Boże Narodzenie bez Chrystusa?

Nie byłoby żadnego gloria
In excelsis deo
Gloria
In excelsis deo

Czym jest Boże Narodzenie?
Gdyby Zbawiciel nigdy nie został położony w żłobie.
Czym jest Boże Narodzenie?
To jest Boże Narodzenie,
To wszystko z powodu Zbawiciela położonego w żłobie.

To jest Boże Narodzenie,
Z powodu Jezusa Chrystusa!
To jest Boże Narodzenie,
Z powodu Jezusa Chrystusa!
Z powodu Jezusa Chrystusa!

 
Przebaczenie wyrazem miłości i duchowej dojrzałości Drukuj Email
Autor: Andrzej Poręba   
środa, 24 grudnia 2014 02:20

Przeto przyobleczcie się jako wybrani Boży, święci i umiłowani, w serdeczne współczucie, dobroć, pokorę, łagodność i cierpliwość, znosząc jedni drugich i przebaczając sobie nawzajem...(Kol. 3, 12-13).

Na wstępie chciałbym przytoczyć fragment znanej książki pt.”Dziecko pokoju”, której autorem jest Don Richardson, misjonarz prowadzący lata temu misję w Nowej Gwinei, wspomniany niżej jako Tuan. Jest w nim opisana reakcja Amio, pewnego nawróconego ludożercy z plemienia Sawi zamieszkującego zachodnią część tego kraju, gdy zobaczył przed sobą Huripa mordercę swojego młodszego brata. Śmiertelnie chorego Huripa przywieziono pirogą do misjonarza, który także udzielał medycznej pomocy potrzebującym tubylcom. Wtedy to Amio drżąc ze zdenerwowania powiada: „-Tuan, chyba nie dasz lekarstwa temu człowiekowi, co?[...] - Chcesz, żeby Hurip umarł? - spytałem. - Tak syknął Amio […] To on zabił i zjadł mojego małego brata! Tuan, przez całe lata czekałem na okazję, żeby...” Gdy misjonarz przypomniał Amio o „dziecku pokoju” – Jezusie, którego Bóg posłał na ziemię, aby umarł za grzechy wszystkich ludzi, by ich ze sobą pojednać jak również usunąć między nimi istniejące mury nieprzyjaźni, powoli złagodniał. Uświadomił sobie tą wielką miłość i przebaczenie Boże, zrozumiał, że tak nie powinien postępować. Patrząc już współczująco na swojego umierającego wroga, wziął go na swoje ramiona i zaniósł do prowizorycznego szpitalika, gdzie udzielono choremu pomocy.

Więcej… [Przebaczenie wyrazem miłości i duchowej dojrzałości]
 
Dziwne Święta Drukuj Email
Autor: Zdzisław Jozefowicz   
środa, 24 grudnia 2014 02:00

Święta pamiątki narodzenia Jezusa Chrystusa, to dziwne święta. Inne chyba nie mają takiego klimatu. Wiele razy odnosiłem wrażenie jakby dotyczyły tylko Polaków, ale to tylko chwila nastroju. Zadaję sobie jednak pytanie czemu są tak inne od wszystkich świąt jakie znamy?

Jest chyba tylko jedna odpowiedź, bo dotyczą najważniejszej sprawy w dziejach tego świata:

„Albowiem objawiła się łaska Boża, zbawienna dla wszystkich ludzi...” powiada ap. Paweł do Tytusa.

Więcej… [Dziwne Święta]
 
O przyjdź, o przyjdź Immanuel Drukuj Email
Autor: Michalak Jakub   
środa, 24 grudnia 2014 02:00

O przyjdź, o przyjdź Immanuel,

I odkup zniewolonego Izraela,

Który płacze tu w samotnym wygnaniu,

Nim ukaże się Boży Syn.

 
Rozraduj się! Rozraduj się!

Immanuel przyjdzie do ciebie, o Izraelu!

Więcej… [O przyjdź, o przyjdź Immanuel]
 
A gdzie stoi kolejka do Jezusa? Drukuj Email
wtorek, 23 grudnia 2014 00:00

Przypominamy wciąż aktualną kolędę, która  nawołuje nas do odpowiedzi na  pytanie zawarte w tytule clipu.

Becky Kelly tak opisuje historię powstania tej niezwykłej piosenki:

„Kilka lat temu w centrum handlowym mój czteroletni wtedy siostrzeniec Spencer zobaczył dzieci stojące w kolejce do Świętego Mikołaja. Wiedział, że w okresie Bożego Narodzenia chrześcijanie świętują narodziny Jezusa i zapytał swoją mamę: „- A gdzie stoi kolejka do Jezusa?”.

Po powrocie z zakupów siostra opowiedziała o wszystkim tacie, który

Więcej… [A gdzie stoi kolejka do Jezusa?]
 
Moc przebaczenia Drukuj Email
Autor: Kazimierz Sosulski   
niedziela, 21 grudnia 2014 18:27

Mówimy często o mocy Ducha Świętego czy mocy modlitwy. Ale czy zauważyliśmy, że u podstawy tych mocy jest przebaczenie? Czy pomyśleliśmy kiedykolwiek, jaką moc ma przebaczenie?

Przecież fundamentem zbawienia i więzi z Bogiem jest odebranie z rąk Jezusa odpuszczenia własnych grzechów. Natomiast podłożem wszelkich duchowych poczynań jest stan pokoju i pojednania z bliźnimi.

Jak się to ma do moich codziennych doświadczeń? To prawda, że dzięki narodzeniu na nowo jestem w Chrystusie doskonały i mądry. Ale jak to się przekłada na moją codzienność? Chrystus jest moją mądrością, ale czy ta mądrość dotyczy tylko wiecznego życia? A gdzie się ona podziewa w sytuacji, gdy usiłuję być miły i życzliwy wobec bliźnich, a mimo to nieraz jestem przez nich krzywdzony i w końcu tego nie wytrzymuję?

Więcej… [Moc przebaczenia]
 
Czy jesteś powołana do samotności? Drukuj Email
Autor: Anna Kwiecień   
piątek, 19 grudnia 2014 11:20

Kiedyś przeczytałam opis pewnej ciekawej sytuacji: Kiedy moja szwagierka Kristina miała około trzydziestki i nadal była panną, ktoś zapytał ją: „Krissy, jesteś powołana do samotności?”

 Kristina marzyła o małżeństwie i rodzinnym szczęściu, ale Bóg nie postawił jeszcze na drodze jej życia męża. Nie czuła się powołana do samotności, ale wiedziała, że dopóki Bóg nie zrealizuje swojego planu dotyczącego jej małżeństwa, powołuje ją do tego, aby swoje panieńskie lata przeżyła dobrze… dla Jego chwały. Kristina pomyślała więc przez chwilę nad zadanym jej pytaniem „jesteś powołana do samotności? i odpowiedziała: „Dzisiaj, jestem”.1

Odpowiedź Kristiny jest niezwykle dojrzała i mądra. Wiele dziewcząt postrzega swoje panieństwo, jako czas siedzenia w poczekalni i czekania, aż w końcu nadejdzie ich kolej - ich imię zostanie wyczytane, a one będę mogły wyjść z poczekalni i zacząć „naprawdę żyć”. Bezczynność, zniechęcenie, marudzenie, narzekanie, a czasami nawet zgorzknienie i zgnuśnienie są częstymi towarzyszami czekających.

Więcej… [Czy jesteś powołana do samotności?]
 
<< pierwsza < poprzednia 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 następna > ostatnia >>

Strona 95 z 112